Ładuniuk: Śląsk i Zagłębie też mają camino, swoją drogę do...

    Ładuniuk: Śląsk i Zagłębie też mają camino, swoją drogę do Santiago de Compostela, czyli via regia

    Dziwny ten świat

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Santiago de Compostela. Na schodach przed sanktuarium św. Jakuba
    1/13
    przejdź do galerii

    Santiago de Compostela. Na schodach przed sanktuarium św. Jakuba ©Anna Ładuniuk

    Współczesny pielgrzym pokonuje dziennie od dwudziestu do trzydziestu kilometrów, w plecaku ma superlekki śpiwór, na nogach buty trekkingowe a w rękach kijki ułatwiające marsz. Śpi w wieloosobowej sali na piętrowym łóżku za 3 euro i je menu pielgrzyma za 8 euro. Tak wygląda klasyczny piechur, zdążający do Santiago de Compostela - pisałam kilka lat temu w Dzienniku Zachodnim po swojej próbie zmierzenia się z camino, czyli szlakiem św. Jakuba.
    Przeszłam pieszo niewiele ponad 200 kilometrów, od Astorgi do Santiago. Zajęło mi to dwa tygodnie. Wracam do tamtej historii i tamtego tekstu, bo za kilka dni, 20 kwietnia odbędzie się uroczyste otwarcie Szlaku św. Jakuba "Via Regia" w Zagłębiu i na Górnym Śląsku. Uroczystość połączona ma być z I Piekarskim Festiwalem "Na pielgrzymich szlakach". A jeśli ktoś sobie wyobraża, że na śląskim jakubowym "camino" wkrótce pojawią się zorganizowane grupy pielgrzymkowe, z megafonami i pod przewodnictwem księży, takie jak zwykliśmy widywać w drodze do Częstochowy albo Piekar Śląskich, to może tego nie znaleźć. Camino ma zupełnie inny charakter ...

    Jaki? Poczytajcie fragment mojego tekstu sprzed prawie pięciu lat:
    Panie Janie, panie Janie rano wstań, rano wstań, wszystkie dzwony biją... - przygrywa sobie na harmonijce ustnej Francuz w średnim wieku. Pewnie chce poczuć atmosferę sprzed wieków, kiedy tę samą melodię, jak chce legenda, podśpiewywali pielgrzymi zdążający do grobu świętego Jakuba w hiszpańskim Santiago de Compostela. Tyle tylko, że tamci wyśmiewali leniwych współbraci, którzy zaspali i nie zdążyli na pierwszą mszę, a on, współczesny pielgrzym, umila sobie monotonną wędrówkę przez las.

    Francuz jest jednym z kilkudziesięciu tysięcy, którzy co roku, podobnie jak w średniowieczu, pokonują pieszo camino - szlak świętego Jakuba, prawie 800-kilometrową specjalnie wytyczoną trasę prowadzącą od Francji przez Pireneje, a potem prowincje Hiszpanii północnej - Nawarrę i kraj Basków, Rioję, Kastylię i Leon, oraz Galicję aż do Santiago.

    Camino znaczy droga


    Dla średniowiecznego chrześcijaństwa Santiago de Compostela było trzecim, po Rzymie i Jerozolimie miejscem "świętym". Stało się znane, ponieważ uznano, że grób Jakuba Apostoła znajduje się na terenie Hiszpanii. Ciągnący do grobu pielgrzymi potrzebowali opieki, zarówno duchowej jak i ochrony przed rabusiami, stąd przy trasach najczęściej wykorzystywanych przez pątników zaczęły powstawać kościoły, klasztory, zamki, karczmy i zajazdy. Tras było kilka, najpopularniejsza z nich, wiodąca od Pirenejów, nazwana została drogą francuską.

    Na liście światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO


    Współczesne pielgrzymowanie zainicjowała grupka sześciorga zapaleńców, która w roku 1983 założyła Bractwo świętego Jakuba i postanowiła odnowić średniowieczne ścieżki. Dziś szlaki znaczą słupki i drogowskazy z charakterystyczną muszlą (znakiem rozpoznawczym średniowiecznego pielgrzyma była zawieszona na szyi muszla). W roku 1993 camino dzięki ich staraniom zostało wpisane na listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO.

    Coello, pielgrzymi i turyści


    Największą "reklamę" zrobił jednak pielgrzymowaniu Paulo Coello, autor bestsellera "Pielgrzym". Dziś raczej tę powieść, nie biblię mają w plecakach caminowicze.
    Camino stało się popularne, spełnia rolę i szlaku pielgrzymkowego, i trasy turystycznej. Nie wszyscy uczestnicy deklarują motyw religijny. Niewielu spośród nich podczas drogi uczestniczy we mszach świętych. I niewiele camino ma wspólnego z wyobrażeniem naszych polskich pielgrzymek. Tu zamiast grup pątników z księdzem na czele, idą samotni wędrowcy z plecakami. Zamiast głośnych modlitw i pieśni - kontemplacja, podziwianie natury i zabytków. W schroniskach nie rzucają się w oczy symbole religijne, często ich tam w ogóle nie ma. Rzadko można natknąć się na informacje o nabożeństwach, nawet jeśli we wsi jest czynny kościół.
    A jak będzie u nas? Co z "kultury camino" pojawi się oprócz znaku szlaku - charakterystycznej muszli? Pewnie zobaczymy już niedługo...

    I Piekarski Festiwal "Na pielgrzymich szlakach"


    20 kwietnia w programie oficjalnego otwarcia śląsko-zagłębiowskiego odcinka szlaku jest wędrówka 11-kilometrowym odcinkiem z Sączowa (parafia p.w. Św. Jakuba Apostoła) do Piekar Śląskich, do tutejszego sanktuarium . I Piekarski Festiwal "Na pielgrzymich szlakach" rozpocznie prezentacja Dariusza Jurka, który opowie o historii i przebiegu szlaku Via Regia. Następnie swoją pieszą pielgrzymkę z Polski do Santiago de Compostela przedstawi Andrzej Kofluk. Darwina i Jacek Matuszczakowie opowiedzą o wędrówce z krzyżem do grobu Jana Pawła II, a o. Tomasz Maniura OMI zrelacjonuje rowerową pielgrzymkę do Ziemi Świętej. Michał Starzyk przedstawi historię nocnych pielgrzymek z Piekar Śląskich do Częstochowy.

    WIĘCEJ O TYM WYDARZENIU ZNAJDZIESZ TU

    PS.
    Na camino powróciłam latem 2013 roku. Tym razem przeszłam etap z Porto w Portugalii (znów niewiele ponad 200 km). Odsyłam do wpisu CAMINO PORTUGALSKIE

    Więcej informacji o camino znajdziesz pod tym adresem
    Wszystko o camino i Santiago de Compostela

    Jeden z forumowiczów zwrócił mi uwagę, że warty polecenia jest również link DO TEJ STRONY

    CZYTAJ BLOG ANNY ŁADUNIUK

    Czytaj także

      Komentarze (5)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Prośba o sprostowanie

      Peter Alex (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 28 / 28

      Pani Aniu, prosiłbym o sprostowanie artykułu.

      Nie zgadzam się w całej rozciągłości z nadużyciem, które Pani popełniła w stwierdzeniu, że: "Zaledwie 10 procent uczestników deklaruje motyw...rozwiń całość

      Pani Aniu, prosiłbym o sprostowanie artykułu.

      Nie zgadzam się w całej rozciągłości z nadużyciem, które Pani popełniła w stwierdzeniu, że: "Zaledwie 10 procent uczestników deklaruje motyw religijny." - sugeruję zapoznanie się z oficjalnymi statystykami Biura Pielgrzyma (http://www.peregrinossantiago.es/esp/wp-content/uploads/informes/peregrinaciones2012.pdf).

      Statystyki te wskazują zupełnie inny obraz motywacji pielgrzymów, zaledwie 6,14% pielgrzymów deklaruje brak motywów religijnych. Pozostałe 93,86% deklaruje charakter religijno-duchowy, a wśród nich 41,30% religijny.

      Niezależnie od tego jak postrzegamy kwestię religijności (i do tego się nie ustosunkowuję) Pani stwierdzenie jest dalekie od prawdy. Nie chciałbym, aby ktoś kto przeczyta Pani wpis odniósł wrażenie, że Camino de Santiago przypomina jedną wielką imprezę, która z duchowością i religijnością ma niewiele wspólnego. W ten sposób buduje się nieprawdziwy obraz zjawiska i przypomina to manipulację.

      W trakcie moich podróży po Camino spotkałem się z zamkniętymi kościołami, ale nigdy nie było problemów z partycypacją we mszy św. jeżeli w danej miejscowości akurat była odprawiana. Takie informacje były udzielane w schroniskach, w których jeżeli były prywatne lub kościelne wisiał krzyż. W tych municypalnych zdarzało się, że brakowało oznak przywiązania do tej, czy innej wiary. Nikomu to nie przeszkadzało, niezależnie od światopoglądu. Również w trakcie wędrówki na szlaku północnym w Hiszpanii spotykałem się z dowodami sympatii wobec nas Polaków jako narodu, który przyniósł światu Jana Pawła II. Hiszpanie (różnego wieku) wspominali jego wsparcie dla idei Camino z początku lat 80 ubiegłego wieku oraz apel o odnawianie dróg jakubowych.

      Camino jest niezwykłą drogą zwykłych ludzi, którzy poszukują siebie na różnych płaszczyznach. Stąd tak wiele osób wraca ciągle na szlak. Fajnie, że w Polsce też można. Pielgrzymowanie/wędrowanie Camino jest zupełnie inne od pielgrzymek pieszych do Częstochowy. Każdy ma swoją drogę, jedni wolą Jasną Górę, inni Rzym (romeros), czy Jerozolimę (palmeros), a Ci prawdziwi pielgrzymi (peregrinos - bo tak są nazywani) wybierają Santiago de Compostela.

      Pax
      Peter Alex

      Ps. Istnieje także forum caminodesantiago.pl - które również jest źródłem informacji dla pielgrzymów zmierzających do Santiago de Compostela (śmiem twierdzić, że o wiele lepszym od tego umieszczonego przez Panią).zwiń


      Zdjęcie autora komentarza
      Dziękuję

      Anna Ładuniuk

      Zgłoś naruszenie treści / 30 / 25

      Dziękuję za obszerny i merytoryczny komentarz.
      Forum caminodesantiago.pl znam. Dziękuję za przypomnienie. Dodam, że korzystałam z przewodników tam umieszczonych podczas mojego camino. Dodam ten...rozwiń całość

      Dziękuję za obszerny i merytoryczny komentarz.
      Forum caminodesantiago.pl znam. Dziękuję za przypomnienie. Dodam, że korzystałam z przewodników tam umieszczonych podczas mojego camino. Dodam ten link, rzeczywiście dobry.
      Pisze pan: "Nie chciałbym, aby ktoś kto przeczyta Pani wpis odniósł wrażenie, że Camino de Santiago przypomina jedną wielką imprezę, która z duchowością i religijnością ma niewiele wspólnego". Ja też nie chciałabym i nie taki był mój zamiar.
      Atmosfera na camino niewiele ma wspólnego z 'imprezowaniem", ma wymiar duchowy, ale zgodzi się pan ze mną, że duchowość ta i religijność jest bardzo różnie, indywidualnie pojmowana. I że wędrują po camino ludzie różnych wyznań i religii, w tym niechrześcijańskich.
      Kwestia 10 procent: Nieprecyzyjne sformułowanie. Prawda. Miałam odnieść się do uczestniczenia w mszach świętych. Prostuję.
      zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Proszę

      Peter Alex (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 24 / 29

      Dziękuję za sprostowanie, aczkolwiek moim zdaniem kwestia tego, jak duży procent pielgrzymów uczestniczy we mszy św. jest również dyskusyjna, ze względu na brak jednoznacznych (lub nawet ogólnych)...rozwiń całość

      Dziękuję za sprostowanie, aczkolwiek moim zdaniem kwestia tego, jak duży procent pielgrzymów uczestniczy we mszy św. jest również dyskusyjna, ze względu na brak jednoznacznych (lub nawet ogólnych) badań w tym temacie. Wśród relacji pielgrzymów (bez względu na ich więź z jakąkolwiek religią) pojawiają się wątki, w których piszą, że na Camino uczestniczyli w mszach św. ze względu na fakt, iż dla nich był to istotny punkt w wędrówce do grobu św. Jakuba. Oczywiście, czym innym jest uczestniczenie we mszy św. dla katolika, a czym innym dla turysty, który traktuje ją jako swego rodzaju event, na zakończenie, którego kapłan udziela uroczystego błogosławieństwa dla pielgrzymów. Jednak tutaj znowu trzeba by się skupić na głębszych badaniach. Polecam w tym przypadku dosyć dobrą książkę "Moja droga do Santiago. Opowieść pielgrzyma agnostyka", Robert Ward. Inne spojrzenie na Camino.

      Pax
      Peter Alexzwiń


      Zdjęcie autora komentarza
      Jeszcze raz dziękuję

      Anna Ładuniuk

      Zgłoś naruszenie treści / 24 / 28

      Z tego co zaobserwowałam: na trasie niewiele osób uczestniczy w liturgii. Na ogół w kościołach widziałam te same osoby (podczas dwutygodniowego marszu kojarzy się współtowarzyszy, większość ma...rozwiń całość

      Z tego co zaobserwowałam: na trasie niewiele osób uczestniczy w liturgii. Na ogół w kościołach widziałam te same osoby (podczas dwutygodniowego marszu kojarzy się współtowarzyszy, większość ma podobne tempo, więc w tych samych miejscowościach zatrzymuje się na nocleg). Na koniec, w Santiago do sanktuarium idą wszyscy (lub prawie wszyscy). Motywy różne.
      Ponieważ wędrowałam z osobą, która bardzo dbała o to, aby zatrzymywać się na nocleg w takich miejscach, gdzie będzie możliwość uczestniczenia w liturgii, wiem, że nie zawsze i nie wszędzie było to oczywiste. Czasami trzeba było się nagimnastykować, żeby zaplanować nocleg w odpowiedniej wsi czy miasteczku.
      Za podpowiedź lektury dziękuję.
      Pozdrawiamzwiń

      Zdjęcie autora komentarza
      Caminowicze

      Anna Ładuniuk

      Zgłoś naruszenie treści / 23 / 27

      Podróżowaliście po hiszpańskim camino? Jakie są wasze wrażenia? Zapraszam do dzielenia się wrażeniami.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama