Dziennik Zachodni » 30 urodziny Perfectu » Rock bywa symfoniczny

Rock bywa symfoniczny

Data dodania: 2009-02-20 13:03:54 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-03-09 17:46:34

Gazeta Wrocławska

Małgorzata Matuszewska

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Rozmowa z dyrygentem Wojciechem Zielińskim

Na płycie "Perfect symfonicznie" można posłuchać utworów zespołu w Pana aranżacji. Jak to się stało, że zaczęliście współpracować właśnie przy powstaniu tej płyty?

To była miła wiadomość od Perfectu. Zespół zaprosił mnie do współpracy razem z innymi aranżerami, Wojciechem Karolakiem, Janem Kantym Pawluśkiewiczem, Adamem Sztabą, Grzegorzem Piotrowskim, Piotrem Siejką i Pawłem Betleyem.
∨ Czytaj dalej
Można powiedzieć, że rozdali całą płytę między nas, wskazując, które utwory mamy zaaranżować.

Czytaj także:

Mnie przypadły w udziale dwa utwory z programu Perfectu. Dostałem też bardzo miłą propozycję, żeby specjalnie na tę okoliczność napisać utwór, który byłby introdukcją, grany tylko przez orkiestrę, "rozgrzewający" muzyków, w czasie którego Perfect pojawia się na scenie.
Między innymi zaaranżowałem "Chcemy być sobą". Introdukcja łączy się z pierwszą piosenką na płycie "Kto dziś przygarnie". Ten utwór jest dość rzadko wykonywany, ze względu na trudności wokalne, skalowe, jakie niesie ze sobą.

Gracie standardy z płyty na koncertach?

Tak. Będzie można ich posłuchać także na wrocławskim koncercie.

Kiedy spotkał Pan zespół pierwszy raz?

Z Grzegorzem Markowskim jesteśmy krajanami, obaj pochodzimy z Józefowa. Znamy się właściwie od czasów, kiedy naszym poczynaniom towarzyszyła piaskownica i inne akcesoria wieku dziecięcego. Chłopaków z zespołu poznałem, kiedy sam już działałem w muzycznej branży. Pamiętam ich pierwsze spotkania, kiedy budowali Perfect.

Podpowiadał im Pan, co mają zrobić, żeby zdobyć laury?

Podglądałem, co się dzieje w zespole i trzymałem kciuki, żeby dobrze się działo. Ale na losy zespołu i na to, jak Perfect będzie wyglądał, nie miałem wpływu. Okoliczności zetknęły nas w jednym miejscu, w domu kultury w Ursusie. Prowadziłem zespół Exit i było to idealne miejsce do prób. Tam też swoje pierwsze próby miał Perfect.

Wciąż przyjaźnił się Pan z Grzegorzem Markowskim?

Tak, przyjaźniliśmy się, ale nie współpracowaliśmy. Aż do "Perfectu symfonicznie" kontakt z ich muzyką ograniczał się do mojego nasłuchu. Byłem na liście perfectowych fanów. Kilka razy akompaniowałem Grzegorzowi na estradzie, ale to były spotkania tylko z Grzegorzem, bez zespołu.

Który ich utwór lubi Pan najbardziej?

Oni są bardzo bogaci w przeboje, w utwory, które lubię. Trudno mi wskazać jeden. Na pewno jest ich cała gama: "Chcemy być sobą", "Kołysanka dla nieznajomej" - to świetny utwór, który bardzo cenię, "Autobiografia". Mógłbym wyliczać bez końca, bo tego jest naprawdę dużo. Bardzo odpowiada mi to, co Perfect robi już od tylu lat.

Ale Panu chyba bliżej jest do jazzu, niż do rocka?
Jazz to coś, co mi w duszy gra. Ale nie tylko pobrzmiewa tam jazz. Bardzo lubię połączenia muzyki jazzowej z rockową. Rock nie jest mi obcy, lubię tę stylistykę i dość często się w niej poruszam.

Czy przed spotkaniem z Perfectem prowadził Pan rockowe koncerty symfoniczne?

Blisko współpracowałem z Marylą Rodowicz, byłem kierownikiem muzycznym jej projektów. Grając z Marylą, też próbowaliśmy czasem poszerzać aparat wykonawczy. Graliśmy koncerty z rozbudowanym składem orkiestrowym, ostatnio miało to miejsce nawet na zeszłorocznym festiwalu w Opolu, na który Maryla zaprosiła mnie do współpracy. Współaranżowałem jej utwory i dyrygowałem koncertem.

Praca przy rockowych przedsięwzięciach jest ciekawa?

Bardzo. Na nic innego bym jej nie zamienił. No, może czasami na jazdę samochodem... Tak dla odprężenia...

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Dziennik Zachodni

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Zachodni", sobota 26.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Kolportażu



bezpłatna infolinia 800 16 30 20 (dla stacjonarnych i sieci Orange), 32 634 22 70 (dla pozostałych sieci)
e-mail: prenumeratadomowa@dz.com.pl
Jak zamówić prenumeratę? Zobacz tutaj

Zamów prenumeratę

Reklama:

Informacja:



tel. 32 634 23 01, fax 32 634 23 03
Chcesz nadać ogłoszenie lub reklamę, kliknij tutaj
e-mail: reklama.katowice@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Dziennik Zachodni



ul. Baczyńskiego 25 A
41 – 203 Sosnowiec

Sprawdź numery telefonów i skontaktuj się z wybranych działem lub konkretnym dziennikarzem

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy kupisz książkę o Katarzynie Waśniewskiej, matce Madzi z Sosnowca?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikZachodni.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.