Ormaniec chce do Brukseli, bo jest szefem PSL

    Ormaniec chce do Brukseli, bo jest szefem PSL

    Marcin Zasada

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Marian Ormaniec otworzy śląską listę PSL w czerwcowych wyborach do Parlamentu Europejskiego. Na piątkowym zjeździe wyborczym ludowców w Katowicach Ormaniec sam oficjalnie przedstawi się jako "jedynka" w regionie. Kariery nie złamało mu to, że w październiku, po oskarżeniach o nepotyzm, odwołano go z funkcji wicemarszałka województwa.
    - Jestem szefem regionalnych struktur PSL. A do Brukseli wystawimy najlepszych - mówi były wicemarszałek.

    - Jest pan najlepszy? - pytamy. - Zajrzyj pan na portal www.dobrzypolitycy.pl. Opinie o mnie mówią same za siebie - odpowiada dumny Ormaniec.

    Powoływanie się na anonimowe wpisy w internecie to osobliwy przykład prowadzenia kampanii wyborczej. Dodajmy, że oprócz Ormańca, w czołówce listy PSL znajdą się również wicewojewoda Stanisław Dąbrowa, Leszek Piotrowski - pełnomocnik rodziny Barbary Blidy, a także Cecylia Machulska, Stanisław Gmitruk oraz Władysław Serafin.


    W przyszłej kadencji europarlamentu, do którego wybory odbędą się między 4 a 7 czerwca, będziemy mieli nie 54, a 50 deputowanych. Oznacza to, że do Brukseli trafi ze Śląska siedem osób, zamiast ośmiu jak przed pięcioma laty. Wyścig o mandaty będzie tym bardziej zacięty, bo zarobki polskich europosłów mają wzrosnąć z 2 tys. euro do 7 tys. euro.

    Na cztery miejsca w Parlamencie Europejskim liczy śląska Platforma Obywatelska. Pewniakami na regionalnej liście PO są Jerzy Buzek, Jan Olbrycht oraz Małgorzata Handzlik. Kto czwarty? Może Piotr van der Coghen, ratownik górski i poseł z Sosnowca.

    - Do 4 marca do zarządu regionalnego partii mają spłynąć nazwiska kandydatów. To będą wypróbowane nazwiska - mówi szef śląskiej PO, Tomasz Tomczykiewicz. - Nie zamierzamy powielać pomysłów z wystawianiem do wyborów postaci z show-biznesu czy sportu.

    Listę PiS będą u nas otwierać obecni parlamentarzyści: Izabela Kloc i Bolesław Piecha. Poseł Wojciech Szarama, lider PiS w regionie, zaprzecza plotkom o kandydowaniu ze Śląska Adama Bielana, który nie ma szans na "jedynkę" w okręgu małopolsko-świętokrzyskim.

    Lewica ruszy rozbita i skłócona



    W sobotę Rada Krajowa SLD zdecydowała, że partia idzie do eurowyborów sama.

    W ten sposób upadła koncepcja budowy szerokiego sojuszu centrolewicowego na potrzeby wyścigu do Parlamentu Europejskiego. - Ale przed nikim nie zamykamy drzwi - tłumaczył się w sobotę szef SLD, Grzegorz Napieralski. Wiadomo, że słowa te były skierowane szczególnie do dwóch osób: Włodzimierza Cimoszewicza i Dariusza Rosatiego. Pod sztandarem Rosatiego zaczął działać ruch Porozumienie dla Przyszłości, w skład którego weszły SdPl, Zieloni 2004 oraz Partia Demokratyczna. Z kolei Cimoszewicz podgrzał atmosferę w czwartek, stawiając za pośrednictwem mediów ultimatum SLD: startuję albo z demokratami, albo wcale. A na lewicowej liście demokratów nie ma.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama