Kampus na razie nie powstanie

    Kampus na razie nie powstanie

    Justyna Przybytek

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Trzykondygnacyjny budynek na planie czworokąta z wewnętrznym dziedzińcem, częściowo oszkloną elewacją i zaokrąglonymi ścianami. Oryginalny i nowoczesny - taki gmach miał stanąć między ul. Koszarową a Raciborską w Katowicach, w miejscu dawnych wojskowych, a zrujnowanych dziś budynków.
    Projekt zagospodarowania tej części Katowic, to wspólny pomysł Akademii Sztuk Pięknych i Akademii Ekonomicznej na pozbycie się nieużytków i stworzenie namiastki kampusu akademickiego. Wiadomo już, że gmach w tej formie na pewno nie powstanie. W jakiej, dowiemy się dopiero za kilka miesięcy. Czas nagli, w lipcu uczelnie chcą startować w konkursie o unijną dotację na realizację projektu z kasy Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego przeznaczonych na rewitalizację obszarów zdegradowanych. W sumie mają chrapkę na około 50 mln zł, tyle miałoby kosztować wybudowanie Centrum Edukacji i Kultury.

    Poślizg, to efekt unieważnionego konkursu na najlepszą koncepcję urbanistyczno-architektoniczną budynku, który oprócz poprawy wizerunku miasta, miałby pełnić funkcje dydaktyczne i kulturalne.

    - Mieliśmy siedemnaście zgłoszeń, piętnaście dopuściliśmy, a w końcu prace złożyło sześć pracowni architektonicznych. Żadna nie powaliła mnie na kolana, ale trzy były ładne - podsumowuje Iwona Herszlikowicz z Akademii Sztuk Pięknych.

    Zwyciężyła koncepcja warszawskiej pracowni Płaskowicki i Partnerzy. Pech chciał, że przegrani oprotestowali konkurs. Od jednego z rozstrzygnięć złożono odwołane do Krajowej Izby Odwoławczej przy Urzędzie Zamówień Publicznych, a ta ostatnia odwołanie uznała. Stwierdzając, że przy organizacji konkursu popełniono błędy.

    - Nie wiemy jeszcze , czy ogłosimy drugi konkurs, czy skorzystamy z innego trybu określonego w ustawie o zamówieniach publicznych. Konkurs, to długie i pracochłonne postępowanie, zarówno dla organizatorów, jak i uczestników - przyznaje Herszlikowicz.

    Z tym drugim zgadza się Piotr Płaskowicki, szef pracowni, której koncepcję jury konkursu oceniło najwyżej.

    - Kilka miesięcy duży zespół ludzi pracował nad tym projektem, teraz wszystko nie z naszej winy wylądowało w koszu na śmieci. Straciliśmy czas i energię. Nie wiem jeszcze, czy wystartujemy w kolejnym postępowaniu - mówi.

    Kiedy będzie przeprowadzane? Herszlikiewicz ocenia, że za mniej więcej trzy tygodnie. - Musimy je najpierw wymyślić, potem opracować i ogłosić - tłumaczy. Jeżeli nie będzie to konkurs, to uczestnicy nie mają co liczyć na nagrody. W unieważnionym postępowaniu miały być wysokie. Dla zwycięzcy 40 tys. zł, zdobywca dalej 30 tys. zł, 20 tys. zł, 10 tys. zł za opracowanie wyróżnione. Dodatkowo laureat konkursu miał mieć prawo przystąpienia do negocjacji na wykonanie dokumentacji projektowej w trybie zamówienia z wolnej ręki. Pieniędzy nie dostał w końcu nikt.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama