Zima paraliżuje festiwal

    Zima paraliżuje festiwal

    Jacek Drost

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Intensywne opady śniegu sparaliżowały pierwsze dwa dni IX Zimowego Olimpijskiego Festiwalu Młodzieży Europy Śląsk-Beskidy 2009. W sobotę ekipy miały ogromne problemy z dotarciem do swoich baz, wczoraj zostały odwołane wszystkie treningi na śniegu. - To koszmar, co się dzieje. Cały czas strasznie pada - mówi Katarzyna Derdy z biura Komitetu Organizacyjnego w Szczyrku.
    Jeszcze kilkanaście dni temu organizatorzy martwili się, że w Beskidach z dnia na dzień ubywa śniegu. Tydzień temu w górach panowała iście wiosenna pogoda. Pierwsza tak duża impreza w Polsce, zwana małą olimpiadą, stanęła pod znakiem zapytania z powodu błyskawicznie topniejącego śniegu. Jednak w ciągu tygodnia sytuacja diametralnie się zmieniła. Od początku ubiegłego tygodnia cały czas pada. Natomiast od piątku do niedzieli opady śniegu są praktycznie non stop.

    - Teraz modlimy się, żeby przestało sypać. W sobotę zaczęły przyjeżdżać w Beskidy ekipy sportowe. Mieliśmy bardzo duże problemy. Zostały odwołane niektóre loty samolotów, więc nie wszystkie ekipy dotarły na czas. Cztery miały problemy z bagażami. Na przykład cała ekipa ze Szwecji zgubiła bagaże. Uczestnicy oczekiwali, że my im to wszystko pomożemy załatwić - opowiada Derdy.

    Niemało problemów było z dowozem zawodników do hoteli w Szczyrku, gdzie mieli zostać zakwaterowani. Autokar nie mógł dojechać do hotelu Orle Gniazdo. Zawodnicy musieli iść pieszo do obiektu. Pojawiły się niepotrzebne nerwy, było trochę pretensji.

    - Opady zdecydowanie sparaliżowały dwa pierwsze dni imprezy. Spadło tyle śniegu, że Szczyrk stał się momentami nieprzejezdny. To wszystko mocno krzyżuje nam plany - mówi Andrzej Stolecki, wiceprzewodnicący Komitetu Organizacyjnego ds. programu sportowego.

    Dojazd z Bielska-Białej do Szczyrku zajmował w sobotę dwie, trzy godziny. Wczoraj było nieco lepiej. W samej miejscowości pod Skrzycznem główna droga wyglądała jako tako, ale boczne uliczki zawalone były śniegiem, wszędzie wznosiły się wysokie pryzmy. Na rozpoczynający się festiwal nałożył się także przyjazd narciarzy z Górnego Śląska, którzy chcieli wykorzystać weekend i dobre warunki do jazdy, więc tłok zrobił się spory.
    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama