Adam Drewniok - basista Carrantuohill, wielki fan Beatlesów...

    Adam Drewniok - basista Carrantuohill, wielki fan Beatlesów [SPACER DZ]

    Ola Szatan

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    "Beatles Story" na ścianie w pokoju  jego córki Ani
    1/8
    przejdź do galerii

    "Beatles Story" na ścianie w pokoju jego córki Ani ©Aleksander Król

    Od ponad 25 lat basista Carrantuohill, prywatnie wielki fan The Beatles. Przed polskim koncertem Paula McCartneya Adam Drewniok pokazał nam swój "bitelsowski" dom. Pisze Ola Szatan
    Adam Drewniok, od ponad ćwierć wieku basista grupy Carrantuohill. Wielbiciel historii (okresu XX wieku), żużlowych zmagań i wszystkiego, co związane z legendarną grupą The Beatles. Gdy dowiedział się, że 22 czerwca w Warszawie zagra Paul McCartney, od razu poprosił o... przesunięcie koncertu Carrantuohill, który tego dnia muzycy mieli już zabukowany. Na szczęście organizator zgodził się przełożyć go o jeden dzień. O tym, że Adam potrafi gadać o Beatlesach całymi godzinami, wie każdy, kto niechcący w rozmowie zahaczył o temat słynnej "czwórki z Liverpoolu". O tym, że jest też "bitelsowskim" kolekcjonerem, przekonałam się podczas spaceru. Po jego domu. Nie muszę dodawać, że pełnym różnych pamiątek.

    Dom w jednej z rybnickich dzielnic. Adam wita nas ubrany, rzecz jasna, w koszulkę The Beatles. Jak się potem okaże, jedną z bardzo wielu.

    Sypialnia na piętrze. Chyba jedno z najbardziej "bitelsowskich" miejsc w domu. W oczy rzuca się wiszący nad biurkiem plakat słynnej Abbey Road, po której dumnie spacerują Paul i spółka. - Byłeś tam? - pytam.

    - Byłem i tak samo przechodziłem tą ulicą razem z kolegami z Carrantuohill - Adam błyskawicznie odpowiada.

    Na biurku leży kilka kalendarzy. Wiadomo, jakiej grupy. Obok, na półce pokaźna kolekcja kubków z wizerunkiem muzyków z Liverpoolu. - Kubki są z różnych wojaży, większość jest z Polski, dużo w tym jest podarunków - mówi Adam i sięga głębiej po prawdziwą perełkę. - A tu fajna rzecz, którą podarował mi mój perkusista, czyli łyżeczka do herbaty w kształcie gitary basowej Paula McCartneya - podkreśla.

    Półka, co nie dziwi, wypełniona jest singlami. Ale są też dwie grube księgi. Kroniki własnoręcznie stworzone przed artystę na bazie prasowych wycinków. - Już jako młody synek zacząłem zbierać te wycinki. Te pochodzą z lat 60., 70., 80., 90. - opowiada, przewracając kolejne strony pierwszej kroniki.

    Od najmniejszych informacji po rozkładówki i plakaty. Każdy tekst skrupulatnie opisany z datą i miejscem publikacji. Wśród nich m.in. informacje ze "Świata Młodych" czy z "Przekroju", który kupowała mama, a nawet z pisma wydawanego przez ambasadę brytyjską w Polsce, bardzo trudno dostępnego. - Całe moje Technikum Budowlane wiedziało, że zbieram rzeczy dotyczące Beatlesów i pomagało mi. Te kroniki są dla mnie cenne. To jest mój wkład w historię zespołu The Beatles - uśmiecha się basista.

    Wróćmy do koszulek. - Mam wszystkie wyciągnąć? - Adam pyta tylko retorycznie i za moment wynurza się z małej wnęki w sypialni (garderoby) z naręczem wieszaków, na których dumnie wiszą koszulki. - Ale to jest dopiero połowa - rzuca. 19, 20, 21... - liczy koszulki. - Jeszcze mam w praniu - uśmiecha się.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama