Powrót dinozaurów

    Powrót dinozaurów

    Ola Szatan

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    - Polska? Sporo już o niej wiem, m.in. o strasznej historii Warszawy. Znam też Pałac Kultury i Nauki, w którym grałem koncerty, w tym jeden solowy, na którym na scenie byłem tylko ja i fortepian - opowiadał Steve Hogarth, wokalista zespołu Marillion, gdy rok temu udzielał wywiadu naszej gazecie.
    - Natomiast to, co skupia naszą uwagę, to wasze drogi. Są naprawdę bardzo złe. Jeżeli jesteśmy z zespołem w trasie, śpimy w specjalnym busie i za każdym razem kiedy przyjeżdżamy do Polski, mamy problemy z tymi drogami - śmiał się Hogarth.

    Marillion promował wówczas płytę "Somewhere Else", której dobre recenzje zapewniły takie utwory jak "See It Like A Baby" oraz "Thank You Whoever You Are".

    Teraz przyjdzie im ponownie zmierzyć się z polskimi drogami. Marillion powraca bowiem do Polski na kolejne koncerty. Ta niezwykle popularna w naszym kraju grupa już w lutym odbędzie tournée promujące najnowszy album "Happiness Is The Road", który ukazał się 20 października 2008 roku.

    To już piętnasty krążek w dorobku tej legendarnej brytyjskiej grupy rockowej, dzięki której rock progresywny znowu znalazł się na pierwszych stronach gazet. Stworzyła ona nowy gatunek, rock neoprogresywny.

    Zespół Marillion powstał w 1979 roku. Cztery albumy (m.in. "Fugazi" i "Misplaced Childhood") wystarczyły, aby jego wokalista Fish stał się niekwestionowaną i doskonale rozpoznawalną gwiazdą.
    Kiedy więc w 1988 roku Fish zdecydował się opuścić szeregi grupy, spekulowano, że to może być początek końca Marillion. Nic bardziej mylnego.

    Przed mikrofonem stanął charyzmatyczny Steve Hogarth. Wcześniej wokalista był jednym z założycieli i członków The Europeans, współpracował również z The The i Julian Cope.
    Przewidywania porażki zespołu szybko się rozwiały, gdy w kolejnych dziewięciu albumach Hogarth wraz z pozostałymi członkami grupy - Stevem Rothery'm (gitara), Markiem Kelly'm (keyboard), Pete'em Trewavasem (bass) oraz Ianem Mosleyem (bębny) odświeżyli brzmienie Marillion. Przy produkcji płyty "Anoraknophobia" (2001 r.) Marillion zdecydował się na niespotykany krok, prosząc fanów o zamówienie albumu na 12 miesięcy przed jego wydaniem. Na apel odpowiedziało 12 tysięcy osób, które zdecydowały się złożyć zamówienie, pomagając sfinansować nagranie. Ten sam manewr zespół powtórzył przy realizacji przebojowego albumu "Marbles" (2004 r.), lecz tym razem środki te zostały wykorzystane na kampanię promującą wejście płyty na rynek.

    Najnowszym krążkiem Marillion świętuje 30-lecie działalności artystycznej. "Happiness Is The Road" to dwupłytowe wydawnictwo, składające się z krążków "Essence" oraz "The Hard Shoulder". Każda z tych części jest inna, ale łączy je klimat, nastrojowość tak charakterystyczna dla Marillion. Może gitarzysta Steve Rothery gra tu mniej rozbudowanych solówek, natomiast zdaniem wielu głos Steve'a Hogartha brzmi pięknie jak nigdy dotąd. I co ważne, jest to album inny niż poprzedzający go "Somewhere Else".

    O artystycznej formie Marillion będziemy mogli przekonać się podczas lutowej trasy promującej "Happiness Is The Road". Muzycy rozpoczną ją od Krakowa. 9 lutego wystąpią w tamtejszej Hali Wisły (ul. Reymonta 20). Potem zespół zagra jeszcze w Warszawie (10 lutego) i Gdańsku (11 lutego). To z pobytów w dawnej stolicy Polski mają jednak wyjątkowe wspomnienia. Zagrali tam już kilka koncertów.

    - Uwielbiam Kraków! To moje ulubione miejsce w Polsce. Ma w sobie niesamowitą magię, wiele pięknych zakątków, do których warto się wybrać. Byłem w tym mieście chyba sześć razy - podkreślał rok temu Hogarth.

    Bilety na krakowski koncert (9 lutego, Hala Wisły) rozchodzą się jak ciepłe bułeczki. Do sprzedaży trafiły ostatnie bilety na miejsca siedzące. Wejściówki kosztują 150 i 160 zł (miejsca siedzące nienumerowane) oraz 110 zł (miejsca stojące, których cena w dniu koncertu wzrośnie o 10 zł.). W przyszłym tygodniu "Polska Dziennik Zachodni ogłosi konkurs, w którym do wygrania będą wejściówki na ten koncert.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama