Znacie cukiernię „U Janeczki”? Poczytajcie o jej burzliwej...

    Znacie cukiernię „U Janeczki”? Poczytajcie o jej burzliwej historii [NASZA HISTORIA]

    Anna Ładuniuk

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Wakacje w Wiśle to obowiązkowa wizyta „U Janeczki” na lodach. Skąd wzięła się nazwa „U Janeczki”? - odpowiedź na to pytanie znajdziemy w najnowszym numerze miesięcznika „Nasza Historia”, który od kilku dni jest do kupienia w kioskach województwa śląskiego.
    Znacie cukiernię „U Janeczki”? Poczytajcie o jej burzliwej historii [NASZA HISTORIA]
    Nasz dziennikarz Jacek Drost wybrał się do Wisły na spotkanie z właścicielami słynnej cukierni, od kilkudziesięciu lat wrosłej w krajobraz Beskidów. do której wstąpienie na ciastko, kawę czy lody jest żelaznym punktem programu dla większości turystów przyjeżdżających do Wisły.

    Jacek Drost tak opisuje swoją wizytę u Białasów: Siedzimy przy kawiarnianym stoliku w nowocześnie zaaranżowanym lokalu z widokiem na Kubalonkę i Stożek (to główna siedziba firmy, przy ul. 1 Maja 9, filie są na Rynku w Wiśle i w Ustroniu), wokół unoszą się zapachy słodkich ciast oraz parzonej kawy. Janina Białas opowiada o początkach „słodkiego” biznesu. - Z nazwą „U Janeczki” była ciekawa historia.
    Jak się tu przeprowadziliśmy i zaczęliśmy urządzać cukiernię, to przyszedł naczelnik miasta, wtedy byli jeszcze naczelnicy, i spytał, jaką cukiernia będzie miała nazwę. Odpowiedziałam, że nie wiem. Zaproponowałam: może „Kryształowa”, może „Andżelika”, pomysłów było mnóstwo. Jednak naczelnik stwierdził, że się nie zgadza i sugerował, żeby było od imienia, a najlepiej jakby się nazywała „U Zochy”, co mnie zbulwersowało, wydawało się takie ciężkie i ponure. Pomyślałam, że lepiej będzie „U Janeczki”. Fajnie się kojarzyło, było takie lekkie. No i przecież ja mam na imię Janina - opowiada Jackowi Drostowi pani Białas. Zdradza także, jakie były początki, jak firma zdobywała krok po kroku klientów, jakich zabiegów trzeba było, by zdobyć towar w czasach kiedy „nie było niczego”.

    Zachęcam do lektury całego tekstu, zamieszczonego na łamach miesięcznika „Nasza Historia”. Znajdziecie tam Państwo także inne śląskie historyczne tematy.

    Listopadowa „Nasza Historia” pełna ciekawych tekstów.
    • Górnośląscy Niemcy czekali na Niemcy. Doczekali III Rzeszy.
    • Kramstowie, zwani śląskimi Rockefellerami, mieli swoje gwarectwo w Katowicach.
    • Stary dworzec z ulicy Dworcowej. Kiedyś był wizytówką Katowic.
    • Aleksandra Śląska, córka powstańca śląskiego, znanego śląskiego polityka
    • Tajemnica śmierci turysty w Tatrach. Stał się ofiarą dezertera-zbrodniarza.



    *Firmy pogrzebowe z woj. śląskiego umierają przez długi
    *Nowi posłowie i senatorowie z woj. śląskiego ZOBACZ
    *Loteria paragonowa: Jak się zarejestrować? Kiedy losowanie nagród?
    *Jesteś Ślązakiem, Zagłębiakiem, czy czystym gorolem? ROZWIĄŻ QUIZ
    *PiS chce zlikwidować gimnazja i obowiązek szkolny 6-latków REFORMA SZKOLNA

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama