Hołd pruski z "kodem" Jana Matejki

    Hołd pruski z "kodem" Jana Matejki

    Mateusz Drożdż

    Gazeta Krakowska

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    Jan Matejko w "Hołdzie pruskim"umieścił liczne znaki, świadczące o tym, że nie oceniał tego wydarzenia pozytywnie
    1/2
    przejdź do galerii

    Jan Matejko w "Hołdzie pruskim"umieścił liczne znaki, świadczące o tym, że nie oceniał tego wydarzenia pozytywnie ©archiwum

    Krzepił serca Polaków, przypominając dawną wielkość kraju, ale wytykał też błędy przeszłości. Robiący do dzisiaj wrażenie obraz Jana Matejki "Hołd pruski" z 1882 roku, nawiązuje do wydarzeń z 10 kwietnia 1525 roku, gdy klęczący na krakowskim rynku Albrecht Hohenzollern przysięgał wierność i lojalność polskiemu królowi Zygmuntowi I, zwanemu później Starym. Państwo krzyżackie stało się świeckim księstwem w dziedzicznym posiadaniu Albrechta, który uznawał zwierzchnictwo Polski i jako wasal zobowiązał się do świadczenia pomocy militarnej i finansowej królowi polskiemu.
    Malarz poumieszczał jednak na obrazie liczne znaki wskazujące na to, że nie oceniał hołdu pozytywnie. Można by się tu doszukiwać podobieństwa do "kodu" Leonarda daVinci, spopularyzowanego w poczytnej powieści Dana Browna.

    Oto przykłady:

    1.Obok klęczącego byłego już wielkiego mistrza krzyżackiego leży rękawica rycerska rzucona jakby w geście wyzwania;
    2.Sztandar Prus z czarnym orłem powiewa nie na drzewcu, ale na kopii rycerskiej i symbolizuje chęć dalszej walki;
    3.U stóp polskiego króla siedzi zasępiony Stańczyk z twarzą malarza, który jakby przewidywał, jak potoczą się dalej losy Polski i Europy Środkowej.

    I rzeczywiście, Prusy zrzuciły polskie zwierzchnictwo i walnie przyczyniły się do rozbiorów Rzeczypospolitej, a na bazie ich militaryzmu narodziła się II Rzesza. Następnie, już po śmierci Matejki - z jej gruzów powstała III Rzesza.

    Jednak do I rozbioru od chwili hołdu upłynęło dwa i pół wieku, a do namalowania obrazu - kolejny wiek. Trudno więc mieć pretensje do tych, którzy w 1525 roku zgodzili się na takie rozwiązanie sprawy krzyżackiej. Wówczas król Zygmunt mógł mieć przekonanie, że hołd pozwala zakończyć problem pruski raz na zawsze i to drogą pokojową.

    Zresztą ostatnia wojna z Krzyżakami z lat 1519-1521 nie przyniosła zadowalającego rezultatu, a Państwo Zakonne otrzymywało wsparcie i pomoc od papieża, książąt Rzeszy, Krzyżaków z Inflant oraz Moskwy. Hołd w Krakowie oznaczał nie tylko zakończenie walk i kompromis z dawnym wrogiem, ale także odwrócenie sojuszy na korzyść Polski. Po zmianie wyznania Albrecht stracił wsparcie papieża, cesarza i książąt Rzeszy, a niemieccy i inflanccy Krzyżacy stali się wręcz jego wrogami.
    Polska została jedynym oparciem dla księcia w Prusach, a Hohenzollern stał się w miarę lojalnym poddanym. Prusy zaczęły współtworzyć polską kulturę - mogli tam drukować protestanccy autorzy, książę fundował stypendia polskim studentom, przyjaźnili się z nim polscy ludzie pióra, także katoliccy.

    Hohenzollern pisał wręcz - fakt, że po niemiecku - że sekularyzacja uczyniła zeń Polaka. Współczesna mu polska elita była jednak podzielona w swoich opiniach. Jedni twierdzili, że eks-Krzyżak "z wilka stał się jagnięciem", ale inni mówili coś zupełnie przeciwnego, nazywając go "żmiją w naszym zanadrzu". Dobrze rokującego dzieła króla Zygmunta nie dokończyli jego następcy, którzy stopniowo zgadzali się na ograniczenie polskiej kurateli i ostatecznie doprowadzili do tego, by pruski tron w Królewcu odziedziczyli brandenburscy krewniacy Albrechta.

    Potem zaczęły się wyniszczające wojny Rzeczypospolitej z Moskwą, Turcją i Szwecją, a sprawę pruską pozostawiono w rękach brandenburskich Hohenzollernów. Ci uwolnili się od zależności i kontynuowali antypolską politykę Krzyżaków. Wystarczyło jednak tylko dopilnować zapisów aktu krakowskiego, który doprowadził do hołdu, a historia mogłaby potoczyć się zupełnie inaczej.

    Czytaj także

      Komentarze (6)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      inaczej odczytuję symboliką

      boss (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      myślę iż kopia rycerska ( to ta sama kopia z obrazu" Bitwa pod Grunwaldem") to symbol dania broni przeciw Polsce. Widzę tu raczej upadek militarnego znaczenia Polski.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Matejko nie mógł oceniań pozytywnie

      Piotr (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 15 / 26

      Józef Szujski tak charakterysuje owo wydarzenie: "Był to polityczny krok ale tylko na chwilę, krok bez obrachowania skutków na przyszłość". Jeszcze ostrzej wypowiada się M.Bobrzyński: Tak więc dla...rozwiń całość

      Józef Szujski tak charakterysuje owo wydarzenie: "Był to polityczny krok ale tylko na chwilę, krok bez obrachowania skutków na przyszłość". Jeszcze ostrzej wypowiada się M.Bobrzyński: Tak więc dla chwilowej korzyści i miłego spokoju podpisano hańbiący traktat, który niejako był przyznaniem się, że już Polska żadnej wielkiej sprawy podjąć i przeprowadzić nie zdoła.
      Na obrazie widać jak tłum na samym dole brazu widać jak się burzy przeciwko temu aktowi nie interesuje go scena hołdu nawet dziewczynka na rękach męszczyzny odwraca głowę zaciekawiona reakcją ludu, potwierdza to też sam Piotr Kmita marszałek wielki koronny stojący z lewej strony obrazu podnosząc rękę też próbuje uciszyć rozjuszony tłum gawiedzi. Tym Matejko daje wyraz swojej negatywnej oceny Hołdu Pruskiego mając na uwadze przyszłe konsekwencje dla Polski iż Prusy umocniły się czego efektem w 1772 roku Prusy przystąpiły do rozbioru Polski. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A to ciekawe.

      Anton(i) (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 53 / 58

      Nie bede z Toba, mlody, niemadry czleku, polemizowal, bo szkoda czasu, nie mam go juz za wiele.
      Ale napisz nam tutaj cos konktretniej o polskich paczkach UNRA dla Prusów. :-)

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      "Krzepił serca Polaków" - tak: ten.... Czech. :-)

      Marta-Della (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 59 / 39

      jw.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Niemiec zawsze bedzie Niemcem

      . (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 52 / 54

      we krwi ma podbijanie i mordowanie autochtonów ,zabieranie im ich ziemi i włączanie do Rzeszy.

      Doświadczyli tego:

      Prusowie

      Słowianie Połabscy
      Pomorzanie
      Ślązacy
      Wielkopolanie

      a później...rozwiń całość

      we krwi ma podbijanie i mordowanie autochtonów ,zabieranie im ich ziemi i włączanie do Rzeszy.

      Doświadczyli tego:

      Prusowie

      Słowianie Połabscy
      Pomorzanie
      Ślązacy
      Wielkopolanie

      a później reszta Polski.

      a zaczynali

      zza Łaby/Solawy...

      zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      niemiec to obraza rodzaju ludzkiego!!!!!!!!!!!

      Kaszeba (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      niemiec jest obrazą rodzaju ludzkiego! Wymordowali 35 000 000 Słowian tylko w II wojnie światowej
      To niemiec wymordował Prusów, oni są odrażający!!!!!! i ochydni.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama