Burmistrz Szczekocin ocalił fotel

    Burmistrz Szczekocin ocalił fotel

    Magdalena Nowacka

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    W poniedziałek, tuż przed godziną 12, Andrzej Jedyk, dyrektor delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Częstochowie oficjalnie uznał za nieważne przeprowadzone w niedzielę referendum w Szczekocinach. Dotyczyło odwołania burmistrza Stanisława Wójcika.
    Powód - za mało mieszkańców gminy pofatygowało się do urn. Aby referendum było ważne, musiały w nim wziąć udział co najmniej 2192 osoby. Uprawnionych do oddania głosu było 6979 osób. Kart do głosowania wydano natomiast tylko 1673. Zabrakło 519 głosów.

    - Referendum przebiegało spokojnie. Nie było żadnych incydentów. Nieważne okazały się 32 głosy. Za odwołaniem burmistrza ze stanowiska głosowało 1525 osób, przeciwko temu opowiedziało się 116 mieszkańców - mówi Andrzej Jedyk.

    Kiepską frekwencję, jego zdaniem, można tłumaczyć obojętnością na sprawy gminy. Zawiązanie grupy inicjatywnej i zebranie podpisów jest proste, ale pójście do urn to już inna sprawa.

    - Gdy trzeba wyjść z domu i oddać głos ludzie myślą zwykle kategoriami "a po co mi to?". Wciąż jesteśmy więc dopiero w drodze do prawdziwej demokracji - dodaje Jedyk.

    Fakt, że wciąż uczymy się społecznych postaw potwierdza Katarzyna Ponikowska, doktor socjologii Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach i Wyższej Szkoły Humanistycznej w Katowicach.

    - Nadal pokutuje przekonanie, że mamy mały wpływ na lokalną rzeczywistość, a wiele osób myśli "mój głos się nie liczy". Brzydka pogoda raczej nie miała tu większego wpływu. Jeśli ludzie są zdecydowani, to nie zwracają uwagi na tego typu sprawy. Myślę, że ludzi bardziej przyciągnąłby do udziału w referendum pozytywny przykład innych gmin. Gdy takich przykładów nie ma, nie ma też zachęty i mobilizacji. Ludzie czekają na taki sygnał - wyjaśnia Ponikowska.

    Burmistrz Szczekocin mówi, że jest zmęczony szumem wokół tej sprawy. Nie ukrywa jednak zadowolenia z wyników.

    - Mam satysfakcję z poparcia społecznego - podkreśla. I dodaje, że wynik referendum pozwoli Szczekocinom ogłosić przetarg na drogę gminną, która uzyskała dofinansowanie w ramach Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych.

    - Apelowałem do wyborców o zachowanie rozwagi przy podejmowaniu decyzji uczestniczenia w referendum. Mój apel okazał się skuteczny i społeczeństwo odrzuciło pomówienia pod moim adresem - mówi burmistrz.

    Wniosek o odwołanie burmistrza, pod którym podpisało się około 900 osób, złożył Komitet "Obywatele", zarzucający burmistrzowi m.in. brak strategii rozwoju i promocji gminy, nowego studium uwarunkowań i zagospodarowania przestrzennego oraz strategii rozwiązywania problemów społecznych.

    - Dziękuję tym, którzy poszli do urn i dali dowód zainteresowania sprawami gminy. Mam nadzieję, że fakt, iż do referendum doszło i niewiele zabrakło głosów do tego, aby okazało się ważne, sprawi, iż burmistrz zacznie prowadzić dialog z mieszkańcami - mówi Jacek Lipa z Komitetu "Obywatele".
    W najbliższym czasie w Szczekocinach nie odbędzie się żadne referendum.

    - Zgodnie z przepisami mieszkańcy mogą wyjść z taką inicjatywą dopiero po upływie dziesięciu miesięcy od dnia ostatniego referendum, a jednocześnie nie później niż na osiem miesięcy przed oficjalnymi wyborami - wyjaśnia Jedyk.

    Wszystko zależy od frekwencji



    W województwie śląskim, w czasie trwania obecnej kadencji samorządowej, oprócz szczekocińskiego, odbyły się jeszcze dwa referenda w Dąbrowie Zielonej (powiat częstochowski) we wrześniu 2008 r.

    Jedno dotyczyło odwołania wójta Bogusława Dobrowolskiego, a drugie rady gminy. Oba głosowania unieważniono ze względu na brak wymaganej frekwencji wyborczej.

    W pierwszym głosowaniu wzięło udział 989 osób, a potrzeba było co najmniej 1279 wyborców, a w drugim 992, wobec wymaganej liczby 1126 głosujących.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      zastraszenie obywateli

      gulon (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 48 / 51

      Burmistrz skutecznie zastraszył mieszkańców. Wiele osób zna mściwość burmistrza. Wystarczy popytać się jaki los spotkał tych, którzy ośmielili się zadać niewygodne pytanie bądź sprzeciwić się...rozwiń całość

      Burmistrz skutecznie zastraszył mieszkańców. Wiele osób zna mściwość burmistrza. Wystarczy popytać się jaki los spotkał tych, którzy ośmielili się zadać niewygodne pytanie bądź sprzeciwić się burmistrzowi.
      Co niektórym odgrażał się, że ich zniszczy. W tej sytuacji apel burmistrza o rozwagę to znaczy nie branie udziału w referendum dla większości obywateli zabrzmiał jak coś w rodzaju "jeżeli pójdziesz to ja się z tobą policzę". W regulaminie gminy mamy zagwarantowane prawo do wypowiadania się w referendum w sprawach ważnych dla gminy. Mam wrażenie , że burmistrz poważnie naruszył prawo "zachęcając" do nie brania udziału w referendum.
      zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama