Polowanie czas zacząć albo szkolne podręczniki na raty

    Polowanie czas zacząć albo szkolne podręczniki na raty

    Katarzyna Domagała

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Polowanie czas zacząć albo szkolne podręczniki na raty
    1/2
    przejdź do galerii

    ©Tomasz Bolt

    Choć do zakończenia roku szkolnego jeszcze ponad miesiąc, to wydawnictwa pedagogiczne, już myślące o złowieniu jak największej liczby klientów, szykują coraz to ciekawsze "atrakcje" dla rodziców. Podręczniki szkolne na raty. To najnowsze rozwiązanie oferowane w internetowym sklepie Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych (WSiP). Tymczasem w Śląskiem wybór i zakup podręczników szkolnych jest na cenzurowanym.
    Wiosną okazało się, że 34 dyrektorów szkół, w zamian za prezenty od wydawnictw (m.in. szkoły dostawały w użyczenie lub kupowały po promocyjnej cenie - za symboliczną złotówkę - sprzęt: tablice interaktywne, laptopy, projektory, oprogramowanie, bezpłatne materiały dydaktyczne dla nauczycieli), narzucało nauczycielom wybór podręczników konkretnych firm - co jest niezgodne z prawem. Po zakończeniu kontroli dyrektorzy zostali zobligowani przez Śląskiego Kuratora Oświaty do niepodejmowania zobowiązań ograniczających prawo wyboru podręcznika przez nauczyciela.


    Paradoksalnie całe zamieszanie może wyjść rodzicom na dobre. Po aferze podręcznikowej dyrektorzy szkół dwa razy zastanowią się, nim podpiszą z wydawnictwami kilkuletnie umowy. Zobowiązywali się w nich do korzystania z książek danego wydawnictwa przez cały czas ich trwania. Nawet jeśli na rynku pojawiła się lepsza i tańsza propozycja podręczników dla dzieci, rodzice musieli kupować te droższe.

    DOWIEDZ SIĘ Z DZ: ILE OBRAZKÓW, A ILE TREŚCI W NOWYCH PODRĘCZNIKACH

    Właśnie pieniądze stały się pretekstem do zaproponowania przez wydawnictwo sprzedawania podręczników na raty. Zaś ich brak jest jedną z przyczyn, które powodują, że uczniowie w Śląskiem nie mają nowych podręczników. Taki powód podało 4,78 proc. uczniów - wynika z ankiety przeprowadzonej przez Kuratorium Oświaty w Katowicach, która była częścią kontroli związanej z łamaniem przez dyrektorów szkół prawa. 8 proc. uczniów przyznało, że nauczyciele nie wymagają od nich podręczników, 6,53 proc. mówi, że wystarczy jeden podręcznik na dwie osoby.

    - Pojedynczy podręcznik nie jest droższy od dowolnej pozycji z literatury pięknej, w wielu wypadkach jest nawet sporo tańszy. Problemem wielu rodzin jest jednak suma, jaką należy zapłacić za wyposażenie ucznia we wszystkie książki i zeszyty, a także niezbędny strój szkolny - tłumaczy Jarosław Matuszewski, rzecznik WSiP. I dodaje, że na tego typu rozwiązanie czekało wiele rodzin w Polsce, szczególnie wielodzietnych.

    O tym, że wyprawka szkolna jest corocznym drenażem portfela, co wakacje przekonuje się Maria Zagajska z Katowic, mama Kamila, który chodzi do trzeciej klasy szkoły podstawowej, oraz Martyny, uczennicy gimnazjum.

    - Wyprawienie dzieci do szkoły w zeszłym roku kosztowało nas ponad tysiąc złotych. Po wakacyjnych wyjazdach jest to sporym wydatkiem, ale wiemy, że nieuniknionym, więc staramy się na niego przygotować - przyznaje. Jej zdaniem zakup podręczników na raty jest ostatecznością. - W ciągu roku mamy tyle innych wydatków związanych ze szkołą, że lepiej raz porządnie zacisnąć pasa niż zobowiązywać się do płacenia za książki przez długi czas.

    Ilu uczniów kupuje podręczniki?

    Z ankiety przeprowadzonej wśród uczniów szkół w Śląskiem przez Kuratorium Oświaty w Katowicach wynika, że: komplet podręczników kupuje w naszym regionie 78,11 proc. uczniów. W tym 92 proc. w szkołach podstawowych, 88 proc. w gimnazjach, 65 proc. w liceach ogólnokształcących, 54 proc. w technikach, 45 proc. w zasadniczych szkołach zawodowych. Aż 76 proc. uczniów stwierdziło, że korzysta z innych, dodatkowych materiałów, przy czym najwięcej - w szkołach podstawowych (88 proc.), najmniej - w zasadniczych szkołach zawodowych (48 proc.).

    CZYTAJ W DZ: CZY BĘDZIE SIEĆ WYPOŻYCZALNI PODRĘCZNIKÓW?

    53,05 proc. ogółu zapytanych uczniów stwierdziło, że lubi uczyć się z podręczników. W tym 79 proc. w szkołach podstawowych, 52 proc. w gimnazjach, 45 proc. w liceach ogólnokształcących, 41 proc. w technikach, 38 proc. w zasadniczych szkołach zawodowych. Najczęściej wymieniane przyczyny, z powodu których uczniowie nie lubią korzystać z podręcznika, to: podręcznik jest nieciekawy (21,6 proc.), jest trudny i napisany trudnym językiem (16 proc.), ma nieciekawą szatę graficzną (10 proc.).

    Czy podręczniki szkolne muszą się corocznie zmieniać? Autorka czeka na Twoją opinię




    *Najpiękniejszy Rynek w woj. śląskim jest w... ZAGŁOSUJ i ZMIEŃ WYNIK
    *Matura 2013: Pytania egzaminacyjne na 100 proc. ZOBACZ
    *Nudyści już zawitali na plaże ZOBACZCIE, gdzie spotkacie naturystów w woj. śląskim
    *Tak zdasz egzamin na prawo jazdy kat. A na motocykl ZDJĘCIA i WIDEO
    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama