Górnicy testowali aparaty ucieczkowe. Część z nich na...

    Górnicy testowali aparaty ucieczkowe. Część z nich na ćwiczeniach okazała się niesprawna

    Michał Wroński

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Górnicy testowali aparaty ucieczkowe. Część z nich na ćwiczeniach okazała się niesprawna

    ©faser.com.pl

    Zarząd Katowickiego Holdingu Węglowego nakazał wstrzymać korzystanie z zakwestionowanej partii urządzeń. Sprawą zajmie się też WUG.
    Górnicy testowali aparaty ucieczkowe. Część z nich na ćwiczeniach okazała się niesprawna

    ©faser.com.pl

    O kłopotach z górniczymi aparatami ucieczkowymi mówi się od kilku lat. Tylko w ubiegłym roku zakwestionowano ponad trzy tysiące urządzeń typu KA-60. Sprawa wystąpiła we wszystkich spółkach wydobywczych regionu. Liczba skarg sięgnęła już takiego poziomu, że Wyższy Urząd Górniczy zdecydował się skierować te urządzenia na specjalistyczne ekspertyzy w niemieckiej jednostce badawczej DEKRA EXAM. Te wykazały, że nowe wyprodukowane aparaty są jakościowo dobre.

    - Niestety, te użytkowane w kopalniach bywają wadliwe. A przyczyn stwierdzanych usterek należy doszukiwać się zarówno po stronie producenta, jak również użytkowników - stwierdził WUG.

    Wydarzenia, które miały miejsce niedawno w KHW potwierdziły taką diagnozę. W Holdingu akurat prowadzono ćwiczenia z wykorzystaniem aparatów ucieczkowych. Normalnie wykorzystuje się w nich aparaty ćwiczebne, gdyż „normalnych” jest po prostu szkoda - pierwsze ich użycie jest bowiem zarazem ostatnim. Aparatu nie można z powodów technicznych wykorzystać więcej niż jeden raz. Tym razem jednak pojawiła się szansa sięgnięcia po „normalne”, a nie ćwiczebne, urządzenia, gdyż była partia aparatów, którym niebawem miał skończyć się termin ważności. W tej sytuacji można było sobie pozwolić na ich wcześniejsze wykorzystanie. Jak ustaliliśmy, w grupie, która miała uczestniczyć w szkoleniu było 71 osób. Ilu z nich faktycznie wypróbowało aparaty i jak wiele z nich faktycznie nie zadziałało tak jak należy? Tego ani KHW, ani WUG nie ujawnia. Pewne natomiast jest, że usterek było sporo i nie były to drobiazgi.

    - Urządzenia te nie nadawały się do użytku - przyznaje Jolanta Talarczyk, rzeczniczka WUG.

    Sprawa jest na tyle poważna, że sprawą na najbliższym posiedzeniu zajmie się komisja bezpieczeństwa przy prezesie WUG. Z kolei zarząd Holdingu nakazał, by do czasu wyjaśnienia wszystkich wątpliwości wstrzymano wykorzystywanie aparatów ze sprawdzanej partii z roku 2010.

    - Kopalnie zastąpią te aparaty aparatami rezerwowymi - informuje Wojciech Jaros, rzecznik KHW.



    *Firmy pogrzebowe z woj. śląskiego umierają przez długi
    *Nowi posłowie i senatorowie z woj. śląskiego ZOBACZ
    *Loteria paragonowa: Jak się zarejestrować? Kiedy losowanie nagród?
    *Jesteś Ślązakiem, Zagłębiakiem, czy czystym gorolem? ROZWIĄŻ QUIZ
    *PiS chce zlikwidować gimnazja i obowiązek szkolny 6-latków REFORMA SZKOLNA

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama