Koszulka z autografem „Lewego” pomogła Oliwce z Rudy...

    Koszulka z autografem „Lewego” pomogła Oliwce z Rudy Śląskiej

    Katarzyna Domagała-Szymonek

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Koszulka podpisana przez „Lewego” trafiła do Chicago z Polski. Przywiózł ją tam i oddał przyjaciel fundacji You Can Be My Angel
    1/3
    przejdź do galerii

    Koszulka podpisana przez „Lewego” trafiła do Chicago z Polski. Przywiózł ją tam i oddał przyjaciel fundacji You Can Be My Angel ©Arcyoucanbemyangle

    Aż 16 tys. dol. dał za koszulkę Lewandowskiego darczyńca w Chicago. Pieniądze pomogą chorej Oliwi
    Czteroletnia Oliwia Kuśmierska z Rudy Śląskiej jeszcze nie wie kim jest Robert Lewandowski. Nie za bardzo interesuje są piłką nożną. Woli bawić się ze swoimi siostrami. Jednak dzięki koszulce z autografem czołowego piłkarza oraz wsparciu wielu ludzi dobrej woli udało się uzbierać pieniądze na jej leczenie. To aż 200 tys. euro. Spora część tej kwoty pochodzi z charytatywnej imprezy radioton radia Polski.FM Chicago oraz fundacji You Can Be My Angel, która odbyła się w zeszły weekend. Koszulka „Lewego” została zlicytowana na niej za 16 tys. dolarów.

    Trudny początek 2015 roku

    O wyjątkowym prezencie do zlicytowania, mama małej bohaterki, Ewelina Dymek-Kuśmierska nie miała zielonego pojęcia.

    - Dowiedziałam się od państwa, że chodzi o koszulkę Lewandowskiego - przyznaje. - Powiedziałam o tym Oliwii i pokazałam jej w telewizji, o którego piłkarza chodzi. Jednak córka nie była zainteresowana tą informacją - śmieje się pani Ewelina.

    Sama radości nie ukrywa, bo wie, że cała kwota potrzebna na leczenie we Włoszech jest już zabezpieczona. - Nie spodziewałam się, że uda się ją tak szybko uzbierać. Przecież chodziło o 200 tysięcy euro. A raptem w trzy miesiące jest już całość - opowiada mama chorej dziewczynki.

    Ta smutniejsza część życia Oliwii zaczęła się dokładnie 31 grudnia zeszłego roku. Kilkanaście dni po 4. urodzinach. - Córkę nagle strasznie zaczął boleć brzuch, dostała wysokiej gorączki, wymiotowała. Zabrałam ją do przychodni. Nie przyjęli jej. Odesłali do innej placówki. Tam również nie udzielono nam pomocy. Ataki nie ustępowały. 1 stycznia zadzwoniłam po pogotowie. Karetka przyjechała w momencie, kiedy córka zaczynała tracić przytomność - wspomina jej mama. Dziewczynka szybko trafiła na Oddział Hematologii i Onkologii Dziecięcej zabrzańskiego szpitala. Diagnoza: guz jamy brzusznej - neuroblastoma III stopnia. - To były bardzo trudne chwile, tym bardziej, że nowotwór zawitał do naszej rodziny po raz drugi. Trzy lata temu na raka zmarł mój mąż, dziewczynki (Oliwia ma trzy siostry) straciły tatę - wspomina pani Ewelina.

    Skąd koszulka i Chicago

    W uzbieraniu zawrotnej sumy na leczenie Oliwii pomagało kilka fundacji. Dziewczynka jest podopieczną Fundacji Iskierka. Zbiórkę przeprowadziła też Fundaja Siepomaga. Historia jej choroby dotarła również za ocean, aż do Chicago. Tam blisko pięć lat temu dwie kobiety z Polski, które na stałe mieszkają w Stanach założyły fundację You Can Be My Angel. Zdecydowaną większość darczyńców stanowi chicagowska Polonia.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      branie na litosc poprzez klamstwa

      znajoma (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Na poczatku chcialam powiedzieć że choroba Oliwki to strasza rzecz i naprawdę jej współczuję i trzymam kciuki żeby całkiem wyzdrowiala! Odnoszac sie do tytulu mojego komentarza, ojciec Oliwki żyje...rozwiń całość

      Na poczatku chcialam powiedzieć że choroba Oliwki to strasza rzecz i naprawdę jej współczuję i trzymam kciuki żeby całkiem wyzdrowiala! Odnoszac sie do tytulu mojego komentarza, ojciec Oliwki żyje i prócz niej ma jeszcze dwoje bądź troje dzieci. A mężczyzna o którym jej mowa w artykuje byl ojcem jej dwoch starszych siostr i nie zmarl on tylko popełnił samobójstwo. Nie chodzi mi o hejtowanie bądź krytykowanie Eweliny lecz o to że lepiej mowic prawde niz klamstwami brac na listosc ludzi. To podchodzi tez pod żerowanie na nieszczesciu Oliwki . zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      DZ poleca

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Gry On Line - Zagraj Reklama