Piotr Cyrwus: Trudne czasy dla aktorów? Za Szekspira też...

    Piotr Cyrwus: Trudne czasy dla aktorów? Za Szekspira też były trudne

    Anna J. Dudek

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    "Pracując w teatrze państwowym, nie jesteśmy w stanie utrzymać rodziny. O, i tu mamy ten niby blichtr zawodu aktora - brak reform, brak finansowania, brak rozwiązań". Z aktorem Piotrem Cyrwusem o tym, dlaczego dziś więcej jest gwiazd niż aktorów, rozmawia Anna J. Dudek.
    Trudne czasy dla aktorów? Zawsze były trudne - mówi aktor Teatru Polskiego Piotr Cyrwus

    Trudne czasy dla aktorów? Zawsze były trudne - mówi aktor Teatru Polskiego Piotr Cyrwus ©Andrzej Banaś/Polskapresse

    Powiedział Pan kiedyś, cytując za innym aktorem, że "kiedyś było wielu aktorów i kilka gwiazd, a teraz są same gwiazdy i niewielu aktorów". Nastąpiło powszechne zgwiazdorzenie?
    Może teraz powołam się na innego kolegę Grzegorza Małeckiego - może trzeba będzie wszystko w teatrze zacząć od nowa, tzn. w naszych wypowiedziach aktorskich. Trzeba zrobić takie ABC najpierw dziennikarzom, a przez to widzom i czytelnikom różnych gazet. Kto to jest aktor? Bo teraz to się wszystko myli ludziom: bo ten aktor to nie jest koniecznie ten człowiek, którego pokazują w telewizji...

    Który jeździ na łyżwach, śpiewa albo tańczy.
    Trawestując opowieść Marcina Dańca: "Panie Marcinku, panie Marcinku, a kiedy te gwiazdy będą robiły to, co potrafią". Nie chcę nikogo obrażać ani oceniać, bo to indywidualna sprawa i są takie czasy, a nie inne.

    Trudne?
    Zawsze są trudne, za Szekspira też były trudne. Pojawiły się inne możliwości, reklama, seriale, różne show, pytanie na śniadanie... Już jakiś czas temu obiecałem sobie, że będę rozmawiał tylko o sprawach zawodowych, nie o polityce, wychowaniu dzieci czy co do garnka włożyłem.

    Wszyscy znają się na wszystkim.
    Kiedyś nawet zapytałem w jednym z programów śniadaniowych, dlaczego my, aktorzy? Jest tylu psychologów, profesorów od gwiazd - mówię o tych sferycznych - a nas się zaprasza na każdy temat. Pani, z którą rozmawiałem, z uśmiechem mi wytłumaczyła, że jakby zaprosili profesora, to ludzie zmieniliby kanał. Nas się chce widzieć w tej telewizji. To jest z jednej strony pocieszające, ale chciałbym, żeby nas widziano tylko w naszych rolach, poprzez grane sztuki, seriale, telewizję czy film, a żeby znawcy wypowiadali się, jak położyć kafelki i jak naprawić samochód. Ale to jest jakiś idealizm.

    To jest dwukierunkowa ulica, aktorzy chcą występować w tych rolach, o których Pan mówi, tłumacząc to w ten sposób, że gdyby mieli się utrzymać tylko z etatu w teatrze, to umarliby z głodu.
    Ale to jest inny problem, tamto to jest kwestia popularności, bo przecież nie my z niej żyjemy. Ja z popularności jeszcze naprawdę nie mogę wyżyć.Zapytałem w telewizji, dlaczego aktorów zaprasza się do komentowania. - Na widok profesora ludzie zmieniliby kanał - padła odpowiedź

    Popularność nie pomaga?
    Absolutnie, bo zdarza się, że nie dostanę roli, bo jestem za bardzo popularny. Kiedyś nie dostawałem ról, bo byłem za mało popularny. Mogę sobie to wytłumaczyć sam, ja wierzę, że jeśli dostanę rolę, to dobrze ją zagram, dobrze wykonam zadanie. Rozmawiam z kolegami, nikt się, a już na pewno nie ja, po krakowskiej szkole teatralnej nie bił o tę popularność. Taki zrobił się świat. Ileś gazet wychodzi, ileś programów jest, nawet reżyserzy, nawet krytycy teatralni chcą się pokazać w tych mediach. Takie są czasy, ja ich nie oceniam. Mogę ocenić po sobie - grałem w serialu, nagle byłem bardzo popularnym Ryśkiem z "Klanu", później bardzo chciałem pokazać się w różnych miejscach, z innej strony, żeby ludzie kojarzyli mnie inaczej, niż tylko jako Ryśka.

    Mówi Pan, że nie bił się o popularność - dlatego, że kiedyś nie było gdzie bywać, czy może mentalność była trochę inna?
    Od dawna jest gdzie bywać, ale zawsze uważałem, że ja mogę się popisać tym, co umiem, czyli przez moją rolę, a nie tym, ile wódki potrafię wypić. Wódkę potrafię wypić, ale kogo to obchodzi?
    1 3 »

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Trudne czasy?

      Tadek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 38 / 58

      Trudne czasy były w czasach PRL ,gdy dopiero prawdziwy Talent czynił z aktora Gwiazdą.Ale bez fortuny.A dziś ta mnogość seriali kreuje popularne osoby określane przez media jako "gwiady".A za tym...rozwiń całość

      Trudne czasy były w czasach PRL ,gdy dopiero prawdziwy Talent czynił z aktora Gwiazdą.Ale bez fortuny.A dziś ta mnogość seriali kreuje popularne osoby określane przez media jako "gwiady".A za tym idą pieniądze.Jednak Gwiazdy wśród nich trudno znaleźćzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Darmozjady

      kasia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 54 / 37

      i po co pokazujecie ten zakuty pysk,,,

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama