Rynek kapitałowy sfinansuje wkład własny realizującym...

    Rynek kapitałowy sfinansuje wkład własny realizującym projekty unijne

    Zbigniew Biskupski

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Źródło: Analiza PwC na podstawie danych GPW oraz GUS - "Wstępne szacunki PKB wg województw w 2013 r." "Lista 2000"
    1/2
    przejdź do galerii

    Źródło: Analiza PwC na podstawie danych GPW oraz GUS - "Wstępne szacunki PKB wg województw w 2013 r." "Lista 2000" dziennika "Rzeczpospolita", dane EMIS

    By pozyskać dotację w ramach perspektywy finansowej UE 2014-2020, trzeba zgromadzić większy wkład własny. Pozyskanie środków finansowych przez ofertę publiczną akcji albo obligacji to opcja dostępna dla firm różnej wielkości.
    Aby pozyskać prawie 83 mld euro funduszy unijnych z perspektywy 2014-2020, polskie firmy i samorządy muszą znaleźć ogromne kwoty na sfinansowanie wkładu własnego. Będzie to trudniejsze niż wcześniej także dlatego, że obecnie mniej środków jest przekazywanych w formie bezzwrotnych dotacji, a więcej w postaci pożyczek czy gwarancji.

    Już sama ta okoliczność sprawia, że firmy, w tym zwłaszcza małe i średnie, powinny spojrzeć z nową uwagą na polski rynek kapitałowy jako miejsce, w którym można pozyskać środki na rozwój.
    Zwłaszcza że preferowane w obecnej perspektywie innowacyjność oraz projekty z zakresu badań i rozwoju oznaczają w praktyce lawinowy wzrost przedsięwzięć realizowanych na poziomie ryzyka, którego zazwyczaj nie akceptują banki.

    Mity o giełdzie
    Nowe spojrzenie na rynek kapitałowy powinno też obalić liczne mity. Zwłaszcza ten, że giełda czy obligacje to narzędzia zarezerwowane tylko dla dużych graczy rynkowych. Przytoczmy fakty. Aż 56 proc. spółek z obecnie notowanych miało w momencie debiutu na giełdzie roczne obroty niższe niż 15 mln zł. Z kolei znaczny odsetek emisji obligacji na rynku Catalyst nie przekracza kilku milionów złotych.

    Jak przyznają przedstawiciele spółek, które są już notowane na giełdzie, wejście na parkiet jest kamieniem milowym w rozwoju firmy. Nie tylko ze względu na pozyskanie finansowania. Spółka, która nieustannie jest pod lupą rynku, zdecydowanie zwiększa swoją wiarygodność. A to jest nieoceniony wręcz kapitał, który pozwala np. łatwiej pozyskać dalsze finansowanie, w tym nie tylko na rynku kapitałowym, ale np. w formie kredytów. Łatwiej też jest zdobyć kolejne kontrakty, partnerów handlowych, wejść na nowe rynki.

    Długa lista korzyści
    Oznacza to również nowe szanse w ekspansji przedsiębiorstwa. Łatwiej jest np. przejąć inne firmy, zarówno dzięki kapitałowi pozyskanemu poprzez giełdę czy choćby oferując akcje spółki dotychczasowym właścicielom przejmowanej firmy.

    Spółka giełdowa jest bardziej rozpoznawalna, szybciej buduje markę swoją i markę swoich produktów, dzięki czemu może je nie tylko łatwiej sprzedawać, ale też uzyskiwać lepsze ceny. Firmy, które wcześniej działały tylko lokalnie, szybko stają się rozpoznawalne na rynku krajowym, a nierzadko wchodzą na rynki międzynarodowe. Wśród obecnie notowanych na giełdzie spółek można wskazać bardzo wiele, które przeszły już drogę od rynku lokalnego do globalnego.

    Niebagatelne znaczenie, szczególnie w przypadku mniejszych przedsiębiorstw, ma też to, że wprowadzenie spółki na giełdę pozwala jej właścicielom "odzyskać" część kapitału włożonego w budowę firmy. Jeśli zachowają odpowiednie proporcje przy kształtowaniu oferty publicznej, mogą przy tym nadal zachować kontrolę nad firmą.

    By spełnić kryteria związane z ofertą publiczną, często trzeba firmę zrestrukturyzować, a to zazwyczaj wyzwala dodatkowy potencjał, wcześniej marnowany chociażby przez stosowane przed zmianą procedury. Poza tym raz uporządkowane przedsiębiorstwo dużo sprawniej działa także już po debiucie giełdowym.

    Potencjał obligacji
    Podobne korzyści daje uplasowanie emisji obligacji na publicznym rynku Catalyst, w tym także przez firmy, które nie są notowane na giełdzie. Poza walorami czysto finansowymi obligacji - większa elastyczność od kredytu, często niższe od produktów bankowych koszty - firma zyskuje większą wiarygodność, łatwiej pozyskuje kontrahentów i zamówienia czy ma mocniejszą pozycję negocjacyjną w pozyskiwaniu środków finansowych ze źródeł spoza rynku kapitałowego.

    Co ważne, finansowanie przez obligacje znacznie poprawia płynność. Choćby dlatego, że przez czas do wykupu obligacji płaci się tylko odsetki, a nie odsetki i część kapitału - jak w przypadku kredytu.

    Warto być firmą notowaną

    Jacek Krawiec, prezes zarządu PKN Orlen SA


    Na ogłoszonej niedawno liście 500 największych polskich przedsiębiorstw spółki giełdowe stanowią około 27 proc., generując przy tym ponad 60 proc. zysków netto całego zestawienia. Jest to wyraźny sygnał, że warto być firmą notowaną. Ma to szczególne znaczenie właśnie teraz, w obliczu olbrzymiego transferu środków z UE, które od potencjalnych beneficjentów wymagają pozyskania wkładu własnego. Jestem przekonany, że szerokie wykorzystanie do tego celu rynku kapitałowego jest sytuacją win-win. Dla przedsiębiorstw oznacza bowiem także zwiększenie wiarygodności, wzmocnienie wizerunku czy otwarcie nowych ścieżek rozwoju, dla gospodarki zaś - dalszy wzrost. Popularne w biznesie powiedzenie mówi, że kto ma akcje, ten ma rację. Biorąc pod uwagę skalę szansy rozwojowej, przed jaką staje obecnie nasz kraj, rację będzie miał ten, kto w najbliższej przyszłości zdecyduje się na aktywny udział w rynku kapitałowym.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama