Józef Kłyk dołączy do księcia Bolko Hochberg von Pless

    Józef Kłyk dołączy do księcia Bolko Hochberg von Pless

    Sylwia Plucińska

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    W powojennej historii Pszczyny jeden człowiek na razie otrzymał godność Honorowego Obywatela Pszczyny. Książę Bolko Hochberg von Pless, prawnuk Jana Henryka XI, wielkiego łowczego cesarstwa niemieckiego, wnuk słynnej księżnej Daisy. Obecnie wszystko wskazuje na to, że książę nie pozostanie sam w pszczyńskim panteonie.
    Radni chcą (wniosek został zgłoszony), by niebawem dołączył do niego Józef Kłyk, filmowiec amator, któremu rozgłos przyniosły tzw. śląskie westerny. Pochodzi z Bojszów. Nie skończył studiów filmowych. Był operatorem kina objazdowego, a potem zaczął kręcić filmy po swojemu. Pisząc do nich scenariusze, szyjąc kostiumy, robiąc dekoracje i dobierając aktorów spośród znajomych i przyjaciół. Nakręcił ponad 80 filmów, od komedyjek w stylu Charlie Chaplina poczynając, a na historiach powstańców śląskich i obrazach o losach Ślązaków w Ameryce kończąc.

    Jest laureatem wielu nagród. Sam bardzo sobie ceni nagrodę dziennikarzy na Festiwalu Filmów Polskich w Gdyni za "Człowieka znikąd".
    Kilka lat temu spełniło się jego marzenie: pojechał do Teksasu. Był w osadzie Panna Maria, założonej przez śląskich emigrantów, o której wcześniej nakręcił film. Teraz planuje nakręcenie filmu o Johnie Rzepie, autentycznym śląsko-teksańskim rewolwerowcu, który skończył jako szeryf. Józef Kłyk od 30 lat mieszka w Pszczynie. Z księciem Bolkiem łączy go to, że nie lubi rzucać się w oczy.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama