Wypadek w sztolni w Zabrzu: WUG przesłuchuje górników...

    Wypadek w sztolni w Zabrzu: WUG przesłuchuje górników [ZDJĘCIA]

    Bartosz Pudełko

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Wypadek w sztolni w Zabrzu - doszło do niego w tym miejscu
    1/7
    przejdź do galerii

    Wypadek w sztolni w Zabrzu - doszło do niego w tym miejscu ©Arkadiusz Gola

    W Wypadku w Głównej Kluczowej Sztolni Dziedzicznej w Zabrzu poszkodowanych zostało aż 18 górników. Wyjaśnieniem przyczyn piątkowego wypadku zajmą się specjaliści z Wyższego Urzędu Górniczego. Do czasu ekspertyzy obiekt jest zamknięty.










    - W poniedziałek, jeśli pozwoli na to stan powietrza w tunelu, przeprowadzimy wizję na miejscu wypadku. Dopiero po niej podejmiemy dalsze decyzje. Do tego czasu całkowicie wstrzymano wszystkie prace w całej sztolni, u wszystkich jej wejść - mówi Jolanta Talarczyk, rzecznik prasowy Wyższego Urzędu Górniczego.

    WUG przesłucha również poszkodowanych pracowników, sprawdzi ich sprzęt i kompetencję.

    ZOBACZ KONIECZNIE:
    18 górników poszkodowanych w wypadku w szolni w Zabrzu: Są podtruci gazem


    Reporterowi udało się porozmawiac z jednym z poszkodowanych. To Adrian Watała ze Świętochłowic, pracownik Chorzowskiego Przedsiębiorstwa Robót Górniczych, który ucierpiał w wyniku zatrucia tlenkiem węgla w Głównej Kluczowej Sztolni Dziedzicznej w Zabrzu i leży w szpitalu.

    - Przyszliśmy do pracy na ranną zmianę. Od razu zaniepokoił nas fakt, że nie ma tam kolegów z nocki. Nasz sztygar i dwie osoby poszły ich szukać. Po chwili powiadomił nas, żebyśmy wzięli nosze i weszli do tunelu. Długo się nie zastanawialiśmy. W środku była wielka mgła, trudno się oddychało. Zupełnie, jakby nie działała wentylacja. Trzy osoby z nocnej zmiany myły ocios myjką spalinową. Wyglądali na nieprzytomnych. Wzięliśmy jednego z mężczyzn pod ręce i zaczęliśmy wychodzić. Na początku nie mieliśmy żadnych objawów, ale już w połowie drogi powrotnej każdego z nas dopadły silne zawroty głowy i bóle. Udało nam się jednak wyjść o własnych siłach. Potem trafiłem do szpitala. Teraz czuję się już lepiej - mówi Watała.

    Jaką wstępną hipotezę wypadku, w którym 18 pracowników zatruło się tlenkiem węgla, podaje się błąd techniczny któregoś z urządzeń pracujących w sztolni oraz awarię wentylacji. Nie są to jednak potwierdzone informacje. Na oficjalne stanowisko musimy poczekać do poniedziałku.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama