Sport

    Łączy ich piłka i braterstwo. Bliźniacy w T-Mobile...

    Łączy ich piłka i braterstwo. Bliźniacy w T-Mobile Ekstraklasie

    Kinga Cichoń, T-Mobile Ekstraklasa/x-news

    Aktualizacja:

    Łączy ich piłka i braterstwo. Bliźniacy w T-Mobile Ekstraklasie
    1/2

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    Jedni są na początku kariery, drudzy w najlepszym wieku dla piłkarzy, trzeci niedługo będą już sportowymi emerytami. Poznajcie piłkarskich bliźniaków T-Mobile Ekstraklasy.
    Sławek i Slavko byli maskotkami Euro2012. Para bliźniąt miała reprezentować współorganizację imprezy przez Polskę i Ukrainę. Na piłkarskich boiskach, w "prawdziwym życiu" , również nie brak bliźniaków. Czasem grają w jednych barwach, czasem muszą stawać naprzeciwko siebie.



    Niemal identyczne warunki fizyczne, aparycja, podobny styl gry. Takich piłkarskich "par" nie brak na boiskach Polski i świata. Bracia Benderowie (Niemcy), Halil oraz Hamit Altintopowie (również zza naszej zachodniej granicy), Rene i Willy van de Kerkhofowie (Holandia), Flavio Paixao oraz Marco Paixao (Portugalia) czy Kazuyuki oraz Koji Morisaki (Japonia) to tylko niektóre podwójnie znane w świecie sportu nazwiska. W naszym kraju również nie brakuje uzdolnionych braci.

    Zawsze razem?


    "Nowi bracia Brożkowie", jak zwykło się ich już nazywać, od dziecka grają razem. - Tata zaprowadził nas na trening żaków w Suchej, kiedy mieliśmy po 8 lat - mówi o początkach wspólnej kariery jeden z braci. Michał i Mateusz Makowie, bo o nich mowa, obecnie występują w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Do drużyny GKS-u Bełchatów dołączyli wiosną 2012 roku. Mimo tego, że są rodzeństwem, zdrowa sportowa rywalizacja nie jest im obca. - Mamy podobne pozycje, ale uważam, że rywalizacja na treningach tylko nam pomoże. Bardzo sobie kibicujemy i nie ma między nami zazdrości. Mateusz tylko czasem mi docina, że nie strzeliłem bramki w ekstraklasie - śmieje się Michał. - Wiadomo, że lepiej mi się gra, kiedy na boisku jest też Michał - dodaje Mateusz. Jako bracia bliźniacy, dzielą swoje sukcesy i porażki, denerwują gdy jeden z nich jest na boisku, przeżywają każde podanie, a gdy jeden strzeli bramkę, drugi czuje się jakby to on, a nie brat, umieścił futbolówkę w siatce. - Tak to już z nami bliźniakami jest, jeżeli jednemu idzie to drugi się cieszy - mówi Mateusz.

    O ile na boisku da się ich rozróżnić po numerach na koszulkach, o tyle prywatnie nie zawsze wszystkim się to udaje. - W szkole czasem wykorzystywaliśmy nasze podobieństwo. Zdałem Mateuszowi angielski - śmieje się Michał. Gust w sprawach kobiet również mają podobny. - Czasem, gdy podoba nam się ta sama dziewczyna to rzucamy monetą albo gramy w kości, który z nas może pierwszy ją poderwać - mówi Mateusz.

    Młodzi piłkarze pochodzą z Suchej Beskidzkiej i jak sami podkreślają, ich pochodzenie ma również wpływ na zachowanie na boisku. - Górale z tego są słynni, że są zadziorni i walczą do upadłego. Trzeba jednak pamiętać, że na boisku nie ma chyba zawodnika, który by odpuścił - tłumaczy Mateusz. Na razie do swoich CV mogą dopisać identyczne kluby, ale nie twierdzą, że tak będzie zawsze. -Jeżeli taka sytuacja zaistnieje i jeden z nas otrzyma dobrą ofertę, ten drugi nie będzie blokował tego transferu . Wiadomo, że przychodzą takie czasy, gdy bliźniaki się rozdzielają - mówi Michał.

    W dwóch różnych miejscach


    Bracia Giel już od przeszło roku nie grają razem, ich drogi rozeszły się gdy Piotr odszedł do Warty, a Paweł do drużyny z ekstraklasy. - Mówiliśmy sobie, że to już najwyższy czas aby się rozstać. Kiedy tylko dla jednego z nas pojawiała się oferta, drugi go wypychał - tłumaczy jeden z braci. Grają na różnych pozycjach, Paweł jest defensywnym pomocnikiem, Piotr napastnikiem. Nie zawsze tak było. - Kiedyś rywalizowaliśmy na skrzydłach - mówi Paweł. Mimo tego, że nie grają razem i widują się stosunkowo rzadko, są w stałym kontakcie. - Często do siebie dzwonimy, opowiadamy jak było na treningu, meczu - tłumaczy Piotr. - Kiedy tylko mam czas, staram się śledzić relacje i wyniki meczów brata - dodaje Paweł. Podobnie jak u braci Maków, ich również rozpiera duma, gdy jeden z nich strzeli bramkę i podobnie jak tamci... oszukiwali w szkole. - Zdałem bratu historię na 4. O tyle zabawnie, że ja dostałem wtedy 3 - śmieje się Paweł.

    Gust w sprawach dziewczyn mają za to różny. - Rzadko podobają nam się te same dziewczyny, chociaż część osób twierdzi, że nasze obecne partnerki są do siebie podobne - mówi Piotr. W przeszłości braci można było rozróżnić po fryzurze, obecnie różnice są nieznaczne. Nie każdego udaje się jednak oszukać. - Kiedy moja dziewczyna poznawała mojego brata udało mi się go namówić żeby udawał mnie. Dziewczyna się zorientowała, a mi się za to oberwało - wspomina z uśmiechem Paweł.

    Kiedy grali jeszcze w jednej drużynie, często w gazetach ukazywały się zdjęcia z błędnym podpisem. - Tak, to zdarzało się dosyć często. Jest jednak takie zdjęcie, na którym ani ja, ani mój brat nie jesteśmy w stanie stwierdzić, który z nas na nim widnieje - mówi Piotr. Warto wspomnieć, że bracia Mak i bracia Giel grali w przeszłości w jednej drużynie. - Przeciwnicy czasem się gubili, kiedy cała nasza czwórka była na boisku - opowiada Paweł.


    Znane twarze


    Bracia Mak i Giel nie są jedynymi parami bliźniąt w polskiej piłce nożnej. Najbardziej znani szerszej publiczności, szczególnie z występów w reprezentacji, są bracia Marcin i Michał Żewłakow oraz Piotr i Paweł Brożkowie. Oprócz nich warto wspomnieć również o Łukaszu i Rafale Gikiewiczach oraz Michałe i Jakubie Góreckich. Bracia Żewłakow, mimo różnic na polu zawodowym, z uczuciem wspominają czasy, kiedy razem stanowili o sile zespołów. Aktualnie snują plany o wspólnej pracy trenerskiej.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Tabela Ekstraklasy

      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Eliminacje Ligi Mistrzów
      Eliminacje Ligi Europy
      1 Legia Warszawa Live 37 44 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 42 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 42 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 42 20 8 9 57-37
      5 Korona Kielce Live 37 28 14 5 18 47-65
      6 Wisła Kraków Live 37 26 14 6 17 54-57
      7 Pogoń Szczecin Live 37 25 11 13 13 51-54
      8 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 25 13 7 17 35-55
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Spadek do 1. ligi
      1 Zagłębie Lubin Live 37 34 14 11 12 51-45
      2 Piast Gliwice Live 37 31 12 10 15 45-54
      3 Śląsk Wrocław Live 37 29 12 10 15 49-52
      4 Wisła Płock Live 37 28 12 11 14 49-57
      5 Arka Gdynia Live 37 24 10 9 18 44-60
      6 Cracovia Live 37 24 8 15 14 45-52
      7 Górnik Łęczna Live 37 22 9 10 18 47-63
      8 Ruch Chorzów Live 37 19 10 8 19 42-62
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Awans do grupy mistrzowskiej
      Miejsce w grupie spadkowej
      Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
      1 Legia Warszawa Live 37 73 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 71 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 69 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 68 20 8 9 57-37
      5 Zagłębie Lubin Live 37 53 14 11 12 51-45
      6 Wisła Kraków Live 37 48 14 6 17 54-57
      7 Korona Kielce Live 37 47 14 5 18 47-65
      8 Wisła Płock Live 37 47 12 11 14 49-57
      9 Pogoń Szczecin Live 37 46 11 13 13 51-54
      10 Śląsk Wrocław Live 37 46 12 10 15 49-52
      11 Piast Gliwice Live 37 46 12 10 15 45-54
      12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 46 13 7 17 35-55
      13 Cracovia Live 37 39 8 15 14 45-52
      14 Arka Gdynia Live 37 39 10 9 18 44-60
      15 Ruch Chorzów Live 37 38 10 8 19 42-62
      16 Górnik Łęczna Live 37 37 9 10 18 47-63

      Gry On Line - Zagraj Reklama