Zamelduj się w Chorzowie, dostaniesz czekoladki. Kto się...

    Zamelduj się w Chorzowie, dostaniesz czekoladki. Kto się skusi?

    Kamila Rożnowska

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Stefan Jarczyk prezentuje chorzowski pakiet powitalny
    1/6
    przejdź do galerii

    Stefan Jarczyk prezentuje chorzowski pakiet powitalny ©Kamila Rożnowska / Dziennik Zachodni

    Czekoladki, kubek i zniżki na basen. Chorzów chce, by do końca roku przybyło mu kilkuset mieszkańców. Akcja "Zamelduj się w Chorzowie" jest niemal bezkosztowa.
    103 tysiące osób. Tylu mieszkańców ma Chorzów. Od co najmniej 15 lat liczba mieszkańców w tym mieście spada. Średnio każdego roku ubywa około tysiąca osób. A jeszcze w latach 70. i 80. Chorzów liczył około 160 tys. mieszkańców.

    Aby zatrzymać tendencję spadkową, chorzowski Urząd Miasta zorganizował akcję „Zamelduj się w Chorzowie”.

    - Od kilku lat obserwujemy, że ubywa nam mieszkańców. Ale z drugiej strony widzimy, że powstają nowe inwestycje, jest nowe budownictwo, i to prywatne, deweloperskie oraz domy jednorodzinne, jednak meldunków nie widzimy - przyznaje Andrzej Kotala, prezydent Chorzowa.

    Zgadza się z nim Stefan Jarczyk, sekretarz miasta. Liczbę niezameldowanych mieszkańców widać zwłaszcza przy okazji wyborów.

    - Przy wyborach do spisów wyborczych dopisuje się bardzo dużo osób, które mieszkają w Chorzowie, ale nie są tu zameldowane - mówi.

    Jak Chorzów chce przekonać ludzi do meldunku? Każdy, kto do końca roku złoży wniosek meldunkowy, może liczyć na pakiet powitalny. A w nim będą „miejski” kubek, czekoladki ze zdjęciem miasta, zniżki do chorzowskich instytucji kulturalnych i sportowych czy rabaty do restauracji i klubów fitness. Jesteście pod wrażeniem rozmachu? No właśnie. Jednak samorządowcy przewidują, że dzięki akcji do końca tego roku liczba chorzowian wzrośnie o ok. 500. Teraz, jak szacują, liczba mieszkających w Chorzowie, ale niezameldowanych tu osób waha się od 2 do 3 tys. Na kampanię wiele nie wydadzą: zniżki zostały przekazane bezpłatnie przez partnerów projektu, a gadżety miejskie zostały z corocznego (ogłaszanego na początku roku) przetargu.

    Świeżo upieczonym chorzowianinem jest Leszek Stasiaczek. Przeprowadził się tu w połowie września. Zameldował się, bo tak planował. Ale przyznaje, że wiadomość o rozpoczęciu akcji była dla niego motywacją. - To fajne przypomnienie, że warto się zameldować. Skoro gdzieś się już mieszka i korzysta z infrastruktury, to dobrze jest płacić w tym mieście podatki i przyczyniać się do tego, żeby miasto jakoś funkcjonowało - mówi.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      nie ma się co dziwić

      dd (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      ostatnio jeden z włodarzy na Pniokach odremontował sobie uliczkę wewnętrzną już nawet nie osiedlową aby mieć komfortowy dojazd do domku, a inne ważniejsze ulice świecą dziurami.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wymiana wszystkich dokumentów

      Alf (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Szkoda mi się przemeldowywać, bo mam jeszcze stare, bezterminowe prawo jazdy. Po zmianie meldunku i dowodu musiałbym wymieniać pozostałe dokumenty, w tym i prawko :-(. W nowych dowodach nie ma już...rozwiń całość

      Szkoda mi się przemeldowywać, bo mam jeszcze stare, bezterminowe prawo jazdy. Po zmianie meldunku i dowodu musiałbym wymieniać pozostałe dokumenty, w tym i prawko :-(. W nowych dowodach nie ma już adresu, jednak na prawie jazdy chyba nadal on widnieje...zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Meldujcie się, hahahaha

      Rysiu (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Pakiet powinien zawierać zniżki na zakupy w szmateksie, który zdobi parter drapacza chmur przy Wolności, zniżkę na wizytę w obrzydliwej ruderze, gdzie kiedyś działało kino Panorama lub też w...rozwiń całość

      Pakiet powinien zawierać zniżki na zakupy w szmateksie, który zdobi parter drapacza chmur przy Wolności, zniżkę na wizytę w obrzydliwej ruderze, gdzie kiedyś działało kino Panorama lub też w podobnej gdzie kiedyś było kino Pionier. Dodatkowo spacer po zdechłej ulicy Wolności i żarcie tam, gdzie kiedyś była knajpa Pod Dzwonem. Na koniec darmowe wejście w psie gówno i odjazd z niedokończonego centrum przesiadkowego.... Byle nie do Chorzowa.....hahaha....zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      DZ poleca

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Gry On Line - Zagraj Reklama