Przyjechali modlić się na grobie cadyka Dawida

    Janusz Strzelczyk

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Na jorcajt (z języka jidisz - rocznica) cadyka Dawida Bider-mana Lelowera przyjechało ponad 300 chasydów z całego świata.
    195. rocznica śmierci cadyka przypadła 28 stycznia wg kalendarza juliańskiego, ale chasydzi posługują się kalendarzem ruchomym, słoneczno-księżycowym dlatego rocznice wypadają w styczniu lub lutym. Ponadto chcą modlić się do cadyka w szabas, czyli od zachodu słońca w piątek do zachodu słońca w sobotę. Pozostaną w Lelowie także w niedzielę.

    Cadyk Dawid spoczywa na żydowskim cmentarzu, kirkucie. Ale cmentarza nie ma. Hitlerowcy "zadbali", aby nie było po nim śladu. Nagrobne tablice, macewy zniszczyli. Dla wierzących Żydów miejsce kirkutu jednak na zawsze pozostaje cmentarzem.

    Przez trzy dni roku rozbrzmiewają tu słowa kadiszu- modlitwy za zmarłych. Aby można było zmówić tę modlitwę, musi się zebrać dziesięciu wierzących Żydów. Samych lelowskich Żydów byłoby za mało. Z Holocaustu ocalało siedmiu.

    Cadyk Dawid Biderman jest jedną z największych postaci chasydyzmu.

    Chasydzi wierzą, że miał dar uzdrawiania i prorokowania. Według podań był chromy, ale podczas tańca odzyskiwał pełnię władzy w nodze i mógł uzdrawiać także innych chorych. Został chasydem po spotkaniu z cadykiem Elimelechem z Leżajska. Przyjaźnił się z cadykami: Widzącym z Lublina, Świętym Żydem z Przysuchy. Jeden z jego synów, Mojsze był żonaty z córką Jaakowa Icchaka z Przysuchy.

    Martin Buber, żydowski filozof religii w "Opowieściach chasydów" przypomina skromność cadyka Dawida, który mówił o sobie: "Nie jestem jeszcze godzien tego, by nazywać mnie sprawiedliwym, ponieważ wciąż jeszcze kocham swoich synów bardziej niż innych ludzi". Kiedy umierał, chasydzi, którzy przy nim czuwali zobaczyli, że się śmieje. Gdy spytali dlaczego się śmieje, odpowiedział: "Śmieję się, bo ludzie, którzy tak się nami dwoma zajmowali, mną i moim kumem, Judem, teraz mnie się też pozbędą. Śmieję się, bo traktatu ,,Dawid syn Salomona" nikt już nie będzie czytał, aż przyjdzie Mesjasz. Poza Judem nie otworzył go nikt, nawet rabbi. Śmieję się do Boga, bo przyjąłem jego świat, taki, jaki jest".

    Rodzina Dawida Bidermana, to jeden z najważniejszych na świecie rodów chasydzkich. Obecnie głową rodu jest mieszkający w Izraelu cadyk Szymon Natan Neta, który jako siódmy dynastyczny potomek Dawida także bierze udział w uroczystościach rocznicowych.

    Ruch chasydzki narodził się w XVIII wieku na wschodnich ziemiach Rzeczpospolitej wśród niższych warstw ludności żydowskiej w opozycji do wykształconych Żydów, znawców Talmudu. Przez rabinów chasydzi byli pogardliwie nazywani amotracami, czyli prostakami, nieukami. Odrzuceni łączyli się we wspólnotach modlitewnych. Chasydzi od hebrajskiego słowa chasid - pobożny, bogobojny, skupiali się wokół cadyków (hebrajskie cadik - sprawiedliwy), których otaczano wyjątkowym szacunkiem. Cadyk jest dla chasydów najwyższym autorytetem religijnym i świeckim. Przypisywana jest mu moc duchowa. Rozwijający się szybko chasydyzm obejmował wspólnoty żydowskie na coraz większych obszarach naszego kraju.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama