Zabytkowy budynek komisariatu się sypie

    Zabytkowy budynek komisariatu się sypie

    Piotr Piesik

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Na frontowej ścianie budynku IV Komisariatu Policji w Częstochowie wyraźnie widoczne są cyfry 1897 dokumentujące rok jego zbudowania. Patrząc na obecny stan techniczny obiektu, można mieć wątpliwości, czy kiedykolwiek przeszedł kapitalny remont.
    Na ścianach zacieki wilgoci i grzyb, odpadające tynki, przez dziurawy dach leje się woda. Wewnątrz nie lepiej - trzeszczące podłogi, wyraźny zapach stęchlizny, nietrudno też spostrzec pułapki na gryzonie. To wszystko w budynku, który mógłby stanowić architektoniczną perełkę, gdyby tylko o niego odpowiednio zadbać.

    Tymczasem częstochowska policja nie dostanie obiecanych na ten rok pieniędzy, ponad 11 milionów złotych, które miały być przeznaczone właśnie na gruntowny remont komisariatów przy ul. Strażackiej oraz w Kłomnicach. Wszystko zrzuca się na ekonomiczny kryzys, lecz w służbach mundurowych nikt nikomu nie musi tłumaczyć, dlaczego nie dostanie funduszy. Po prostu ich nie ma.
    Ponieważ warunki pełnienia służby w IV komisariacie są już poniżej wszelkich norm, zostanie on w tym roku przeniesiony tymczasowo do pomieszczeń dawnej polikliniki medycznej MSW przy ul. Kopernika. Lecz jeśli pieniądze nie nadejdą, obiekt przy Strażackiej będzie po prostu stał opuszczony.

    Taka prowizorka może trwać latami. Ten problem doskonale znają w Kłomnicach, gdzie już kilka razy odkładano gruntowny remont komisariatu. Policja bezdomna nie jest, korzysta z pokoi po Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej, które jednak nie odpowiadają żadnym normom bezpieczeństwa. Wójt Adam Zając w ubiegłym roku stracił cierpliwość i zagroził eksmisją. Ponieważ miało nadejść wspomniane 11 milionów złotych, radni gminy Kłomnice zgodzili się przedłużyć umowę dzierżawy tymczasowych pomieszczeń do roku 2010. Teraz plują sobie w brodę i drugi raz na pewno nie dadzą się nabrać.

    - Miasto gotowe jest pomóc policji, lecz musi ona najpierw przedstawić swoje potrzeby. Trudno liczyć, że gmina wyremontuje komisariat, skoro wydano już kilka milionów złotych na nowe siedziby komisariatów na Rakowie i Północy - mówi Ireneusz Leśnikowski z biura prasowego częstochowskiego magistratu. - W ubiegłym roku wpłaciliśmy 35 tys. złotych na fundusz wsparcia policji ze wskazaniem na zakup radiowozu dla I komisariatu. Komenda Główna musi ten zakup dofinansować.

    Sytuacja częstochowskiej policji staje się groźna dla stanu bezpieczeństwa. Nieoficjalnie wielu funkcjonariuszy zapowiada odejście ze służby.

    - Nie dość, że nie ma co liczyć na żadne podwyżki, pracujemy na prywatnych komputerach, to nawet na remont komisariatu nie możemy się doczekać. Ludzie mają po prostu dość - mówi Janusz Kowalski, policjant z piętnastoletnim stażem.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama