Nauczyciele bez „godzin karcianych”

    Nauczyciele bez „godzin karcianych”

    Katarzyna Domagała-Szymonek

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Co się stanie z zajęciami dodatkowymi, kiedy znikną “karciane”? Nauczyciele mówią, że będą dalej
    1/2
    przejdź do galerii

    Co się stanie z zajęciami dodatkowymi, kiedy znikną “karciane”? Nauczyciele mówią, że będą dalej ©123RF

    Od przyszłego roku szkolnego nauczyciele będą pracować w tygodniu o dwie godziny mniej - przynajmniej na papierze. Chodzi o „godziny karciane”, które dodatkowo (poza 18-godzinnym pensum) poświęcają uczniom. PiS zapowiedziało ich likwidację.
    Czy stracą na tym uczniowie? Nie wiadomo. Okaże się w praktyce. Na razie nauczyciele zapowiadają, że i tak nie zostawią dzieci samych sobie. Związki zawodowe z kolei podkreślają, że zamiast likwidowania, nauczyciele woleliby za „karciane” otrzymywać wynagrodzenie.

    Niemoralne „karciane”

    Godziny karciane to niemoralny przymus (pracy - dop. red) za darmo. Jeśli nie mamy pieniędzy w systemie, to nie udawajmy, że coś ogranizujemy - tak pomysł likwidowania „karcianych godzin” tłumaczy Anna Zalewska, minister edukacji narodowej w rządzie PiS. Jej zdaniem godziny te są tylko niepotrzebną biurokracją.

    - Nauczyciele nadal będą pomagać uczniom po godzinach, ale ograniczymy horrendalną i absurdalną sprawozdawczość - podkreśla Zalewska. Jak dodaje, jej pomysł to wyraz szacunku do nauczyciela i budowania godności do tego zawodu. Ma on zacząć obowiązywać od września przyszłego roku.

    Obecnie etat nauczyciela wynosi 40 godzin w tygodniu, ale tylko z 18 godzin, czyli pracy przy tablicy z uczniem, jest rozliczany. Pozostałym czasem pracy może zarządzać dowolnie. Do tego dochodzą wspomniane „ godziny karciane” - dwie tygodniowo w szkole podstawowej i gimnazjum oraz jedna w szkołach średnich. W sumie w Śląskiem jest to około 500 tysięcy godzin w miesiącu!

    - Pomysł pani minister to marchewka rzucona nauczycielom - komentuje Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego. - Wszyscy z ochotą się do niego odniosą. Jednak pamiętajmy, że problemem nie są same godziny, ale ich wynagradzanie. Nauczycielom dołożono pracy, za którą nie dostają wynagrodzenia - komentuje szef ZNP. I podkreśla, że wolałby słyszeć, iż ministerstwo zwiększyło wydatki na oświatę lub, że ma pomysł na poprawę doskonalenia zawodowego nauczycieli.

    - Na tym rzeczywiście skorzystaliby uczniowie i nauczyciele - zaznacza Broniarz.

    Taniec i robótki ręczne

    Teresa Bochenek, dyrektorka Miejskiej Szkoły Podstawowej nr 2 im. Karola Miarki w Knurowie uważa, że likwidowanie „godzin karcianych” nie przyniesie nauczycielom nic nowego. - W naszej szkole prowadziliśmy zajęcia dodatkowe zanim pojawiły się „karciane”. Nauczyciele dzielą się na nich z uczniami tym, co potrafią robić najlepiej, np. uczą tańca, dziergania na drutach czy terapii biofeedback (metoda poprawy funkcjonowania własnego mózgu - dop. red.) - tłumaczy. - W ten sposób chcieliśmy zwiększyć atrakcyjność placówki i zagospodarować wolny czas uczniów - dodaje.I jak zapewnia pomysł pani minister tego nie zmieni. Argument zlikwidowania biurokracji też do niej nie przemawia.

    - Jako osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo uczniów nie wyobrażam sobie, by nauczyciele nie musieli prowadzić dziennika na zajęciach dodatkowych czy opisywać, co się na nich dzieje - komentuje. - Biurokracja i tak zostanie, może jedynie mniejsza.

    W Zespole Szkół im. Jana Pawła II w Sławkowie, „karciane” również wpisały się na stałe w krajobraz szkoły. - Przeraża mnie pomysł likwidowania ich - przyznaje Danuta Janik, dyrektorka placówki. - Wykorzystujemy je bardzo sensownie. Na „karcianych” nauczyciele prowadzą m.in. zajęcia z edukacji filmowej czy tańca. W ten sposób chcą otworzyć dzieciom świat na coś więcej niż tylko dydaktyka - komentuje.

    Jej zdaniem wprowadzanie pomysłów resortu edukacji jest zupełnie niepotrzebne. - Mało kto pamięta, że nauczycieli również obowiązuje czterdziestogodzinny tydzień pracy, z czego oni doskonale zdają sobie sprawę. Bez względu czy „godziny karciane” będą czy nie, nauczyciele zawsze są wtedy, kiedy potrzebują ich uczniowie - podsumowuje.


    *Dramatyczny apel: Złodzieju, oddaj komputer ze zdjęciami mojej zmarłej żony
    *Morderca kotów z Zabrza skazany! A to taki miły student stomatologii
    *Jak zdobyć becikowe i 1000 zł na dziecko? ZOBACZ KROK PO KROKU
    *Seksowne zabawy na Śląsku: Mistrzostwa Chippendales ZDJĘCIA
    *Jesteś Ślązakiem, Zagłębiakiem, czy czystym gorolem? ROZWIĄŻ QUIZ

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama