Czekamy na wyniki kontroli

    Czekamy na wyniki kontroli

    Aldona Minorczyk-Cichy

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Wychowankami domu dziecka w Orzeszu, które na naszych łamach opowiedziały swoje tragiczne historie, zainteresował się także Rzecznik Praw Obywatelskich. Dr Janusz Kochanowski poprosił wojewodę śląskiego o szczegółowe informacje na temat kontroli odbywającej się w placówce.
    Tydzień temu opisaliśmy historię Eweliny, która miała dość poniżania, więc targnęła się na życie. Opowiedzieliśmy o Sylwii, która poroniła zagrożona wyrzuceniem na bruk w osiemnaste urodziny.

    Molestowana przez starszych kolegów Zosia usłyszała, że sama jest sobie winna. 10- i 11-letni bracia za "pyskowanie" wychowawcy zostali zamknięci w piwnicy. Z okien w pokojach dzieci usunięto klamki, by nie uciekały. Na porządku dziennym było szarpanie wychowanków i ubliżanie im.

    Dyrektor domu dziecka, Agnieszka Kuchny, ubolewała, że przegapiła kilka ważnych spraw. Potwierdziła niektóre z rzeczy, o których opowiedzieli nam jej wychowankowie. Zaprzeczała jednak przemocy w ośrodku i brakowi właściwej opieki. My jednak jesteśmy w posiadaniu nagrań, na których widać, jak jeden z wychowawców szarpie nastoletniego chłopca.

    W ośrodku przebywa 30 dzieci w wieku od 5 do 19 lat. Wiele z nich jest w pewnym stopniu zdemoralizowanych. Zostali zabrani z domów, w których panowały alkohol i przemoc. Obiecano im pomoc, ale słowa nie dotrzymano.

    W domu dziecka w Orzeszu zaraz po naszym tekście pojawiły się kontrole z różnych instytucji. W tym z Centrum Pomocy Rodzinie w Łaziskach Górnych i ze starostwa powiatowego w Mikołowie. Placówkę odwiedzili także kontrolerzy wysłani przez wojewodę śląskiego.

    - Ta kontrola jest kompleksowa. Rozmowy i wizja na miejscu się zakończyły. Teraz urzędnicy sprawdzają dokumentację. Czekamy na protokół kontroli - mówi Marta Malik, rzecznik wojewody.
    W sprawę zaangażowała się też posłanka PO Danuta Pietraszewska. W marcu do Sejmu ma trafić rządowy projekt ustawy, którego efektem będzie stopniowa likwidacja domów dziecka. Sieroty i dzieci odebrane opiekunom będą trafiały do rodzin zastępczych i rodzinnych domów dziecka.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      a to ciekawe

      realistka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      rodzinne domy dziecka i rodziny zastępcze, ciekawe gdzie znajdą państwo "samobójców" na tą misję. Trzeba wspomnieć, że większość dzieci przebywających w tego typu placówkach było już w rodzinach...rozwiń całość

      rodzinne domy dziecka i rodziny zastępcze, ciekawe gdzie znajdą państwo "samobójców" na tą misję. Trzeba wspomnieć, że większość dzieci przebywających w tego typu placówkach było już w rodzinach zastępczych i wykończyło je!!!!zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama