GKS Tychy nie załamuje rąk i wierzy w awans do 1. ligi

    GKS Tychy nie załamuje rąk i wierzy w awans do 1. ligi

    Patryk Trybulec

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Nowy stadion spowodował, że w Tychach zapanowała moda na futbol. Szkoda, że zawodzą piłkarze

    Nowy stadion spowodował, że w Tychach zapanowała moda na futbol. Szkoda, że zawodzą piłkarze ©Patryk Trybulec

    GKS Tychy miał w cuglach wywalczyć awans do pierwszej ligi. Tymczasem na półmetku sezonu pełni rolę ligowego średniaka
    Nowy stadion spowodował, że w Tychach zapanowała moda na futbol. Szkoda, że zawodzą piłkarze

    Nowy stadion spowodował, że w Tychach zapanowała moda na futbol. Szkoda, że zawodzą piłkarze ©Patryk Trybulec

    Wraz z oddaniem do użytku nowego stadionu GKS Tychy, w mieście na nowo zapanowała moda na piłkę nożną. Wystarczy odnotować, że średnia frekwencja podczas spotkań rozegranych przez podopiecznych Kamila Kieresia w roli gospodarza wyniosła w rundzie jesiennej ponad 6.600 kibiców, co na drugoligowym poziomie jest niekwestionowanym rekordem i swoistym fenomenem. Niestety ten początkowy entuzjazm nieco opadł i to głównie za sprawą samych piłkarzy, którzy wciąż grają poniżej oczekiwań.
    Zespół, który w cuglach miał przecież wrócić do pierwszej ligi, na razie jest jedynie drugoligowym średniakiem, który na półmetku sezonu zajmuje siódme miejsce ze stratą 7. punktów do miejsca premiowanego awansem i aż 11. do lidera tabeli.

    - Wyniki na pewno nie pokrywają się z oczekiwaniami, choć wcale nie jest taki najgorszy - podkreśla prezes GKS Tychy, Grzegorz Bednarski. - Na ten moment nie daje nam jednak awansu, a to jest nasz cel. Musimy wyciągnąć z tego wnioski. Sztab szkoleniowy jest w trakcie przygotowywania analizy, która ma wskazać obszary wymagające poprawy oraz te, które są naszą mocną stroną. Wzmocnienia są potrzebne i to widać gołym okiem. Należy pamiętać, że w lipcu rozpoczęliśmy budowę nowej drużyny, a to proces, który potrzebuje czasu. Wierzę, że przy wprowadzeniu kilku dodatkowych trybów ta maszyna w końcu odpali i pojedzie do przodu - mówi sternik tyszan.

    Do tej pory zespół z nowoczesnej areny przy ul. Edukacji wywalczył 26 punktów, a na ten dorobek złożyło się 7 zwycięstw, 5 remisów i tyle samo porażek. To stanowczo za mało w kontekście gry o awans i trudno oprzeć się wrażeniu, że krzesło trenera Kamila Kieresia robi się coraz gorętsze, choć w klubie od dłuższego czasu zapewniają, że nie zamierzają stawiać trenerowi ultimatum.

    - W kilku meczach zwyczajnie zabrakło nam szczęścia. Gdybyśmy mieli 5-6 punktów więcej, to dziś rozmawialibyśmy zupełnie inaczej. Nie załamujemy rąk i nie zasypujemy gruszek w popiele. Jestem optymistą i wierzę, że realizacja celu wciąż jest możliwa. Oczywiście w sporcie nikt nie może być pewny swojej posady. Wyniki bronią nie tylko trenera, ale także zawodników i prezesa. Więcej będę mógł powiedzieć po 28 listopada - dodaje Bednarski.


    *Alarm smogowy dla woj. śląskiego OTO ZAGROŻONE MIASTA
    *Tragiczny wypadek w Czeladzi. Zginęły 2 osoby ZDJĘCIA + WIDEO
    *Czy grozi Ci ślepota? ZRÓB TEST Sprawdź swoje oczy w 2 minuty
    *Loteria paragonowa: Jak się zarejestrować? Kiedy losowanie nagród?
    *Jesteś Ślązakiem, Zagłębiakiem, czy czystym gorolem? ROZWIĄŻ QUIZ

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      po co ten stadion

      Henryk (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      130 mln i 10 mln na utrzymanie!!!!
      można było zrobic drużynę,a nie VIP sektor i kasa ucieka!!!!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Żenada

      Mikah (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Prawda jest brutalna, z tymi ludźmi, (poczynając od zarządu, a kończąc na piłkarzach) nie da się wrócić do pierwszej ligi, oni mają tylko jeden cel, zarobić kupę kasy przy najmniejszym wysiłku....rozwiń całość

      Prawda jest brutalna, z tymi ludźmi, (poczynając od zarządu, a kończąc na piłkarzach) nie da się wrócić do pierwszej ligi, oni mają tylko jeden cel, zarobić kupę kasy przy najmniejszym wysiłku.
      Na wiosnę frekwencja na nowym obiekcie będzie oscylować w granicach 200-300 osób.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      gosc

      gosc (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      awansu z tym zarządem spółki tyski sport i z tym prezydentem nie będzie.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama