Zagłębiowskie Centrum Onkologii bez kontraktu

    Zagłębiowskie Centrum Onkologii bez kontraktu

    Piotr Sobierajski

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Zagłębiowskie Centrum Onkologii leczy bez kontraktu. Czeka wciąż na konkurs, a przy okazji wystawia NFZ rachunek na 7,8 mln złotych.
    Zagłębiowskie Centrum Onkologii w części jest puste

    Zagłębiowskie Centrum Onkologii w części jest puste ©arc

    W tym tygodniu grupa dąbrowskich radnych ma spotkać się z dyrektorem śląskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia. Będą ją przekonywać do konieczności rozpisania konkursu na świadczenie usług w zakresie onkologii, na które od kilku miesięcy czeka nowa dąbrowska lecznica.

    My już w lutym br. informowaliśmy, że NFZ nie zamierza przez najbliższe półtora roku ogłaszać żadnych postępowań konkursowych w tej dziedzinie. I wszystko wskazuje na to, że tak będzie dalej.

    Tymczasem, by nadać większy prestiż nowemu kompleksowi medycznemu przy ul. Szpitalnej kilka dni temu radni wyrazili zgodę na zmianę nazwy szpitala. Teraz nazywał się on będzie Zagłębiowskie Centrum Onkologii Szpital Specjalistyczny im. Szymona Starkiewicza w Dąbrowie Górniczej.

    - Ta zmiana podkreśla, że nasza placówka jako jedyna w regionie oferuje kompleksową opiekę onkologiczną. Może też być pozytywnie postrzegana w trakcie kontraktowania usług z NFZ - mówi Zbigniew Podraza, prezydent Dąbrowy Górniczej.

    - Leczymy pacjentów mimo, że nie mamy kontraktu. Najważniejsze jest jednak to, że działamy i ratujemy ludzkie zdrowie - dodaje.

    Powstałe na początku br. roku Zagłębiowskie Centrum Onkologii kosztowało 220 mln zł, ale wyższe piętra stoją puste. Tam miało mieścić się pięć sal dla pacjentów (każda z 25 łóżkami) i cztery sale operacyjne. ZCO bez kontraktu na radioterapię i medycynę nuklearną leczy jednak pacjentów ze schorzeniami onkologicznymi. Wykonuje m.in. badania tomografem komputerowym i rezonansem magnetycznym. Opiera się tu na art. 19 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Ten mówi, że w przypadku gdy świadczenia opieki zdrowotnej dla pacjentów w stanie nagłym są udzielane przez świadczeniodawcę, który nie zawarł umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej, świadczeniobiorca ma prawo do tych świadczeń w niezbędnym zakresie. To generuje jednak koszty i ZCO domaga się na drodze sądowej od NFZ zwrotu 7,8 mln zł.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nazwa....ładna!

      Jaś (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      Nie jest istotne ile sal i łóżek stoi niewykorzystanych, nie są istotne ambicje lokalnych władz, jest natomiast bardzo istotne jaki jest tam personel lekarski. Jacy i skąd są specjaliści onkolodzy,...rozwiń całość

      Nie jest istotne ile sal i łóżek stoi niewykorzystanych, nie są istotne ambicje lokalnych władz, jest natomiast bardzo istotne jaki jest tam personel lekarski. Jacy i skąd są specjaliści onkolodzy, jakie mają doświadczenie? O tym w artykule ani słowa! Na podstawie czego czytelnik ma zająć stanowisko w sprawie? zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      DZ poleca

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Gry On Line - Zagraj Reklama