Halemba spadła wczoraj z wokandy

    Halemba spadła wczoraj z wokandy

    Joanna Heler

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Oskarżeni o spowodowanie śmierci 23 górników w kopalni Halemba w 2006 roku nie składali wczoraj w gliwickim Sądzie Okręgowym wyjaśnień. Nie wiadomo też, czy odbędzie się rozprawa zaplanowana na dzisiaj.
    Na salę sądową oskarżeni i rodziny ofiar weszli wczoraj z godzinnym opóźnieniem. Jak się okazało, sędzia Grażyna Stankiewicz-Chimiak czekała na informację, czy w sądzie pojawi się jedna z oskarżycielek posiłkowych. Zawiadomienie o terminie rozprawy wysłano do wszystkich zainteresowanych, jednak tylko od mieszkającej w Mikołowie oskarżycielki posiłkowej sąd nie miał informacji, czy kobieta odebrała list polecony. Kobieta ma teraz dwa tygodnie na przyjęcie awizowanej korespondencji, a termin ten jeszcze nie upłynął. Jak się okazało, awizo nadal leży na poczcie.

    - Ta kobieta ani razu nie stawiła się na rozprawie, ale ma prawo wiedzieć, że się odbywa. Nie udało się nam także skontaktować z jej pełnomocnikiem. Rozprawa się opóźniła, bo do mieszkania w Mikołowie wysłaliśmy policję. Nie uzyskaliśmy informacji, czy zastali kobietę w domu - powiedziała przewodnicząca składu sędziowskiego.

    Z tego samego powodu pod znakiem zapytania stoi dzisiejsza rozprawa.

    W sądzie stawił się za to oskarżony, który w trakcie wypadku w Halembie był w kadrze kierowniczej kopalni. Mężczyzna przyniósł ze sobą do sądu sportową torbę wypełnioną dokumentami oraz plansze z wyrysowanym przebiegiem zdarzenia. Henryk S., razem z trzema innymi oskarżonymi, to ostatnie osoby, które w trwającym procesie mają jeszcze złożyć wyjaśnienia. W gronie tym jest także były dyrektor kopalni Kazimierz D. i główny inżynier ds. wentylacji Marek Z. Ciążą na nich najpoważniejsze zarzuty spowodowania katastrofy. Grozi im do 12 lat więzienia.

    W wyniku wybuchu metanu i pyłu węglowego w kopalni Halemba zginęło 23 górników, w tym pracownicy zewnętrznej firmy Mard. Likwidowali ścianę wydobywczą na poziomie 1030 metrów pod ziemią. Do tej pory żaden z 17 oskarżonych w tzw. procesie głównym nie przyznał się do winy. Według ustaleń prokuratury, pozwalali na łamanie przepisów i fałszowali dokumentację.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama