Dąbrowa Górnicza: pikieta pracowników w obronie miejsc pracy...

    Dąbrowa Górnicza: pikieta pracowników w obronie miejsc pracy [ZDJĘCIA]

    PAS

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Pikieta przed Hutą Bankową w Dąbrowie Górniczej
    1/33
    przejdź do galerii

    Pikieta przed Hutą Bankową w Dąbrowie Górniczej ©PAS

    Huta Bankowa chce zwolnić aż 100 osób z ponad 500-osobowej załogi, a z informacji przekazanych przez związki zawodowe wynika, że dodatkowo pracę może stracić kilkadziesiąt osób zatrudnionych przez firmy zewnętrzne. Rozmowy zarządu spółki ze związkowcami i pracownikami nie przyniosły rezultatów, dlatego wczoraj ponad 150 osób protestowało przed siedzibą zarządu spółki, przy ul. Sobieskiego, przeciwko likwidacji ich miejsc pracy. Dąbrowskim hutnikom wsparcia udzielili też przedstawiciele innych zakładów z naszego regionu, w tym m.in. Koksowni Przyjaźń oraz ArcelorMittal Poland.
    Związkowcy przygotowali specjalną petycję, w której czytamy: - Stanowczo protestujemy przeciwko planowanym zwolnieniom grupowym oraz cięciom wynagrodzeń w naszym zakładzie pracy. Za niedopuszczalne uznajemy przerzucanie kosztów niekorzystnej sytuacji finansowej wyłącznie na załogę oraz podejmowanie przez zarząd decyzji strategicznych dla pracowników naszego zakładu i ich rodzin bez rzeczywistego i konstruktywnego dialogu ze stroną społeczną.
    W naszej ocenie nienajlepsza kondycja Huty Bankowej wynika przede wszystkim z błędów w zarządzaniuw chwili obecnej, jak i w latach poprzednich. Tych kilka lat temu nasz zakład przynosił niemałe zyski, ale trafiały one wyłącznie do właściciela. Nie prowadzono niezbędnych inwestycji pozwalających usprawnić proces produkcyjny i obniżyć jego koszty. Nie podejmowano również odpowiednich działań marketingowych, mających na celu pozyskanie nowych klientów na produkowane przez nas wyroby. Dzisiaj sytuacja na rynku hutniczym uległa pogorszeniu, co odbiło się również na naszym zakładzie. Wszelkimi negatywnymi konsekwencjami tej sytuacji zarząd próbuje obarczyć wyłącznie pracowników. Innymi słowy nasz zakład jest zarządzany w myśl zasady zyski należą do właściciela, a straty do pracowników. Na takie postępowanie zarządu nie ma i nie będzie naszej zgody. Najważniejszym kapitałem w każdej firmie są jej pracownicy. Załoga naszego zakładu to świetnie wykwalifikowani pracownicy. Wszyscy traktujemy Hutę Bankową jako nasze wspólne dobro. Nasza huta to jeden z najstarszych zakładów w Zagłębiu Dąbrowskim. Wielu z nas uczciwie i ciężko pracuje tutaj od kilkudziesięciu lat. Dlatego też domagamy się, żeby pracodawca traktował nas po partnersku. Jeszcze raz apelujemy do zarządu Huty Bankowa o powrót do stołu negocjacyjnego i wznowienie rozmów dotyczących planowanych cięć. Wszystkim nam zależy na tym, żeby nasz zakład funkcjonował jak najlepiej i przetrwał okres dekoniunktury na rynku wyrobów stalowych. Ten cel można osiągnąć wyłącznie poprzez dialog i dążenie do porozumienia akceptowanego zarówno przez pracodawcę, jak i pracowników. Obecne działania zarządu stawiające pracowników przed faktem dokonanym doprowadzą jedynie do eskalacji konfliktu i niepokojów wśród załogi. Jednocześnie informujemy, że w przypadku braku reakcji zarządu na przedstawione postulaty związki zawodowe, działające w Hucie Bankowej, podejmą wszelkie przewidziane prawem działania w obronie praw pracowniczych i załogi naszego zakłądu.

    -Są wypowiedzenia indywidualne i wypowiedzenia zmieniające warunki płacy. Ta sytuacja nie jest tak drastyczna, jak jest przedstawiana. Przeżyliśmy już głębszą restrukturyzację bez zwolnień, więc teraz jeszcze raz apelujemy o to, żeby zarząd odstąpił od zwolnień grupowych o od wypowiedzeń zmieniających. Od trzech lat nie dostaliśmy żadnej premii, pracujemy za gołą pensję. Jeśloi sytuacja się nie zmieni możliwe jest wprowadzenie strajku włoskiego, a także wyjazd protestacyjny do Warszawy – stwierdził Henryk Myrda, przewodniczący Solidarności w Hucie Bankowa.

    Andrzej Korol, przewoniczący Regionalnej Sekcji Hutnictwa NSZZ Solidarność: - Właścicielem Huty Bankowej jest Alchemia. Akurat z tą grupą kapitałową, jako hutnicy, mamy jak najgorsze doświadczenia. Do grupy Alchemia należy Huta Batory, Walcownia Rur Andrzej, Rurexpol. Tam już przeprowadzono odebranie pracownikom, a tym bardziej hutnikom dodatków, jak Karta Hutnika i jubilat. To ostatni zakład, gdzie pozostały te dodatki. Związki zawodowe wykazały w rozmowach dobrą wolę, żeby zawiesić te składniki, żeby ratować zakład. Tę trudną sytuację nie wytworzyli pracownicy, ale menadżerowie. Doprowadzili do tego, że jest nadprodukcja i towar zalega na magazynach. I tego nie da się sprzedać. Pytanie, dlaczego tak się stało i kto za to odpowiada?

    Zarząd Huty Bankowej w specjalnym oświadczeniu tłumaczy, że z powodu spadku koniunktury na rynku wyrobów stalowych Huta Bankowa zmuszona jest ograniczyć zatrudnienie o około 100 osób. W pierwszej kolejności proponowane będą dobrowolne odejścia i wypłaty świadczeń dodatkowych pracownikom nabywającym w najbliższym czasie uprawnienia emerytalne. Jak przyznaje zarząd pracodawca przeprowadził wymagane przepisami konsultacje z zakładowymi organizacjami związkowymi, które zakończyły się wydaniem regulaminu zwolnień grupowych. Prowadzona restrukturyzacja zatrudnienia pozwoli na niezagrożone utrzymanie pozostałych miejsc pracy w hucie oraz powrót do aktualnego poziomu zatrudnienia w przypadku poprawy sytuacji na rynku wyrobów stalowych.



    Związkowcy nie uzyskali jednak w toku konsultacji odpowiedzi na podstawowe ich zdaniem pytania, a więc na co przeznaczono wielomilionowy zysk osiągnięty w latach 2011-2013? Dlaczego przy takim zysku nie podjęto działań modernizacyjnych i remontowych?

    Ostatecznie petycja załogi i związkowców została we wtorek podczas pikiety przekazana do sekretariatu zarządu Huty Bankowej, natomiast sami przedstawiciele zarządu nie wyszli do protestujących.

    W sprawę zaangażowało się też miasto. – Zdaję sobie sprawę, że piękna historia i tradycja zakładu jest dzisiaj weryfikowana i poddawana próbie przez twarde realia rynku, ale apeluję o ponowne rozważenie konieczności planowanych zwolnień grupowych – mówił Zbigniew Podraza, prezydent Dąbrowy Górniczej, podczas niedawnego spotkania z prezesem zarządu Huty Bankowej.

    Podczas pikiety zjawili się także parlamentarzyści PiS-u Waldemar Andzel i Robert Warwas z Dąbrowy Górniczej. Ten drugi obiecał zaangażowanie się w mediacje z zarządem Huty Bankowej, przekazując informację, że jest już umówiony na spotkanie z zarządem spółki. Swoje wsparcie zadeklarowała także posłanka Kukiz 15 Barbara Chrobak.

    Tymczasem zamiar zwolnienia 100 osób został zgłoszony przez pracodawcę do Powiatowego Urzędu Pracy w Dąbrowie Górniczej już 30 września br. W zgłoszeniu znalazło się 70 pracowników zajmujących się bezpośrednio produkcją, 15 pracowników pomocniczych oraz 15 pracowników administracji.


    *Dramatyczny apel: Złodzieju, oddaj komputer ze zdjęciami mojej zmarłej żony
    *Morderca kotów z Zabrza skazany! A to taki miły student stomatologii
    *Jak zdobyć becikowe i 1000 zł na dziecko? ZOBACZ KROK PO KROKU
    *Seksowne zabawy na Śląsku: Mistrzostwa Chippendales ZDJĘCIA
    *Jesteś Ślązakiem, Zagłębiakiem, czy czystym gorolem? ROZWIĄŻ QUIZ

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      DZ poleca

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Gry On Line - Zagraj Reklama