Ważne
    Analfabeta z Lelowa, Ignacy Trenda, kandydatem na ołtarze...

    Analfabeta z Lelowa, Ignacy Trenda, kandydatem na ołtarze [HISTORIA DZ]

    Janusz Strzelczyk

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Analfabeta z Lelowa, Ignacy Trenda, kandydatem na ołtarze [HISTORIA DZ]
    1/3
    przejdź do galerii
    Ignacy Trenda z Lelowa jest kandydatem do wyniesienia na ołtarze, w grupie 122 męczenników za wiarę w czasie II wojny światowej.
    Ignacy Trenda z Lelowa jest kandydatem do wyniesienia na ołtarze, w grupie 122 męczenników za wiarę w czasie II wojny światowej.

    W kieleckiej kurii diecezjalnej zakończył się już, trwający od 2003 roku, diecezjalny proces beatyfikacyjny Ignacego Trendy. Dokumenty zostały przesłane do Watykanu. Całość procesu beatyfikacyjnego 122 męczenników prowadzi diecezja pelplińska.
    Ignacy Trenda został zastrzelony przez Niemców za odmowę podpalenia figury Chrystusa Ukrzyżowanego z XVIII wieku, znajdującej się w lelowskim kościele.

    3 września 1939 roku wojska niemieckie dotarły w okolice Lelowa. W lesie doszło do bitwy z oddziałami polskimi wycofującymi się z Częstochowy.


    Po wkroczeniu do Lelowa Niemcy rozstrzelali szesnastu cywilów, spalili około stu domów, prawie 150 stodół i obór, młyn. Natomiast 4 września wieczorem podpalili kościół, pochodzący z XIV wieku. Ocalał tylko ołtarz św. Józefa, który był w dawnej zamkniętej szczelnie zakrystii i krucyfiks z kruchty. Niemcom nie udało się podpalić figury Chrystusa Ukrzyżowanego granatami zapalającymi. Do podpalenia krucyfiksu chcieli zmusić lelowian. Kilku schwytanych w łapance mężczyzn zmusili do przyniesienia słomy, którą mieli ułożyć pod krzyżem i podpalić.

    Wśród mężczyzn był Ignacy Trenda. To jego sierżant Schneider wyznaczył do podpalenia słomy. Według przekazów świadków, m.in. Wacława Ligóra, późniejszego księdza, a wtedy sześcioletniego dziecka, Ignacy Trenda powiedział "Jezu mój kochany, ja Cię podpalał nie będę", (według innej wersji: Jezusicku, ja Cię podpalał nie będę). Za odmowę wykonania polecenia został zastrzelony, a wraz z nim między innymi Jan Iłczyk i Władysław Brodziński. Zostali pochowani we wspólnej mogile, opodal kościoła. Według relacji świadków, konający Ignacy Trenda cicho się modlił. Niemcy sami podpalili słomę pod krzyżem.

    Ale gdy następnego dnia lelowianie przyszli, aby pochować zamordowanych, zobaczyli, że figura Chrystusa Ukrzyżowanego ocalała. Popiół sięgał do kolan Chrystusa, ale poza nielicznymi wzdęciami farby na korpusie, nie było innych uszkodzeń. Lelowianie uznali ocalenie figury za cud.

    Ignacy Trenda był prostym chłopem. Urodził się 24 czerwca 1882 r. w biednej wiejskiej rodzinie Józefa Trendy i Franciszki z domu Łyko, jako najmłodsze z dziewięciorga dzieci, w Ślęzanach, niedaleko Lelowa.

    W wieku 12 lat został sierotą. Pracował jako parobek u bogatych gospodarzy. Nie chodził do szkoły, był analfabetą. W 1930 r. ożenił się z Łucją Kłosowicz.

    Mieszkali w Lelowie, w domu wynajmowanym u Żydów. Mieli jedno dziecko - Jana, który urodził się w 1931 r.
    Pamiętający Ignacego Trendę lelowianie, zeznający w diecezjalnym procesie beatyfikacyjnym, podkreślali jego wielkie zaangażowanie w życie parafii. Zawsze żegnał się przed przydrożnymi krzyżami, kapliczkami, a nawet całował posadzkę w kościele.

    Charakterystyczny dla Ignacego Trendy był kapelusz na głowie, bez którego nie ruszał się z domu. Tak też został przedstawiony na jedynym portrecie, jaki został namalowany z pamięci na podstawie opisu świadków w procesie beatyfikacyjnym.

    Nie zachowało się żadne zdjęcie Ignacego Trendy. Jest bardzo prawdopodobne, że nigdy nie miał zrobionego zdjęcia. Na wizytę u fotografa nie było go po prostu stać.

    Figura Chrystusa Ukrzyżowanego została przeniesiona do kościoła parafialnego w latach dwudziestych ubiegłego stulecia. Umieszczona została na południowej ścianie prezbiterium, obok wejścia do ówczesnej kaplicy św. Józefa.

    I tam się znajdowała do 1925 roku, czyli do likwidacji kaplicy i postawienia w jej miejscu nowej zakrystii. Krucyfiks zawieszono natomiast w południowej kruchcie.

    Parafianie krytykowali przeniesienie krucyfiksu w to miejsce i wierzyli, że krzyż powróci do prezbiterium. I tak się stało, niestety w tragicznych okolicznościach.




    *Kutz: Autonomia okazała się oszustwem. Ślązakom należy się status mniejszości etnicznej [WYWIAD RZEKA]
    *TYLKO W DZ: Niesamowite zdjęcia górników i kopalń z XIX w. Maxa Steckla
    *Cygańskie wesele w Rudzie Śl. On - 21 lat, ona 16 lat. ZOBACZ ZDJĘCIA Z ZABAWY
    *Serial Anna German [STRESZCZENIA ODCINKÓW]

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama