Kryzys koreański: Kim Dzong Un, grożąc światu, szykuje...

    Kryzys koreański: Kim Dzong Un, grożąc światu, szykuje własny Dzień Słońca [ZDJĘCIA]

    Michael Sheridan, Toby Hardnen i George Arbuthnott

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    W ubiegłym tygodniu amerykański satelita szpiegowski wykonał fotografie pociągu towarowego powoli sunącego z zachodu na wschód po mocno sfatygowanych północnokoreańskich torach. Na zdjęciach widać bezbłędnie rozmiary rakiet. Amerykanie szybko wysłali fotki do mocno już zaniepokojonej sojuszniczej Japonii. Tu wyciekły do tokijskiego dziennika "Asahi Shimbun".

    Na to tylko czekali analitycy. Nie żeby chodziło o zagrożenie dla USA - tego nie ma. Mamy jednak klucz do tego, jak Korea Północna planuje zakończyć swoją niebezpieczną wojnę na słowa.

    Najpierw był alarm. Pierwsze doniesienia wskazywały, że może chodzić o potężne rakiety KN-08, które po raz pierwszy pokazano na defiladzie w Phenianie w 2010 roku. Podobno mają zasięg 10 tys. km. Mogłyby więc dotrzeć do USA. Eksperci twierdzą jednak, że w istocie jest on znacznie krótszy - tylko 6 tys. km.

    Potem przedstawiciele amerykańskiej administracji podali anonimowo, iż chodziło raczej o mniejsze pociski Musudan. Te rakiety średniego zasięgu zaprojektowano w oparciu o radzieckie pociski dla łodzi podwodnych. Przypuszcza się, że mogą dolecieć na odległość 4 tys. km. Za blisko jak na Amerykę, ale wystarczająco, aby uderzyć w Koreę Południową czy Japonię. A także na amerykańską bazę lotniczą - stacjonują tu potężne bombowce B-52 - na wyspie Guam.

    W piątek źródła wojskowe w Seulu podały, że dwie rakiety Musudan już załadowano na transportery. Nie można było jednak tego zweryfikować.

    W tym szumie pewne jest jedno - żadnej z tych rakiet nigdy nie przetestowano. Nie sposób więc orzec, jak się spisują.

    Dlatego analitycy mogą - choć nigdy z całkowitą pewnością - przewidzieć wynik nieprzewidywalnych błazenad Kim Dzong Una.

    Ten dyktator neofita ma na plecach wojskowe jastrzębie i rodzinną psychodramę, której fabuły nie powstydziłby się Szekspir.

    Od tygodni trzyma na nogach cały świat, grożąc wypowiedzeniem wojny nuklearnej Ameryce. Przeprowadził trzecią w Korei Północnej próbę nuklearną i ogłosił "stan wojny" z sąsiadem. Zamknął strefę przemysłową Kaesong i postawił w pogotowiu swoje siły rakietowe.

    Jednak patrząc na wspomniane zdjęcia satelitarne, decydenci polityczni w Waszyngtonie, Tokio i Seulu mogą otrzymać dodatkowe wskazówki, o co właściwie chodzi dyktatorowi.

    Krańcowy punkt linii kolejowej wypada wśród gór ocierających się o wschodnie wybrzeża Korei Płn. Kręta, nowo zbudowana droga prowadzi stąd do poligonu Musudan-ri, gdzie mieści się płyta wyrzutni rakietowych.

    Rakiety trzeba przeładować z pociągu na potężne chińskie pojazdy transportowe. Dopiero wtedy mogą dotrzeć do wyrzutni.

    Analiza fotografii satelitarnych z ostatniego półrocza wskazuje, że drobiazgowo planuje unowocześnienie Musudan-ri.

    Więcej, miejsce to dostarcza dowodów, że w kwestii najgroźniejszej broni świata Korea Północna współpracuje z Iranem.

    - Trzy główne i nowe wątki związane z Tonghae wzmacniają nasze poprzednie konkluzje… że obiekt ten unowocześnia się w celu przyszłego wystrzeliwania zeń większych rakiet. I że Korea Północna może w tym względzie otrzymywać pomoc Iranu - napisał dwa miesiące temu jeden z analityków na specjalistycznej stronie internetowej 38 North.
    1 3 4 »

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      kimsrim

      OLo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 181 / 169

      Sami nei wykształcone sieroty ;))) Kim świń niech sobie spłodzi kolejnego bachora a jak dorośnie jeszcze bardziej mu pójdzie na mózg..

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama