Sklepowe biją się o uznanie chorób

    Sklepowe biją się o uznanie chorób

    Agata Pustułka

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Co piąty zatrudniony mieszkaniec województwa śląskiego pracuje w warunkach zagrażających zdrowiu. Ten wskaźnik świadczy o tym, że w porównaniu do reszty kraju u nas są najtrudniejsze warunki pracy. Pylica, choroby płuc i ubytki słuchu - to najczęstsze przypadłości pracowników przemysłu ciężkiego, w tym górnictwa i hutnictwa. Ale choroby nie omijają także osób pracujących w innych zawodach, uważanych za o wiele łatwiejsze i lżejsze - na przykład ekspedientek.
    Obecnie lista chorób zawodowych obejmuje 26 różnych schorzeń. Wśród nich znajdują się nawet alergiczny nieżyt nosa oraz zespół wibracyjny, ale próżno szukać chorób pracowników sklepów.

    Alfred Bujara, przewodniczący Sekcji Krajowej Pracowników Handlu NSZZ Solidarność, chce uznania za chorobę zawodową u tej grupy zatrudnionych schorzeń kostno-szkieletowych, co jest związane z dźwiganiem przez ekspedientki, zwłaszcza w dużych sieciach handlowych, ogromnych ciężarów.


    - Z badań wynika, że w czasie dniówki kasjerka jest zmuszona przerzucić nad czytnikiem towar, który waży dwie tony. Chyba każdy rozsądny człowiek wie, że nie może to się odbywać bez uszczerbku dla jej zdrowia - wyjaśnia Bujara.

    Polska lista chorób zawodowych jest dostosowana do prawa unijnego i tożsama z Europejską Listą Chorób Zawodowych. Była nowelizowana siedem lat temu i środowiska, które chciałyby ją zmienić, muszą dysponować potężną siłą argumentów, a tych zwykle brak. Jest się o co bić, bo chodzi o większe pieniądze choćby z tytułu zasiłków chorobowych, czy też o uzyskanie możliwości przejścia na rentę. Jednocześnie, co zrozumiałe, rosną finansowe obciążenia budżetu, w którym te dodatkowe środki musiałyby się znaleźć.

    Korekta listy nie udała się np. związkom zrzeszającym pracowników poczty, którzy chcieli uznania za chorobę zawodową... pogryzień przez psy. Warto dodać, że dla listonoszy pracujących na wsiach to poważny problem - rocznie odnotowuje się ok. 250 takich pogryzień.

    Definicja choroby zawodowej sprzyja dążeniom pracowników handlu. Uznaje się za nią taką przypadłość, którą wywołują czynniki szkodliwe, występujące w środowisku pracy lub wygenerowane przez sposób wykonywania pracy.

    W uprzywilejowanej sytuacji w Polsce są służby mundurowe. Żylaki policjanta uznaje się za chorobę zawodową, ale sklepowej już nie.

    Kasjerka w supermarkecie w ciągu swojej dniówki kasuje towary, które ważą w sumie nawet dwie tony. Praca ekspedientek w sklepach powoduje wiele tzw. schorzeń kostno-szkieletowych. Niestety, zgodnie z polskim prawem nie mogą być one uznane za choroby zawodowe.
    1 3 »

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      nie

      dziadek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 95 / 84

      Z tą ciężką pracą kasjerek odbiło wam ?

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama