Jeden z największych zakładów w Czeladzi przestanie istnieć
Data dodania: Ostatnia aktualizacja:
Barbara Będkowska przepracowała 18 lat w Okfensie, na stanowisku laborantki. Robert Parka ma taki sam staż w firmie. Razem z Dariuszem Wysockim pracowali przy produkcji. Co będą robić teraz, kiedy istniejący od 1971 roku zakład zostanie zlikwidowany? Nie wiedzą. Na razie są w szoku.
- Nic nie zapowiadało takich zmian. We wtorek, po południu, mieliśmy spotkanie z prezesem, który wręczył nam, związkowcom pismo informujące o likwidacji zakładu i o zwolnieniach grupowych. Tu są ludzie, którzy przepracowali nawet czterdzieści lat. Różnie bywało, ale nigdy tak źle. Były kiedyś sytuacje trudne, przez dwa lata pracowaliśmy bez premii. Godziliśmy się na to, żeby tylko ratować zakład - mówi Robert Parka.
Barbarze Będkowskiej trudno jest mówić. Ma łzy w oczach. Jeszcze w grudniu zeszłego roku były nowe inwestycje. Malowanie, odświeżanie. Plany rozwojowe. Nic nie zapowiadało takiej sytuacji.
Do zakładu są bardzo przywiązani. Dumni, że największy w mieście. Podkreślają, że jako jeden z pierwszych w Polsce produkował plastikowe okna.
- Przestało się opłacać? Może wystarczyło obniżyć ceny? Nie znamy przyczyn likwidacji zakładu. Prezes oznajmił nam tylko, że spotka się z nami 18 marca, żeby porozmawiać o szczegółach zwolnień - mówi Marek Kuszper, przewodniczący zakładowych związków.
