List do DZ: Na DK 88 trzeba uważać na frezy na jezdni

    List do DZ: Na DK 88 trzeba uważać na frezy na jezdni

    MOKR

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Niebezpieczne frezy na DK 88
    1/2
    przejdź do galerii

    Niebezpieczne frezy na DK 88 ©Bronisław Keller

    Zrobiłem ostatnio zdjęcia na DK 88, czyli tzw. starej autostradzie prowadzącej z Gliwic do Bytomia. Na wysokości centrum handlowego M1 widać wyraźnie, że nawierzchnia była frezowana. Są ślady tych prac, ale nie ma żadnych informacji o niebezpieczeństwie - poza wystawionym znakiem drogowym nakazującym ograniczenie prędkości do 70 km na godz.
    Tymczasem powszechnie wiadomo, jak niebezpieczna jest taka wyrowkowana nawierzchnia - nie tylko dla kierowców samochodów, ale przede wszystkim motocyklistów. Uważam, że ta dopuszczona znakiem drogowym maksymalna prędkość jest dla motocyklisty zdecydowanie za wysoka, zwłaszcza na takich odcinkach, gdzie są koleiny.

    Od czasu do czasu jeżdżę tą drogą, wcześniej można na niej było jeździć z prędkością 90 km na godz.
    W związku z tym wysłałem już kilka lat temu pisma do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Warszawie oraz do Komendy Głównej Policji. Opisałem w nich problem wyfrezowanych dróg, zwróciłem uwagę na to, że przez takie sytuacje i brak odpowiednich oznakowań, motocyklista może wpaść w poślizg. Skąd motocyklista ma wiedzieć, że z równego gładkiego asfaltu wjedzie na odcinek zeskrobanej nawierzchni?

    Podałem przykład, jak ta sytuacja jest rozwiązywana w Niemczech. Tam na drogach poza terenem zabudowanym, a nawet na autostradach służby drogowe montują przed odcinkami z wyżłobionym asfaltem znaki wprowadzające maksymalną prędkość dla samochodów - np. 110 km na godz., ale dla motocyklistów dopuszczana prędkość wynosi tylko np. 60 km na godz.
    Adresaci, do których wysłałem pisma zgodzili się, że faktycznie jest źle i należy coś z tym zrobić. Komenda Główna Policji odpisała, że postawienie znaku o dopuszczalnej prędkości na danym odcinku ze wskazaniem, że dotyczy tylko motocyklistów, może być rozwiązaniem dopełniającym w stosunku do postawionego znaku ostrzegawczego A-15 ("śliska jezdnia").\\

    Z kolei GDDKiA potwierdziła, że polskie rozwiązania prawne przewidują w określonych sytuacjach informowanie kierowców o zbliżaniu się do niebezpiecznych miejsc. I w tych miejscach należy stosować znaki ostrzegawcze. Urzędnicy GDDKiA podkreślali, że właściwym znakiem byłby znak A-11 ("nierówna droga") lub A-30 ("inne niebezpieczeństwa") z tabliczką "T" informującą o rodzaju niebezpieczeństwa.

    Od otrzymania tych pism minęło trzy lata. Po mojej ostatniej przejażdżce po DK 88 nie zauważyłem znaku A-30, choć taki powinien być i to z tabliczką "droga wyfrezowana".

    Takie zagrożenia na drodze nie powinny być bagatelizowane. Niestety w Polsce administratorzy dróg tego nie dostrzegają, a jak widać z ich odpowiedzi proponują postawienie różnych znaków drogowych, aby rozwiązać to niebezpieczeństwo.

    Bronisław Keller z Gliwic

    CZYTAJ WIĘCEJ LISTÓW DO REDAKCJI DZIENNIKA ZACHODNIEGO

    Nasz adres: "Dziennik Zachodni" Media Centrum, ul. Baczyńskiego 25a, 41-203 Sosnowiec
    Adres mejlowy: opinie@dz.com.pl




    *WIELKI FINAŁ: Najpiękniejszy Rynek w woj. śląskim ZAGŁOSUJ i ZMIEŃ WYNIK
    *MISS ŚLĄSKA I ZAGŁĘBIA 2013: TEGO NIE ZOBACZYCIE W TELEWIZJI
    *Maluch z Allegro: Fabrycznie nowy Fiat 126 z 1979 r. i wielki skandal
    *Dni Miast 2013 [PROGRAM IMPREZ]: Chorzów, Będzin, Ruda, Sosnowiec, Wodzisław i inne!
    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama