Receptura Coca-Coli - Święty Graal światowej gospodarki

    Receptura Coca-Coli - Święty Graal światowej gospodarki

    Pavia

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Receptura Coca-Coli - Święty Graal światowej gospodarki

    ©Fot. Tomasz HoâłOd / Polskapresse

    Gdyby potwierdziły się słowa Marka Pendergrasta, mielibyśmy nie lada sensację, bo ten amerykański historyk twierdzi, że dotarł do kopii oryginalnej receptury Coca-Coli - pisze Will Pavia.
    Receptura Coca-Coli - Święty Graal światowej gospodarki

    ©Fot. Tomasz HoâłOd / Polskapresse

    Firma Coca-Cola Company od zawsze zapewniała, że recepta na jej gazowany napój, który od ponad stu lat króluje na świecie, jest przechowywany w mrocznym skarbcu w Atlancie, dodatkowo zabezpieczony otoczką z suchego lodu.

    Turyści zwiedzający siedzibę firmy mogą rzucić okiem na ten skarbiec w czasie wycieczki. Nie pozwala się im tam jednak zajrzeć, co ma jeszcze bardziej wzmocnić aurę tajemniczości wobec tajnej recepty na Coca-Colę.


    Czyżby jednak pilnie strzeżony sekret koncernu został złamany? Mark Pendergrast, historyk zajmujący się od wielu lat dziejami tej firmy, twierdzi, że dotarł do kopii oryginalnej receptury Coca-Coli, używanej przez Johna Pembertona, farmaceutę z Georgii, który latem 1886 r. po raz pierwszy wyprodukował słynny napój.

    Pendergrast powiedział, że przepis został przekazany przez rodzinę Franka Robinsona, partnera biznesowego Pembertona. To Robinson miał wymyślić nazwę oraz zaprojektować słynne logo napoju, które do dziś widnieje na butelkach i puszkach oraz billboardach od Sydney po Timbuktu.

    Na początku maja historyk opublikował recepturę w trzeciej edycji swej książki "For God, Country and Coca-Cola" z podtytułem: "Definitywna historia wielkiego amerykańskiego napoju oraz firmy, która go produkuje".

    Zdaniem historyka drogi obu biznesmenów z XIX w. rozeszły się, gdy Pemberton wykiwał Robinsona i opatentował recepturę Coca-Coli, a następnie stwierdził, że Robinson nie ma do niej praw. Wściekły za odcięcie od wpływów Robinson miał zrobić sobie kopię receptury na napój z nadzieją, że uda się mu ją sprzedać innemu biznesmenowi.

    Historyk Mark Pendergrast dowiedział się o kopii wzoru na Coca-Colę we wczesnych latach 90., kiedy prowadził prace nad pierwszym wydaniem swojej książki. Jednak wówczas Frank Robinson II, prawnuk założyciela firmy, nie był skłonny pokazać receptury badaczowi.

    W 1996 r. przepis ten stał się przedmiotem sądowej rozprawy. Frank Robinson II popadł w kłopoty: rozwodził się z żoną i miał nadzieję, że sprzeda recepturę. Jednakże jego żona Patti stwierdziła, że tajemną formułę Robinson przekazał jej jeszcze przed ślubem w 1981 r. jako romantyczny prezent.

    Ostatecznie receptura pozostała w rękach Robinsona, a po jego śmierci została przekazana jego siostrze Laurze Robinson-Vanwagner. - "Ona powiedziała mi, że przekazała ją do archiwów firmy Coca-Cola Company, ale uznała, że ja również powinienem otrzymać kolorowe fotokopie receptury" - napisał Pendergrast.

    Dodaje on, że w książce, w której opublikował recepturę, zamieścił też przepis na "French Wine Coca", wcześniej wymyślony przez Pembertona napój, który również cieszył się dziką popularnością.

    Z upływem lat zmieniano recepturę napoju. Z jego zawartości usunięto na przykład kokainę, której śladowe ilości znajdowały się w oryginalnej Coca-Coli. Dokonano tego wtedy, gdy napój stał się popularny i zaczął być powszechnie sprzedawany w butelkach.- Krążyły wówczas powszechne pogłoski, jakoby czarni mężczyźni pili Coca--Colę, a następnie gwałcili białe kobiety - powiedział Pendergrast. - Usunięto więc [kokainę z napoju] w 1903 r.

    Kiedy kopia receptury Coca-Coli Franka Robinsona została opublikowana przed dwoma tygodniami, pojawiła się nowa informacja przekazana przez handlarza antykami Cliffa Kluge z Georgii, który stwierdził, że odnalazł jeszcze inną wersję receptury, która znajdowała się w paczce listów w jednym ze sprzedawanych domów. Kluge powiedział, że receptura znalazła się w liście napisanym w 1943 r., co od razu wywołało spekulacje, że mogła zostać tam wpisana w czasie, gdy firma walczyła o rozszerzenie swej produkcji. Handlarz umieścił dokument na portalu aukcyjnym eBay i wpisał cenę wywoławczą w wysokości 5 mln dol.

    Rzecznik Coca-Coli - bez cienia wątpliwości zadowolony z rozgłosu, który powstał wokół słynnej receptury - powiedział, że przez lata wielu próbowało zdobyć tajną formułę, jednak nikomu nie udało się wytworzyć oryginalnego produktu. Prawdziwa receptura jest bezpiecznie ukryta w sejfie w muzeum Świat Coca-Coli w Atlancie".

    Niezależnie od tego, kto w tym wszystkim mówi prawdę, wiadomo, że chyba nigdy nie ustaną próby dotarcia do tej najpilniej strzeżonej tajemnicy handlowej na świecie. Ostatnio nawet odwieczni rywale, Coca-Cola i Pepsi, zawarli chwilowy rozejm w tzw. Wojnach Colowych, by złapać sekretarkę z firmy Coca-Cola i jej dwóch pomocników, którzy rzekomo próbowali sprzedać konkurencji sekretną próbkę nowego napoju.

    Producenci bezalkoholowych napojów gazowanych konkurują ze sobą od dnia, w którym Caleb Bradham z Karoliny Północnej wprowadził na rynek Pepsi-Colę, zwaną początkowo Brad's Drink, czyli Napój Brada. Napój był odpowiedzią na Coca-Colę, którą siedem lat wcześniej, w 1886 r. stworzył John Pemberton. Gdy w maju 2006 r. koncern PepsiCo otrzymał tajemniczy list z propozycją przekazania "bardzo szczegółowych i poufnych informacji" na temat składu flagowego produktu Coca-Coli, natychmiast powiadomił swojego rywala.

    Prowokacja FBI zakończyła się aresztowaniem trojga wspólników - w tym sekretarki jednego z dyrektorów Coca-Coli - w dniu, w którym winowajcy mieli otrzymać 1,5 mln dol. za sprzedaż informacji.

    - Konkurencja jest czasami ostra, ale zawsze musi być uczciwa i zgodna z prawem - powiedział Dave DeCecco, rzecznik Pepsi. - Cieszymy się, że policji i FBI udało się zidentyfikować osoby odpowiedzialne za to przestępstwo.
    Pemberton, uzależniony od morfiny wynalazca leków, stworzył Coca-Colę na bazie pobudzających liści koki i afrykańskich orzechów koli zawierających kofeinę. Początkowo swój napój sprzedawał pod nazwą Pemberton's French Wine Coca, jako podróbkę cieszącego się popularnością na brytyjskim dworze Vin Mariani. Wynalazek korsykańskiego przedsiębiorcy - wino z apelacji Bordeaux wzbogacone liśćmi koki - chętnie pijała sama królowa Wiktoria. Gdy w 1886 r. wprowadzono w Atlancie prohibicję, Pemberton zmienił formułę na bezalkoholową i, idąc za radą swojego księgowego, nadał napojowi nową nazwę: Coca-Cola.

    Caleb Bradham, porzuciwszy naukę w szkole medycznej, w 1893 r. wszedł na rynek z napojem, który początkowo miał leczyć bóle brzucha i niestrawność. Jego wynalazek zawierał pepsynę, enzym trawienny pozyskiwany z żołądka świni. W 1896 r. Brad's Drink zmienił nazwę na Pepsin Cola, a od 1898 r. jest znany jako Pepsi-Cola.

    Od tamtej pory obie marki nieustannie ze sobą konkurują, próbując zdobyć globalną dominację. Cola, która powstała nieco wcześniej, zawsze wykorzystywała tę przewagę, reklamując się takimi hasłami, jak: "Żądaj oryginału", "Nie akceptuj substytutów" czy "Ta prawdziwa".

    Na rynku napojów gazowanych Coca-Cola utrzymuje przewagę nad Pepsi. Koncern PepsiCo znacząco zyskał dzięki dywersyfikacji i wprowadzeniu do oferty napojów niegazowanych, jak Gatorade i Starbucks Frappuccino.
    List z ofertą sprzedania sekretów handlowych Coca-Coli przyszedł do PepsiCo w kopercie firmowej Coca-Coli ze stemplem z Nowego Jorku. Jego autor podpisał się jako "Dirk".

    Agent FBI pod przykrywką skontaktował się z nadawcą, który przekazał mu 14 stron poufnych dokumentów na temat coli.

    Początkowo "Dirk" żądał 10 tys. dol., ale po negocjacjach przystał na 5 tys. dol., plus 75 tys. za próbkę nowego produktu Coca-Coli. Zgodnie z umową agent FBI przekazał mu zaliczkę w wysokości 30 tys. dol. w pudełku po ciastkach. Wymiana odbyła się na lotnisku w Atlancie. Agent zarzucił przynętę, obiecując 1,5 mln dol. za zdradę "dodatkowych tajemnic" konkurencji.

    Śledczy ustalili, że osobnik przedstawiający się jako Dirk to Ibrahim Dimson. Odkryli też, że źródłem informacji jest Joya Williams, asystentka administracyjna jednego z dyrektorów Coca-Coli, poinformowała prokuratura.

    Na taśmach wideo widać, jak Williams, siedząca za biurkiem w biurze zarządu Coca-Coli, upycha dokumenty do swojej torebki i wynosi pojemnik zawierający próbki nowego produktu koncernu.

    41-letnia Williams, 30-letni Dimson i 43-letni Edmund Duhaney trafili do aresztu w dniu, w którym agent FBI miał im wypłacić obiecane 1,5 mln dol. Konspiratorom postawiono zarzut oszustwa i kradzieży tajemnic handlowych.

    Coca-Cola podziękowała Pepsi.

    Tłumaczenie: Lidia Rafa

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      coca - cola

      jedrek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 56 / 43

      to głównie cukier i kwas fosforowy

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama