Remont z rozmachem

    Remont z rozmachem

    Katarzyna Nylec

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Ponad 3,5 mln złotych ma kosztować termomodernizacja i remont Szpitala Miejskiego w Piekarach Śląskich. W poniedziałek pacjenci będą przyjęci na odnowiony oddział kardiologiczny.
    Najdalej za dwa tygodnie zostanie oddany do użytku ostatni z remontowanych oddziałów - noworodkowy. Prace trwają w lecznicy od maja. Od tamtej pory udało się zmienić ponury, odstraszający widokiem peerelowski budynek z odpadającym tynkiem w nowoczesny szpital.

    Remont był konieczny, choćby ze względu na nieprawidłowości, na jakie wskazał komendant straży pożarnej. Tyle że nie wiadomo, czy nie jest robiony ze zbyt dużym rozmachem.
    Sama wymiana podłóg na te spełniające wymogi sanepidowskie kosztowała szpital ponad 600 tys. złotych, 300 tys. zł wydano na nową kotłownię z piecami olejowo-gazowymi. Niebagatelną sumę, bo 50 tys. zł lecznica zapłaciła za... drzwi przeciwpożarowe odcinające oddziały od dymu. Takich drzwi jest na terenie szpitala kilka, w każdej klatce schodowej. Dodatkowo zamontowano elektryczne klapy oddymiające, które w razie pożaru otwierają się po naciśnięciu odpowiedniego przycisku i uwalniają dym na zewnątrz budynku.

    - To jedyne takie urządzenia w okolicy. W żadnym innym szpitalu nie widziałem podobnych - chwali się Michał Ekkert, dyrektor szpitala.

    Opozycja w radzie miasta od dawna przygląda się postępowi prac i działaniom dyrektora ze sceptycyzmem. Na zebraniu jednej z komisji do spraw społecznych radni zarzucili Ekkertowi niegospodarność. Wytknięto mu, że nie zapewnił płynności finansowej w płatnościach za leki dostarczane do szpitala. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, szpital wciąż nie uregulował rachunku na ponad 1 mln złotych za środki opatrunkowe i lekarstwa!

    Sam dyrektor tłumaczy, że w ciągu ostatnich miesięcy udało się zmniejszyć dług szpitala wynoszący grubo ponad 11 mln złotych o 3 mln złotych.

    - Wywalczyliśmy zaległe pieniądze z Narodowego Funduszu Zdrowia za lata 2001/2002. Część kwoty udało się zaoszczędzić m.in. dzięki umorzeniu kredytów z Banku Gospodarstwa Krajowego - wylicza.
    Szefostwo szpitala zamierza też podnieść pensje pracownikom. Pieniądze jednak mogą zacząć topnieć w bardzo szybkim tempie, bo szpitale mają problemy z podpisywaniem kontraktów z NFZ. - W takiej sytuacji dług może po raz kolejny się powiększyć - przyznaje dyrektor.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama