POŻAR W JASTRZĘBIU: Przyczyna pożaru - włączone żelazko?...

    POŻAR W JASTRZĘBIU: Przyczyna pożaru - włączone żelazko? [HIPOTEZY ŚLEDCZE]

    Jacek Bombor

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Pożar w Jastrzębiu Zdroju. Cztery osoby nie żyją
    1/10
    przejdź do galerii

    Pożar w Jastrzębiu Zdroju. Cztery osoby nie żyją ©arc

    Biegli szukają przyczyn tragicznego pożaru w Jastrzębiu. Któryś z domowników zapomniał wyłączyć żelazko na pierwszym piętrze domu, gdzie mieściła się prasowalnia - to najbardziej prawdopodobna przyczyna pożaru w Jastrzębiu-Zdroju przy ulicy Zdziebły, który pochłonął cztery ofiary - matkę z trójką dzieci. Czy tak było naprawdę, sprawdzą powołani przez jastrzębskich prokuratorów biegli z zakresu pożarnictwa.
    Ale takie przypuszczenia co do przyczyn pojawienia się ognia od początku mieli jastrzębscy strażacy. - Na piętrze były dwa żelazka i deska do prasowania, w pobliżu były ubrania. Gdy przybyliśmy na miejsce, żelazka i deska były kompletnie wypalone, od ognia zajęła się szafka i panele - wyjaśnia w rozmowie z nami Mirosław Juraszczyk, zastępca komendanta PSP w Jastrzębiu-Zdroju, zastrzegając, że wcale nie jest też wykluczone zwarcie instalacji.

    Bo pożar w tym samym domu dwa lata temu w styczniu 2011 roku pojawił się właśnie od iskry, która poszła z instalacji wadliwego domofonu. Jacek Rzeszowski, prokurator rejonowy w Jastrzębiu-Zdroju nie chciał wypowiadać się co do przyczyn pożaru, ani stawiać hipotez. - Powołaliśmy zespół biegłych, który wyjaśni wszystkie okoliczności. To musi potrwać - mówi.

    Przesłuchano już także ojca rodziny, którego w chwili pożaru nie było w domu. Nie był w stanie określić, skąd wziął się ogień. Ojciec obecnie cały czas przebywa w cieszyńskim szpitalu, gdzie czuwa przy 13-letniej Małgosi, znajdującej się w stanie ciężkim. Pomagają mu rodzice i 17-letni syn Wojtek, który jako jedyny wyszedł z pożaru niemal bez szwanku. To on powiadomił służby ratownicze.

    Bilans pożaru jest wstrząsający. Od śmiercionośnego tlenku węgla (ogień się tlił, wywołując opary czadu) na miejscu zmarły dwie córki państwa P., 4-letnia Agnieszka i 17-letnia Justyna. Wszyscy spali na pierwszym i drugim piętrze w swoich pokojach. W sobotę w nocy w jastrzębskim szpitalu zmarła matka , 40-letnia Joanna i 10-letni syn Marcin.



    *Najpiękniejszy Rynek w woj. śląskim jest w... ZAGŁOSUJ i ZMIEŃ WYNIK
    *Matura 2013: Pytania egzaminacyjne na 100 proc. ZOBACZ
    *Nudyści już zawitali na plaże ZOBACZCIE, gdzie spotkacie naturystów w woj. śląskim
    *Tak zdasz egzamin na prawo jazdy kat. A na motocykl ZDJĘCIA i WIDEO
    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ....Na piętrze były dwa żelazka i deska do prasowania, w pobliżu były ubrania. ....

      ela (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 36 / 44

      ....Gdy przybyliśmy na miejsce, żelazka i deska były kompletnie wypalone, od ognia zajęła się szafka i panele - wyjaśnia w rozmowie z nami Mirosław Juraszczyk, zastępca komendanta PSP w...rozwiń całość

      ....Gdy przybyliśmy na miejsce, żelazka i deska były kompletnie wypalone, od ognia zajęła się szafka i panele - wyjaśnia w rozmowie z nami Mirosław Juraszczyk, zastępca komendanta PSP w Jastrzębiu-Zdroju, zastrzegając, że wcale nie jest też wykluczone zwarcie instalacji......

      Coraz lepiej, to byly dwa żelazka !zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      fffffffffffff

      g (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 44 / 35

      hhhhhhhhhhhhhhhhhhhh

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama