Prof. Czapiński: Nikt nie oczekuje, że Kaczyński da mu...

    Prof. Czapiński: Nikt nie oczekuje, że Kaczyński da mu jakieś pieniądze. Ludzie są zmęczeni aferami

    Anita Czupryn

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Prof. Janusz Czapiński
    1/2
    przejdź do galerii

    Prof. Janusz Czapiński ©brak

    - Wszystkie sukcesy życiowe ogromna większość Polaków sobie przypisuje, nie komukolwiek innemu, a z pewnością już nie władzy. Z władzą sukcesami się Polacy absolutnie nie dzielą - mówi Janusz Czapiński, psycholog społeczny, w rozmowie z Anitą Czupryn.
    Korci mnie, żeby zapytać, czy jest Pan szczęśliwy?
    Spełniony.

    Ostatnie badania Diagnozy Społecznej wskazują, że Polacy są szczęśliwsi niż rok temu, czy też pokazują, że przez ostatni rok zwiększyła się liczba Polaków szczęśliwych i zadowolonych ze swojego życia?
    Wskazują na jedno i drugie. Dlatego że w Diagnozie Społecznej mamy próbę panelową, czyli z badaniami wracamy do dużej części tych samych osób, które były badane wcześniej, i widać, że u tych osób także wzrósł ten wskaźnik szczęśliwości. Ale niezależnie od tego, za każdym razem mamy dolosowaną dodatkową próbę i można powiedzieć, że w tych całych próbach z 2013 i 2015 r. widać wyraźny wzrost odsetka osób szczęśliwych.

    Z czego wynika to lepsze samopoczucie Polaków?
    Możemy tu tylko stawiać hipotezy. Moim zdaniem wynika ono z nabierania przez Polaków pewności siebie. Ktoś, kto czuje, że da sobie radę w różnych warunkach i w rożnej sytuacji, różnego typu zagrożenia traktuje jak wyzwania, nie boi się ich specjalnie, a efektem tego jest oczywiście, jeśli aktywnie działa, to, że rosną mu dochody, że lepiej dba o swoje zdrowie, że lepiej mu się układają relacje społeczne -z najbliższymi i z dalszym otoczeniem. Innymi słowy, te wszystkie pozytywne efekty, jeśli tak można powiedzieć, w tej obiektywnej warstwie życia, są rezultatem stanu ducha.

    Idąc głębiej - z czego wynika to, że Polacy nabrali większej pewności siebie?
    Po pierwsze z kumulowania się różnego typu sukcesów życiowych. To działa troszkę na zasadzie samospełniającej się przepowiedni. Jeśli udał mi się miniony rok, to jestem w lepszej kondycji psychicznej, w związku z tym odważniej patrzę w przyszłość, nie koncentrując się na zagrożeniach, tylko na wyzwaniach. W kolejnym roku daję sobie radę jeszcze lepiej. No i jak skumulujemy te wszystkie sukcesy Polaków, poczynając od połowy lat 90., to nic dziwnego, że mamy do czynienia ze społeczeństwem, które, co prawda, ciągle jeszcze nie potrafi ze sobą współpracować, ale pojedynczo daje sobie coraz lepiej radę. Polacy w dalszym ciągu są zbiorem monad, ale takich monad coraz lepiej wyposażonych w różnego rodzaju zasoby, które pozwalają im iść do przodu. Temu oczywiście sprzyja struktura gospodarki, bo ona nie wymaga żadnej współpracy. Przychodzi inwestor i wynajmuje ludzi do wkręcania śrubek. Przy taśmie nikt z nikim nie współpracuje. Ale ten dobry złoty wiek może się jednak skończyć, gdy wzrosną np. zarobki, inaczej mówiąc - koszty pracy - no to inwestorzy przestaną być tak chętni, żeby przywozić do nas swoje taśmy montażowe, jak do tej pory to robili. Wtedy się okaże, że ten brak współpracy to jest czarna dziura, w którą możemy wszyscy wpaść, kiedy skończy się np. obecna perspektywa finansowa Unii Europejskiej i przestaną do nas dużym strumieniem napływać pieniądze, które także pozwalają rozkręcać różnego typu inwestycje, choćby w infrastrukturze. Budowa kilkudziesięciokilometrowego odcinka autostrady to zaangażowanie co najmniej kilku tysięcy pracowników. To koło fortuny Polski na razie się naprawdę z niezłym impetem kręci, odnajdujemy indywidualnie swoje miejsce w tym kole fortuny, no i też z tego koła fortuny korzystamy. Jednym słowem - jest dobrze - ale ja nie mam dobrej prognozy.

    Czy Diagnoza Społeczna pokazuje też, co jest dla nas ważne? Na ile ważne są pieniądze, praca, relacje rodzinne i przyjacielskie?
    Absolutnie najważniejsze jest zdrowie i ono dystansuje wszystkie inne wartości. Ale na kolejnych miejscach, w kolejności wagi, są małżeństwo, dzieci, później praca, a później pieniądze.

    To ciekawe, bo ostatnie tendencje pokazują, że młodzi ludzie nie chcą brać ślubu, żyją w związkach partnerskich, no i nie chcą dzieci.
    No tak, tylko że możemy bardzo doceniać udane małżeństwo, ale bać się małżeństwa, sądząc, że ono może być nieudane. Są różne powody, dla których akurat te najwyżej cenione wartości nie zawsze są w życiu realizowane.
    1 3 4 5 »

    Czytaj także

      Komentarze (12)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kaczynski nie da...

      franek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Dla kazdego obywatela najwazniejszy jest powrot panstwa prawa.Nikt nie che juz marzsalka sejmu kryminalisty,ani ministrow....

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Duży błąd

      spokojny

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      „Nikt nie oczekuje, że Kaczyński da mu jakieś pieniądze”.
      Duży błąd.
      Bo właśnie miliony oczekują: że będzie niższy wiek emerytalny (czyli kasa), że będą utrzymane splajtowane polskie kopalnie...rozwiń całość

      „Nikt nie oczekuje, że Kaczyński da mu jakieś pieniądze”.
      Duży błąd.
      Bo właśnie miliony oczekują: że będzie niższy wiek emerytalny (czyli kasa), że będą utrzymane splajtowane polskie kopalnie (czyli kasa), że nikt nie ruszy molocha PKP czy TVP (czyli kasa), że będą podwyżki dla pielęgniarek, nauczycieli, wojska, policji – czyli kasa, kasa i jeszcze raz kasa proszę pana profesora.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Da sie uwolnic zawód lekarza.

      Adam (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      Do lekarza Polak wówczas, gdy jest chory. Wystarczy na tej samej zasadzie jak lekarzy zatrudnić ludzi od zdrowia (dietetycy, refleksolodzy, osteopaci itp - np. w Niemczech współpracują z lekarzami...rozwiń całość

      Do lekarza Polak wówczas, gdy jest chory. Wystarczy na tej samej zasadzie jak lekarzy zatrudnić ludzi od zdrowia (dietetycy, refleksolodzy, osteopaci itp - np. w Niemczech współpracują z lekarzami w państwowej służbie zdrowia) i już będą mniejsze kolejki do lekarzy.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ilość samobójstw (6165 w roku 2014) w Polsce nie potwierdza tego optymizmu!

      Zorientowany (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      Ilość samobójstw w Polsce nie potwierdza tego optymizmu!
      Ta liczba rośnie (6165 w roku 2014) i jest największa w całym 25-leciu "tak wspaniałych, według władz, czasów dla Polski". Wystarczy...rozwiń całość

      Ilość samobójstw w Polsce nie potwierdza tego optymizmu!
      Ta liczba rośnie (6165 w roku 2014) i jest największa w całym 25-leciu "tak wspaniałych, według władz, czasów dla Polski". Wystarczy zajrzeć do statystyk policyjnych:
      http://statystyka.policja.pl/st/wybrane-statystyki/samobojstwa
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Prof. Czapiński:

      wy mocie (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      dupny ale srogi zapłon

      Na Śląsku sie o tym godo od kilu lot
      no ale Poloki to dystyngowany narodek
      łone ino poi swojemu ???

      Ćy slonzoki wos muszxom ucyć normalności

      Poloki to Poloki łone...rozwiń całość

      dupny ale srogi zapłon

      Na Śląsku sie o tym godo od kilu lot
      no ale Poloki to dystyngowany narodek
      łone ino poi swojemu ???

      Ćy slonzoki wos muszxom ucyć normalności

      Poloki to Poloki łone som zowdy nojbadzij
      marnotrawnym społeczeństwem tego świata!

      I po tym jo żech dychnoł co jo nie jest Polok
      ale Ślonzok!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      SLĄZAKI!

      mzakrzewski (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 3

      Daj Wam Śląski Boże, byście uzyskali samodzielność i poszli na swoje. Jako ambitni, pracowici i bogaci, poradzicie sobie bez krajowej kasy! Tylko co ze złotym pociągiem w Wałbrzychu?


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      POciągiem w Wałbrzychu? JUSZ PEŁO SZuKO PaSSera

      ako ambitni, pracowici i bogaci w POLACKIM BRD.777 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      POradzicie sobie bez krajowej kasy! GOLODUPCUF ZA KASA Z UE.
      Daj Wam Śląski Boże, byście uzyskali samodzielność i poszli na swoje =PO POLACKU WYPERDALAJCIE HITLERSYNY DO DDR W WARSZAFIE NA...rozwiń całość

      POradzicie sobie bez krajowej kasy! GOLODUPCUF ZA KASA Z UE.
      Daj Wam Śląski Boże, byście uzyskali samodzielność i poszli na swoje =PO POLACKU WYPERDALAJCIE HITLERSYNY DO DDR W WARSZAFIE NA MIRAbellKI I SSzczAF BOSSKIH UJUF POLACKIH.SRAMACKIH AZIJATUF.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pierdoły

      mzakrzewski (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      Dyżurny satyryk, tfu- Socjolog Kraju, opowiada pierdoły. Diagnoza jest wyrychtowana jako opozycja do krytyki rządu ze strony PiS. Co do braku głodnych dzieci: Ministerstwo Pracy i Polityki...rozwiń całość

      Dyżurny satyryk, tfu- Socjolog Kraju, opowiada pierdoły. Diagnoza jest wyrychtowana jako opozycja do krytyki rządu ze strony PiS. Co do braku głodnych dzieci: Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej wydaje rocznie ponad 300 mln na dożywianie ubogich dzieci. Należy rozumieć, ze to kasa wyrzucona w błoto? Wszelkie akcje dożywiania organizowane przez Caritas, Polską Akcję Humanitarną, Szlachetną Paczkę, że wymienię największych są również fikcyjnym wyłudzaniem kasy?
      Oprę się na wiarygodnym raporcie UNICEF Wyniki dotyczące deprywacji dzieci w krajach OECD prezentowane są po raz pierwszy, właśnie w najnowszym raporcie UNICEF.
      Według tego wskaźnika za dzieci ubogie uznano te, które nie mają dostępu do dwóch lub więcej pozycji z 14-punktowej listy. Pozycje znajdujące się na liście uznane zostały za niezbędne do prawidłowego rozwoju dziecka. Znajdują się na niej m.in. zapewnienie trzech posiłków dziennie, właściwe obuwie, odpowiednie miejsce do odrabiana pracy domowej, ale również pieniądze umożliwiające uczestnictwo w wycieczkach klasowych czy też możliwość świętowania imienin i urodzin. W najlepszej sytuacji są dzieci w krajach skandynawskich i Islandii, zaś w najgorszej na Węgrzech, Bułgarii oraz Rumunii. Polska znajduje się na bardzo dalekim, 24 miejscu z 29 badanych krajów.
      Również w przypadku drugiego wskaźnika, czyli poziomu ubóstwa względnego (zależnego
      od wysokości dochodów), znajdujemy się na dość dalekiej, 25 pozycji na 35 badanych krajów. Oznacza to, że pomiędzy Polską a większością krajów Unii Europejskiej jest ogromna przepaść, jeżeli chodzi o sytuację dzieci ubogich. W Polsce prawie 1, 3 mln dzieci jest pozbawionych dostępu do podstawowych dóbr niezbędnych do ich rozwoju (ok 21%), zaś ponad 1 mln żyje w ubóstwie (14,5%). Kraje skandynawskie osiągają poziomy odpowiednio poniżej 3% i około 7%.
      UNICEF jako organizacja światowa, jest bardziej wiarygodna od p profesora and co. Chętnie poznałbym opinię autorów Diagnozy, o sytuacji ok. 5000 dzieci w wieku 0-17 lat żyjących w bezdomności. To już 3 pokolenie bezdomnych.
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      JAK w HAMMERYCE POd MOSTYM JEST NAJWIYNCY SZCZYŃSCIA I HAPPY

      777 hiPOkryty AFI ELITY I ŚFIŃTE POkrofce KALIGO (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      oPOratTUMAniSSty AFY POLACKIE PRzyZWyCZAJOM SIE DO KOrzdeGO GUFNA I DZIKIEGO KRAYOGAYU.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jesli to polski "profesor"

      Hanys (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

      Jesli to jest polski "profesor" (a to jest to samo co polski "polityk") - to gupoty sro.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      /1/ Za Naczelnej PO, jak także za „prezydenta Europy”, kraj znalazł się niemalże na pozycji Grecji

      Kaya (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

      Aż 18 lat było potrzebnych ku temu, ażeby ówczesne ekipy rządzące mogły wygenerować zadłużenie zagraniczne na kwotę 568,8 mld zł. I należy przyznać, że stopień tworzonego wówczas zadłużenia nie był...rozwiń całość

      Aż 18 lat było potrzebnych ku temu, ażeby ówczesne ekipy rządzące mogły wygenerować zadłużenie zagraniczne na kwotę 568,8 mld zł. I należy przyznać, że stopień tworzonego wówczas zadłużenia nie był stopniem nadto wysokim. Ekipy rządzące po 1989 przejęły kraj w ruinie i wówczas trzeba było otrzymany po komunistach spadek uporządkować. I de facto owe ekipy w jakiś tam sposób to poczyniły. Czy ten porządek dokonały w zadawalającym stopniu czy nie… nie można ocenić, bowiem każdy ma inne wrażenie i zdanie. Jednakże, wygenerowane wówczas średnioroczne zadłużenie kraju było do 2007 roku raczej zadawalające, bo nie przekroczało rocznie poziomu 31,6 mld. zł.

      Natomiast po roku 2007 zaczęła się znaczna dynamika wzrostu zadłużenia zagranicznego. Stery władzy przejęła mądralinska i wrzaskliwa PO. Finanse kraju w swe ręce przejął zaimportowany from London guru finansów, i to aż z trzema imionami. A dlaczego owego akurat zaimportowano, a nie skorzystano z takiego guru z zasobów krajowych? Ooo, o to trzeba już zapytać ją PO, no i jej wodza, i który wprost z urzędu dał dyla po kasę do Brukseli. Ta sama PO przyjęła do siebie samych inteligentów z dużych miast. I takich co to czasomierze za 30 tys, i niczym cebula, potrafili na sobie godnie nosić.

      I rzeczywiście, ci, wyrekrutowani i pobrani do PO inteligentni, byli aż tak zaradni, że natworzono ludowi pamiątkowe monumenty. Jednak owe gadżety nie stworzono za kwoty przez nich zarobione, lecz za te pożyczone od lichwiarzy ze świata. Notabene, nie ma w Europie takiego kraju, gdzie owych lichwiarzy byłoby więcej niż w kraju nad Wisłą. I dlatego kochany przez PO lud otrzymał od niej w spadku niewiele, ale niektóre intelektualne wykwity można i dzisiaj wskazać, oto one:

      • Są Orliki za miliardy. Obecnie w wielu obiektach i miejsce spotkań establishment z rzadką barwą organu węchu. Gdyż miejscowe dzieciaki dalej mają kapcie do gry, zamiast właściwy fooball
      • Mamy też kawałki autostrad, o światowym stanie i płatnych, które jakoś tak wiele droższymi są, niż te bezpłatne w NRF
      • Wehikuł włoski Pendolino za kolejne miliardy też mamy. Swoją popularność pozyskał, i nawet u Kanadyjczyków, jak Naczelna PO zaczęła w nim robić kampanię swojej podupadłej partii. I przy tym zaczepiając stoickich gości przy konsumpcji mielonego. Jak wiadomo, schaboszczak jest z litego mięsa, więc i na nim marża niższa.
      • Część dumnej W-wy z dwoma Syrenkami, tej z mieczem i tej na 4-kołach, zabetonowano za kwotę 2.5 mld zł takim brzydactwem architektonicznym. A w celu, ażeby to biedna FIFA mogła sobie dorobić. Natomiast dumni W-wcy na tym PO business stracili. Gdyż takim znaczącym krezusem - na sprzedaży piwska, frytek, grillowych tłustych kiełbasek, na świecidełkach odpustowych dla dam z okolicznych prowincyj, na balonikach i dropsach dla dzieci, czy na gumkach Durex dla jurnych chłopaków, itp - naprawdę zostać się nie da! I co nawet, pomimo wyjątkowej ekwilibrystyki na cierpliwych kasach fiskalnych. I do tego jeszcze w takich okolicznościach, kiedy tychże handlujących zamrożoną garmażerią na FIFA było niemalże tyle, co i samych gości. Ale co tam, cwana FIFA swoje miliony zarobiła. Zagraniczne telewizje kasę za dokonane transmisje także otrzymały nie w groszach. A nawet liczne dziewczynki nowobogackich z establishment III również miały swoje święto. Bo i taki odpowiedni wybieg do zaprezentowania się światowcom w panoramicznych okularach od Gucci & RayBan, w 18 cm High Hells wprost z DUSK, gdzie jedna ciżemka po 2 kawałki, i jak zaleca Sopocianka. A w skórzane damskie worki - wrost z azjatyckiego importu pn. Louis Vuitton, utrzymywanych na zgięciach łokciowych - dało się zapakować zmiany Hot Pants & Shorts i skórzane duże portfele na karty MasterCard & American Express Platinum. Z kolei ci pozostali i mniej wymagający, i to nie tylko W-wiacy, no też mieli swoje doznania. Na betonowy obiekt przybyła pop Madonna z zgrabnymi gimastyczkami od Street jazz & Hip-hop popping. Ale nie niestety, nie za darmo, bo i za kolejne 6 mln od pozwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      /2/ cdn…

      Kaya (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

      Reasumując, PO przyjęła w 2007 roku zadłużenie na kwotę mniejszą o 120%, niż obecnie zda. To zadłużenie zda, no przecież PiS-wi a nie nikomu innemu, na kwotę 1 252,6 mld zł (1 bilion 252 milardy...rozwiń całość

      Reasumując, PO przyjęła w 2007 roku zadłużenie na kwotę mniejszą o 120%, niż obecnie zda. To zadłużenie zda, no przecież PiS-wi a nie nikomu innemu, na kwotę 1 252,6 mld zł (1 bilion 252 milardy 600 milionów). Czyli kochana PO tak wielce zdolną była, że wygenerowała ludowi do spłaty kolejne 680 mld zł. Natomiast kraj zadłużała średniorocznie na poziomie 97 mld rocznie. Czyli o ponad dwa razy więcej i szybciej, aniżeli ekipy rządzące przed 2007 rokiem. Brawo PO, sól można pożyczyć także od sąsiadki, jak jej zabraknie!

      I cytat z Times: „Ludzie dali nam wyraźny sygnał, byśmy kontynuowali walkę w naszym kraju i poza jego granicami. Będziemy walczyć o grecką dumę - powiedział Alexis Tsipras po ogłoszeniu zwycięstwa jego partii w niedzielnych wyborach”

      I taka właśnie analogia, słów i wartości, nastąpi po październiku po stronie polskiej. Lecz owe nastąpi już od premier Beata Szydło i z kierunku PiS! I to jest aksjomat, a nie fatamorgana!zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama