Białowąs: Na kogo czekają firmy z woj. śląskiego

    Białowąs: Na kogo czekają firmy z woj. śląskiego

    Beata Białowąs

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Białowąs: Na kogo czekają firmy z woj. śląskiego
    1/2
    przejdź do galerii
    Zakłady poszukują, między innymi, rzeźników, cukierników i piekarzy, którzy pracę mogą dostać od ręki. Firmy potrzebują też m.in. dekarzy, tynkarzy, zbrojarzy czy posadzkarzy. Rozmowa z Beatą Białowąs, zcą dyrektora Izby Rzemieślniczej oraz Małej i Średniej Przedsiębiorczości w Katowicach
    Państwa Izba ma imponujące osiągnięcia w szkoleniu fachowców. Z zestawienia egzaminów czeladniczych i mistrzowskich w latach 1999-2012 wynika, że liczba wydanych przez Izbę świadectw czeladniczych wyniosła aż 240.807, a liczba wydanych dyplomów mistrzowskich 62.282. Jednak od 2000 r. widać spadek, obecnie egzaminów czeladniczych jest mniej nawet o połowę. Jaka jest tego przyczyna?
    Przyczyn jest wiele, począwszy od reformy szkolnictwa, która poszła raczej w kierunku szkolenia ogólnego, a nie zawodowego, a na upadku wielu zawodów rzemieślniczych skończywszy.
    Trzeba sobie uświadomić, że zanikają takie zawody rzemieślnicze, jak na przykład parasolnik czy kuśnierz, bo nie ma popytu na tego typu usługi. Jednocześnie wzrosły ambicje wielu rodzin, chcą, żeby dzieci zdawały maturę i szły na studia - nawet jeśli muszą za to płacić, bo dzieci nie dostają się na uczelnie publiczne, na studia dzienne.

    I kończy się to tym, że jedna czwarta humanistów nie znajduje pracy, a ci, co ją mają, często pracują poniżej swych aspiracji…
    Tak niestety jest, bo rynek nie potrzebuje aż tylu pedagogów czy politologów, a nawet specjalistów po zarządzaniu i marketingu. Tymczasem najwięcej ofert pracy jest dla "zawodowców". W ubiegłym roku na osoby z wykształceniem zawodowym czekało aż 50 tys. ofert. Według prognoz, w najbliższych latach ta tendencja ma się utrzymać. Dlatego uważamy, że dobrym sposobem na pewną przyszłość jest szkolnictwo zawodowe i mocno je promujemy. Szkoły zawodowe dają konkretny fach, który pozwala znaleźć pracę, a w przyszłości często nawet założyć własną firmę. Mamy wiele takich przykładów wśród rzemieślników. Mało kto wie, że odbywając praktyczną naukę zawodu, uczeń jest u swego pracodawcy młodocianym pracownikiem, swoje obowiązki wykonuje oraz nabywa prawa zgodnie z Kodeksem pracy. Tak więc już w wieku 16-17 lat zaczyna zdobywać nie tylko tak cenne doświadczenie, ale i wypracowuje sobie staż emerytalny.

    W jaki sposób Izba wspiera szkolnictwo zawodowe?
    Przede wszystkim promujemy szkolnictwo zawodowe, sami jako organizacja i w partnerstwie, z takimi organizacjami, jak TVP Oddział Katowice, z którą realizowaliśmy projekt dofinansowany z UE "Rzemiosło - najlepszy pracodawca w regionie". W ramach projektu powstało 30 artykułów, filmów i publikacja książkowa. Materiały te promowały wybór ścieżki kariery zawodowej. Przedstawiliśmy w tych materiałach zawody, które cieszą się dużą popularnością, np. fryzjer, i zawody, które rzadko są wybierane, np. rzeźbiarz w drewnie. Katowicka Izba Rzemieślnicza ściśle współpracuje ze szkołami zawodowymi, z kilkoma mamy nawet podpisane porozumienia o współpracy, są to między innymi: Rzemieślnicza Szkoła Zawodowa w Katowicach, Zespół Szkół w Chełmie Śląskim, Zespół Szkół Usługowo-Rzemieślniczych w Bytomiu, Zespół Szkół Budowlanych w Katowicach, Zespół Szkół Przemysłu Spożywczego im. Józefa Rymera w Katowicach, Zasadnicza Szkoła Zawodowa w Piekarach Śląskich, Zespół Szkół Projektowania i Stylizacji Ubioru w Sosnowcu, Powiatowy Zespół Szkół w Lędzinach.

    No i na koniec najważniejsze pytanie: na kogo po szkole zawodowej czeka praca?
    Z prawie 82 tys. uczniów uczących się w zasadniczych szkołach zawodowych i technikach w woj. śląskim znaczna część ma zagwarantowaną pracę po zakończeniu szkoły. Pozostali też nie muszą martwić się o zatrudnienie, bo brakuje fachowców w wielu branżach. Zakłady poszukują, między innymi, rzeźników, cukierników i piekarzy, którzy pracę mogą dostać od ręki. Firmy potrzebują też m.in. dekarzy, tynkarzy, zbrojarzy czy posadzkarzy.
    Rozmawiał: Mariusz Urbanke




    *Kutz: Autonomia okazała się oszustwem. Ślązakom należy się status mniejszości etnicznej [WYWIAD RZEKA]
    *TYLKO W DZ: Niesamowite zdjęcia górników i kopalń z XIX w. Maxa Steckla
    *Cygańskie wesele w Rudzie Śl. On - 21 lat, ona 16 lat. ZOBACZ ZDJĘCIA Z ZABAWY
    *Serial Anna German [STRESZCZENIA ODCINKÓW]

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama