Kornel Osyra, obrońca Piasta Gliwice: Cieszy mnie ten...

    Kornel Osyra, obrońca Piasta Gliwice: Cieszy mnie ten pstryczek w nos

    Tomasz Kuczyński

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Kornel Osyra, obrońca Piasta Gliwice, mówi o piątkowym meczu ze Śląskiem Wrocław i o tym, jakie to uczucie grać w drużynie lidera ekstraklasy.
    Kornel Osyra jest w Piaście Gliwice od wiosny 2013 roku

    Kornel Osyra jest w Piaście Gliwice od wiosny 2013 roku ©Lucyna Nenow/Dziennik Zachodni

    Wygrana 2:1 ze Śląskiem we Wrocławiu ma szczególne dla pana znaczenie. Dlaczego?
    Mieszkam 15 kilometrów od Wrocławia, w Brzegu Dolnym. Wszyscy moi znajomi oraz ja od dziecka kibicuję Śląskowi. Taki pstryczek w nos, jaki udało się zrobić w piątek, bardzo mnie cieszy. Fajnie jest pojawić się w domu z podniesioną głową.

    Pewnie pana znajomi, kibicujący Śląskowi nie są zachwyceni.
    Przed meczem dostałem od nich sporo sms-ów i pisali mi, żebyśmy sobie nie robili jaj (śmiech). Jednak wygraliśmy, ponieważ my nie odpuszczamy nikomu i chcemy walczyć o każde trzy punkty. Wygrana we Wrocławiu cieszy mnie podwójnie. W dodatku obie bramki strzelili moi partnerzy z linii obrony - Hebert i Uros Korun.
    Żartują teraz, że może przeniosą się do ataku. Rok temu pierwszy raz zagrałem we Wrocławiu przeciw Śląskowi. Wtedy też na trybunach byli moi bliscy. Tamten mecz nam nie wyszedł, przegraliśmy 0:3. Teraz było już znacznie lepiej.

    Uczył się pan gry w piłkę w KP Brzeg Dolny, ale potem trafił pan do Zagłębia Lubin nie do Śląska.
    Gdy miałem 15 lat trzeba było podjąć decyzję, gdzie dalej się rozwijać, do którego klubu się przenieść. Nie ma co kryć, że Śląsk był wtedy w rozsypce. Bardziej odpowiadały mi więc warunki w Zagłębiu. Zamieszkałem w internacie, ciężko było, z dala od domu, rodziny.

    Po 10. kolejkach Piast jest liderem z dużą przewagą nad resztą stawki. Macie już osiem zwycięstw. Jakie to uczucie patrzeć na wszystkich rywali z góry?
    To wielki dla nas komfort i bardzo fajne uczucie. Mam 22 lata i dla mnie taka sytuacja jest czymś zupełnie nowym. Zresztą dla chłopaków z zespołu też. To słychać w szatni po meczu, jak się z tego cieszymy i jak bardzo to przeżywamy. Fajnie, że jest tak dobra atmosfera, że jesteśmy drużyną, oby było tak dalej. Nie pozostaje nam nic innego, jak już myśleć o następnym meczu, w sobotę u siebie z Wisłą Kraków i dobrze się do niego przygotować.

    Notował: Tomasz Kuczyński


    *Oto Rysio! Największe dziecko w Polsce urodzone do wody przyszło na świat w Zabrzu ZDJĘCIA
    *Rolnik szuka żony w TVP: Łzy i rozpacz były prawdziwe
    *Tragiczny wypadek w Katowicach: Samochód zmiażdżony ZDJĘCIA
    *Ustroń: Ewakuacja supermarketu po ataku pająka

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama