Czyżby wreszcie lepszy pomysł na reformę ABW?

    Czyżby wreszcie lepszy pomysł na reformę ABW?

    Witold Głowacki

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    W rządzie Donalda Tuska rośnie nowa gwiazda. Niewykluczone nawet, że tym razem - bo przecież dobrze pamiętamy casus Jarosława Gowina - jest to nawet jakoś po myśli premiera. Zapraszając do rządu Bartłomieja Sienkiewicza Tusk zdawał sobie zapewne sprawę z tego, że nie trafił ani na kolejnego cichego urzędnika, ani też na dyletanta, który merytoryczne braki przykryje polityczną brawurą.
    Witold Głowacki

    Witold Głowacki ©Fot. Polskapresse

    Sienkiewicz radzi więc sobie naprawdę nieźle z kolejnymi egzaminami. Niedługo po rozpoczęciu urzędowania, po aferze z memorandum gazowym, musiał zresztą wypłynąć na naprawdę głęboką (do tego zaś pokrytą mętnymi szumowinami) wodę. Znał ten akwen jako analityk i biznesmen. Ale teraz musiał sobie poradzić jako minister.

    I sobie poradził. Przedstawił precyzyjny, nie budzący większych wątpliwości raport w sprawie Jamału II. Raport, który skutkował (co już widzieliśmy) dymisją ministra skarbu i szefowej PGNiG oraz (czego nie widzieliśmy) niejedną porządną awanturą w gabinetach w energetycznych spółkach skarbu państwa i na warszawskiej Rakowieckiej, niejedną też przetrąconą karierą.


    W ostatnich dniach Sienkiewicz zaskoczył natomiast tych, którzy patrzyli nań przez pryzmat jego raczej prawicowych niż centrowych poglądów. Szef MSW mówił niezwykle - naprawdę niezwykle jak na polskiego konserwatystę - twardo o białostockich neonazistach. I niemal w tym samym momencie zapowiedział też poważną, wspartą systemowymi zmianami, kampanię przeciw przemocy domowej. Prawdziwy pean na cześć Sienkiewicza - z pozycji publicysty Krytyki Politycznej - napisał więc w poniedziałek nawet Cezary Michalski.

    Ja zaś się do płynących pod adresem Sienkiewicza - i z lewa, i prawa - peanów chętnie nawet przyłączam (pamiętając oczywiście o pojęciu kredytu zaufania). Przede wszystkim dlatego, że wreszcie można było z MSW usłyszeć tony, które pozwalają spojrzeć nieco mniej krytycznie na kierunek, w którym zmierza permanentna już reforma służb specjalnych - przede wszystkim Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

    Powoli więc chyba można przestać się bać, że po reformie w systemie powstanie poważna luka w zakresie walki z najpoważniejszymi dla polskiego państwa zagrożeniami ekonomicznymi. A tak mogło wynikać z wcześniejszych zapowiedzi i przymiarek - sytuujących ABW na pozycjach analitycznej służby opartej przede wszystkim na "białym wywiadzie".

    Owszem, Sienkiewicz nie rezygnuje ani z idei zwiększenia analitycznej, wyprzedzając roli ABW, ani z samego założenia przycięcia dość dziś rozległych obszarów zainteresowania Agencji. Tyle tylko, że linia cięcia zdaje się być tym razem wyrysowana sensownie. W połączeniu z zapowiadanym przez szefa MSW potężnym wzmocnieniem siły i roli policyjnego CBŚ, idea skupienia się ABW na "wielkiej" przestępczości gospodarczej i na bezpieczeństwie energetycznym zdaje się być słusznym pomysłem.

    W ten sposób ABW może stać się służbą rzeczywiście odpowiedzialną głównie za bezpieczeństwo polskiego państwa. Natomiast zadanie dbania o bardziej bezpośrednie bezpieczeństwo tego państwa obywateli stanie się domeną przede wszystkim policji, w tym elitarnego i dobrze przygotowanego do walki z "klasycznymi" gangami CBŚ. Walka z gangami "białych kołnierzyków", o których mówił Sienkiewicz, znajdzie się zaś w gestii ABW.

    To naprawdę zdaje się być najlepszy kierunek dla ABW i CBŚ. Teraz zaś Sienkiewicz ma dwa poważne zadania. Po pierwsze - musi kierunek utrzymać, co wcale nie wydaje się łatwe, zważywszy na dotychczasową "ewolucję" koncepcji reformy służb. Po drugie zaś - zmiany trzeba w końcu wprowadzić w życie. Po prawie dwu latach stanu zawieszenia coraz trudniej się dziwić, że przez sito Agencji przechodzą niezauważone coraz grubsze sprawy.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ABW

      nepotyzm mnie zabija (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 43 / 35

      Może jeszcze się doczekam,że ABW spojrzy normalnym okiem na ludzi,którzy nie mają poparcia kogokolwiek ze służb,ale mają niezłe mózgi z niszowych dziedzin prawniczych.
      Ale morze jest głębokie i...rozwiń całość

      Może jeszcze się doczekam,że ABW spojrzy normalnym okiem na ludzi,którzy nie mają poparcia kogokolwiek ze służb,ale mają niezłe mózgi z niszowych dziedzin prawniczych.
      Ale morze jest głębokie i szerokie.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama