Ważne
    Jak to jest biegać z maratończykiem? Sprawdziliśmy [TEST DZ,...

    Jak to jest biegać z maratończykiem? Sprawdziliśmy [TEST DZ, ZDJĘCIA]

    Justyna Przybytek

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Tak wyglądał mój trening w Parku Śląskim
    Skręty, skłony, przysiady, wykopy i podskokiJest trochę jak w szkole, tylko pan od wuefu ćwiczy z nami i nie ma, podważającego jego umiejętności, brzucha.
    1/65

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Mikołaj Suchan

    Biegają pięć, sześć razy w tygodniu, po kilka albo kilkanaście kilometrów dziennie. Twierdzą, że z bieganiem jak z używkami, trudno ich nie polubić. Spróbowałam. We wtorek o godz. 18 zameldowałam się w cieniu Stadionu Śląskiego. Co wtorek można tu pobiegać w towarzystwie około 50 zapaleńców.
    Błąd techniczny popełniłam dokładnie 18 godzin wcześniej: zamawiając narodowy trunek Szkotów z lodem i w świetnym nastroju zarywając noc. I tak myśl, że wieczorem mam biegać już z rana, przyprawiła mnie o perfidny ból głowy. Tak oto odrobiłam pierwszą lekcję: albo biegasz między knajpami, albo dla zdrowia.

    Druga była po kilkuset metrach biegu: nie gadać. Ale po kolei. Moim mentorem, tak jak i 50 ochotników, został August Jakubik, multimaratończyk (134 maratony, 62 ultramaratony).
    Pan August brał udział w biegach 24- i 48-godzinnym, w tym drugim przebiegł 370 kilometrów. Dodam jeszcze, że biega od 25 lat i w tym czasie przebiegł 110 tys. kilometrów. Zna się więc na rzeczy.

    Zapytałam, co sądzi o wyniku z ostatniego Silesia Marathonu - 2 godz. i 35 minut. - Amatorski - ocenił krótko. I tak skutecznie zamknął mi usta. On, albo zadyszka. Jak przystało na amatorkę: milczałam i symulowałam równy oddech, sapałam znaczy się. Po powrocie do domu wyszukałam maratoński rekord pana Augusta - 2 godz. 21 minut.

    - Systematyczne treningi, trzy razy w tygodniu i każdy da radę - pocieszał Jakubik. Nie pokonać rekord rzecz jasna, a biegać bez zadyszki i złapać formę. Statystyki organizowanych w Polsce biegów amatorskich są po jego stronie: bieganie można polubić. W biegach na 10 km, półmaratonach i maratonach jeszcze kilka lat temu startowało po kilkaset osób. Teraz kolejne biegowe imprezy biją rekordy frekwencji - na starcie melduje się po kilka tysięcy amatorów.

    - Kiedy zaczynałem, ludzie na ulicy pukali się w głowę i rysowali różne rzeczy palcem po czole. W całej Rudzie Śląskiej (skąd pochodzi - przyp. red.) biegaczy było dwóch - wspomina. 25 lat później w Parku Śląskim można by wprowadzić specjalną organizację ruchu dla biegaczy, bo jest tu od nich naprawdę gęsto.

    Jak twierdzi Jakubik, biegać może każdy. On dał radę już miesiąc po poważnym złamaniu nogi. Najlepiej o godzinie 11. - Wtedy organizm jest najbardziej wydolny, a energii najwięcej - wyjaśnia maratończyk. Najlepiej też 2,5 godziny po posiłku.
    I oczywiście na początek, dzięki Bogu, z przerwami. Może być pięć minut biegu, trzy - marszu. - Albo minuta tego i tego - dodaje Jakubik. I to wcale, nie myślcie sobie, obniżanie poprzeczki. Trener tak kazał... - Jeśli się przesadzi, to na drugi dzień nie będzie pani mogła chodzić i biegania nie polubi - argumentował.

    Fanką jeszcze nie zostałam, ale przyznaję - nie jest najgorzej. Na początek treningu były trzy kilometry. To rozgrzewka, bardziej zaawansowani biegacze robią ich sześć. - To odcinek, który na początek pokona każdy dorosły człowiek, biegnąc truchtem, a częściowo maszerując. Po miesiącu treningu wychodząc z tego punktu zero, każdy jest w stanie przebiec bez przerwy 5 kilometrów - motywuje Jakubik.

    Skutecznie zmotywował kilkudziesięciu biegaczy, którzy co tydzień wspólnie biegają po Parku Śląskim. W akcję "Biegaj z nami", organizowaną przez Wojewódzki Ośrodek Kultury i Sportu "Stadion Śląski", włączyło się prawie 100 osób, na treningach pojawia się ich średnio od 50 do 60. - Najstarszy uczestnik ma 70 lat - dodaje Adam Zając z WOKiS. Udział w zajęciach pod okiem Jakubika jest bezpłatny. Zbiórka przed biegiem - co tydzień we wtorek o godz. 17.30 przed hotelem Stadionu.

    Jeden z najtańszych sportów na świecie

    W porównaniu do jazdy na rowerze albo rolkach, pływania, gry w tenisa, squasha, albo siłowni, bieganie kosztuje nas grosze.
    Odpadają koszty wejściówek i biletów, czy wynajmowania kortów. Biegać możemy wszędzie - po mieście, parku, lesie - i zawsze za darmo. Nie płacimy też za sprzęt, bo jedyny potrzebny, to przewietrzone płuca i sprawne nogi.

    Zakup, na który grosza nie wolno żałować, to buty. - Muszą być do biegania, nie do grania halowego czy chodzenia, ale do biegania. Nieważna jest firma, ale ich przeznaczenie. Najważniejszy element to amortyzacja, z nią bezpiecznie lądujemy po każdym kroku, bo trzeba pamiętać, że biegając uderzamy o ziemię siłą naszego ciała, czyli w ciągu maratonu zawodnik przenosi kilkadziesiąt ton - tłumaczy Jakubik. Z odpowiednimi butami oszczędzamy stawy i unikniemy kontuzji.

    Generalnie ceny, jak w przypadku wszystkich sportowych akcesoriów, różnią się w zależności od marki. Możemy więc kupić buty za 500 zł albo droższe, ale wcale nie musimy.

    - Dobre obuwie kupimy już za 150 zł i takie naprawdę wystarczy - mówi August Jakubik. Za koszulki do biegania zapłacimy od 25 do 50 zł. Za spodenki - damskie albo męskie - od 50 do 60 zł, a za spodnie od 80 do 100 zł. Ale latem i wiosną można poprzestać na dobrych i wygodnych butach do biegania. Dobra termoaktywna bielizna i odzież przydadzą się jesienią i zimą.




    *Najpiękniejszy Rynek w woj. śląskim jest w... ZAGŁOSUJ i ZMIEŃ WYNIK
    *Matura 2013: Pytania egzaminacyjne na 100 proc. ZOBACZ
    *Nudyści już zawitali na plaże ZOBACZCIE, gdzie spotkacie naturystów w woj. śląskim
    *Tak zdasz egzamin na prawo jazdy kat. A na motocykl ZDJĘCIA i WIDEO
    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama