Bezcenny skarb po rodzinie Tonderów z Zabrza [ZOBACZ...

    Bezcenny skarb po rodzinie Tonderów z Zabrza [ZOBACZ ZDJĘCIA]

    Grażyna Kuźnik

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Bezcenny skarb po rodzinie Tonderów z Zabrza [ZOBACZ ZDJĘCIA]
    1/18
    przejdź do galerii

    ©Arkadiusz Gola

    Tonderowie mało o sobie mówili, ale pozostały pamiątki. Świadczą, że byli pracowici, dzielni, czuli się Polakami - pisze Grażyna Kuźnik
    Franciszek Tondera z Milkulczyc inaczej spojrzał na pamiątki po dziadku, kiedy przeczytał w naszej gazecie historię o niezwykłej butelce ze sceną ukrzyżowania. Znaleziona w antykwariacie, stała się cennym eksponatem w Muzeum Miejskim w Zabrzu. Pytaliśmy czytelników: "Może podobny przedmiot znajduje się w waszych mieszkaniach? Może wiecie, skąd się wziął?"

    CZYTAJ KONIECZNIE:
    HISTORIA ŚLĄSKA WEDŁUG DZIENNIKA ZACHODNIEGO


    Muzeum tłumaczyło, że takie butelki były modne przed wojną na Śląsku. Nie wiadomo, kto je tworzył, ale podobały się w rodzinach robotniczych i wiejskich. Kupowało się je na odpustach od wędrownych handlarzy i na targu. W butelce był Jezus na krzyżu, postacie Marii i Jana Ewangelisty wycięte z papieru, bat, obcęgi, gwoździe, kości do gry, włócznia, drabina, młot i słup z nawiniętym sznurem, wszystko bez zachowania proporcji. Butelki stawiało się w domach na honorowym miejscu.

    Czas jednak zmiótł podobne pamiątki z kredensów. Dzisiaj są bardzo rzadkie. Ale u pana Franciszka butelka przetrwała.

    - Jest niemal taka sama jak ta z muzeum. Podano rok wykonania, 1942. I nazwisko wykonawcy - mówi jej właściciel. - Był to niejaki W. Pelgen.

    Dzieło należało do ojca matki pana Franciszka, dziadka Pawła Smerczka. Został kościelnym, złotą rączką przy drewnianym kościele św. Jadwigi. Kościół zbudowano w 1929 roku. Paweł mieszkał w Porębie, ale w rodzinie zachował się dokument z XIX wieku, który zaświadcza, że Smerczek pochodził ze wsi Ornontowice. Do Zabrza przyjechał za robotą, pracował w kopalni, a na parafii sobie dorabiał. Butelka z Jezusem na pewno bardzo mu się podobała, bo dobrze o nią dbał.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Rodzina ktora byla dzielna ,pracowita ,porzadna i byla i jest slasko ale ducha niemieckiego

      Jeden z wielu o ktorych sie za duzo nie mowi-antypowstance (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 25 / 24

      Moja rodzina tez byla i jest bardzo pracowita i czujemy sie niemcami . Moj ojciec pracowal 50 lat ,matka przed wojna na Wirku u Rubina a po wojnie ciezko w Hucie ( werku ), ja pracowalem 45 lat a...rozwiń całość

      Moja rodzina tez byla i jest bardzo pracowita i czujemy sie niemcami . Moj ojciec pracowal 50 lat ,matka przed wojna na Wirku u Rubina a po wojnie ciezko w Hucie ( werku ), ja pracowalem 45 lat a moje dzieci tez pracuja a nie leza na bulach.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama