Narty poszły z dymem

    Narty poszły z dymem

    Łukasz Gardas

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Około sto par nart oraz specjalna maszyna do ich szlifowania spłonęły w nocy z niedzieli na poniedziałek wraz z budynkiem gospodarczym stojącym przy dolnej stacji wyciągu narciarskiego "Baba" w Korbielowie na Żywiecczyźnie.
    - Pożar wybuchł około godziny 3.40 - mówi Wiesław Wrzeszcz, oficer dyżurny żywieckiej Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej.

    Na miejscu dość szybko zjawiły się cztery zastępy Ochotniczej Straży Pożarnej z okolicznych miejscowości oraz jedna jednostka ratowniczo-gaśnicza z PSP w Żywcu.

    Przez blisko trzy godziny 30 strażaków walczyło z żywiołem. Nie udało im się uratować części budynku, ani znajdującego się w nim sprzętu narciarskiego. - Na razie nie wiadomo, co było przyczyną pojawienia się ognia oraz ile dokładnie wynoszą straty. Nie są jednak małe - stwierdził Paweł Roczyna, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Żywcu.

    Policjanci z komisariatu w Jeleśni badają czy przypadkiem budynek nie został celowo podpalony.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama