Ocalona kaplica św. Juliusza

    Ocalona kaplica św. Juliusza

    Jacek Bombor

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Zabytkowa kaplica, która niszczeje na terenie dawnego szpitala Juliusz w Rybniku, zostanie przekazana Kurii Metropolitalnej w Katowicach - powiadomił urząd marszałkowski, właściciel terenu przy ulicy 3 Maja, który pierwotnie miał zostać sprzedany w całości prywatnemu inwestorowi.
    Wojewódzki konserwator zabytków zezwolił już na dokonanie podziału działki. Jak poinformował wczoraj Witold Trólka z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach, realne przekazanie kaplicy kościołowi nastąpi najwcześniej latem, w czerwcu.

    - Najpierw musimy geodezyjnie wydzielić fragment z całego kompleksu. Później na nowo ustalimy wartość i kaplicy i pozostałej części dawnego szpitala. Wkrótce ogłosimy przetarg na wykonanie tego zadania - wyjaśnia Witold Trólka.

    W dalszej kolejności niesakralna część szpitala najprawdopodobniej będzie sprzedana.
    - Ale jest to melodia przyszłości - dodaje Trólka.

    Jest jeszcze inna opcja. Gdy nie znajdzie się chętny do kupna obiektu, być może uda się go przekazać miastu.

    - To jest możliwe tylko w przypadku, gdy samorząd przeznaczy go na jakiś cel publiczny. Na pewno będziemy prowadzili w tej sprawie rozmowy - zastrzega Trólka.

    Władze Rybnika na razie nie myślą o przejęciu terenu, bo jego remont - według ich szacunków - może pochłonąć nawet 100 milionów złotych. Ale podają kolejne propozycje na jego zagospodarowanie.

    - Jest pomysł, by stworzyć tu centrum zarządzania projektami unijnymi. Dziś wszystkie szkolenia np. w ramach programu "Kapitał ludzki" rozrzucane są po całym województwie. Można sprowadzić wszystkie te biura do Rybnika. Miejsce tutaj jest znakomite - mówi o najnowszych planach Adam Fudali, prezydent Rybnika.

    Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem, w zabytkowej kapliczce do końca roku powinny odbywać się nabożeństwa.

    Obiekt służył wiernym i pacjentom szpitala od XIX wieku do roku 2000, gdy szpital zamknięto. Choć kaplica jest zamknięta, jest tam nadal ołtarz, a w nim relikwie św. Juliusza, figury świętych, nawet stacje drogi krzyżowej.

    - Całość wymaga oczywiście solidnego wyczyszczenia, ale wbrew pozorom wcale nie będzie to bardzo kosztowna inwestycja. Jedynie posadzka jest zniszczona i trzeba będzie położyć nową, resztę da się odrestaurować, zwłaszcza przepiękny, drewniany ołtarz - uważa Czesław Sobierajski.

    Najprawdopodobniej kaplicą opiekować się będą Ojcowie Werbiści z Rybnika, którzy troszczyli się o nią także przed 2000 rokiem, kiedy została zamknięta.

    - Jest za wcześnie, by o tym przesądzać. Stosowne decyzje będą podjęte po tym, gdy otrzymamy dokumenty z urzędu marszałkowskiego - wyjaśnia ksiądz Artur Stopka, rzecznik prasowy Kurii Metropolitalnej w Katowicach.

    Na sprzedaż?



    O sprawie zapomnianej kapliczki pisaliśmy jako pierwsi już 16 lipca 2008 roku w tekście pod tytułem "Nie sprzedawajcie sacrum".

    Marszałek ogłosił wówczas sprzedaż kompleksu za 9,5 miliona złotych. Protest rybniczan trafił między innymi na biurko metropolity katowickiego, arcybiskupa Damiana Zimonia. Urząd postanowił sprzedać Juliusza, bo rocznie na utrzymanie pustych obiektów wydaje ponad 126 tysięcy złotych. Ostatecznie do sprzedaży nie doszło.

    Teraz trwa dyskusja nad przyszłością kompleksu. Stowarzyszenie Brackie Rybniczan apeluje, by został przeznaczony na cele społeczne. Chcą, by m.in. skupiono tam jednostki miejskie odpowiedzialne za pomoc społeczną i utworzono muzeum Jana Pawła II.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama