Sport

    Paweł Janas: Selekcjonerem reprezentacji powinien być Polak

    Paweł Janas: Selekcjonerem reprezentacji powinien być Polak

    Cezary Kowalski

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    - Od początku mówiłem, że nowe rozdanie w reprezentacji powinno nastąpić wtedy, kiedy stracimy szansę na awans. Następny trener dostałby trochę czasu, aby to wszystko poskładać, sprawdzić swoje warianty - uważa Paweł Janas, były selekcjoner reprezentacji Polski, w rozmowie z Cezarym Kowalskim.
    Paweł Janas

    Paweł Janas ©FOT. PAWEL NOWAK / POLSKAPRESSE

    Prowadził Pan Lechię Gdańsk w poprzednm sezonie i zniknął. Kompletnie wypadł Pan z karuzeli trenerskiej, nie widać Pana na stadionach. Coś się stało?
    Eee tam, na mecze chodzę. Na pierwszą reprezentację, młodzieżową, teraz mnie pan Radek Michalski szef Pomorskiego Związku Piłki Nożnej zaprosił na mecze drużyny U-19 Marcina Sasala do Starogardu Gdańskiego, Gdańska i Gdyni.

    Zakończył Pan karierę trenerską?
    Ja nie, to ona mi się skończyła. Nie mam propozycji.

    Czeka Pan?
    Czekać to sobie można. Wie pan, ilu trenerów czeka?

    W sumie dziwne, bo ostatnia Pana praca zakończyła się delikatnym sukcesem. Utrzymał Pan Lechię w ekstraklasie, odbierając na koniec tytuł Legii Warszawa...

    Niby tak, ale pracy nie mam.

    Żyje Pan z oszczędności?
    A z czego innego mam żyć?

    Pewnie Pan nie narzeka, bo w lepszych czasach zarabiał Pan gigantyczne pieniądze...
    Wtedy, kiedy byłem trenerem reprezentacji?

    Choćby wtedy.
    Waldemar Fornalik zarabia miesięcznie tyle, co ja dostawałem przez cały rok.

    Ile Pan zarabiał miesięcznie jako selekcjoner?
    25 tys. zł brutto, a później już mniej. Dopiero po mnie przyszedł Beenhakker i podwyższył stawkę. Następcy Holendra mają już o wiele wyższe pensje.

    Czyli jednak kawał dobrej roboty ten Leo dla nas wykonał?
    Dla trenerów reprezentacji tak, czekam, aż i ja z tego skorzystam (śmiech).

    Chciałby Pan wrócić i jeszcze raz poprowadzić reprezentację? Ma Pan dopiero 60 lat. Jak Beenhakker obejmował po Panu drużynę, był osiem lat starszy.
    Jak tak popatrzymy na selekcjonerów, którzy raz wchodzili do tej samej rzeki, to się okaże, że to nie były dobre pomysły. Prowadzenie kadry to już raczej nie dla mnie. Mógłbym jednak śmiało wejść do jakiejś komisji w PZPN, ale też nie mam propozycji.

    Jakiej komisji?
    Jak to jakiej? Do spraw szkolenia. Mam panu przypomnieć, jakie mam kwalifikacje i gdzie pracowałem? Proszę bardzo. Pracowałem z młodzieżą, prowadziłem młodzieżówkę, reprezentację olimpijską, byłem drugim trenerem na igrzyskach w Barcelonie, gdzie zdobyliśmy srebrny medal, wprowadziłem reprezentację seniorów do finałów mistrzostw świata, zdobywałem mistrzostwo Polski z Legią, grałem w Lidze Mistrzów. Jakieś tam kwalifikacje mam.

    To dlaczego Pana nie biorą do tej komisji.
    Pewnie mieszkam za daleko od Warszawy.

    W leśniczówce?
    W domu.

    We Wronkach?
    Nie. W miejcowości Szklarnia, gmina Wronki, powiat Szamotuły.

    Strzela Pan jeszcze do zwierzyny, poluje?
    Już nie.

    Dlaczego?
    To nie jest tanie.

    Ma Pan przecież emeryturę olimpijską.
    A skąd! Emeryturę dostają tylko zawodnicy i pierwszy trener, ja byłem drugim.

    Przydałaby się średnia krajowa wpadająca co miesiąc na konto.
    Jak człowiek robi się coraz starszy, to coraz drobniejsze pieniądze się przydają (śmiech).

    Nigdy nie był Pan medialny, ale teraz to już sprawia Pan wrażenie trenera, który zszedł do podziemia.
    Jestem taki, jaki zawsze byłem, chodzę tymi samymi ściezkami, ale dziennikarze już mnie nie zauważają.

    Pana syn Rafał razem z Maciejem Skorżą, u którego był drugim trenerem, odniósł chyba gigantyczny sukces finansowy. Utrzymać się przez rok w pracy w jednym klubie w Arabii Saudyjskiej to rzadko spotykana sprawa.
    Właśnie wrócili. Pobili rekord, bo dotąd najdłużej pracujący trener w ich klubie wytrzymał dziewięć misięcy.

    Pojechałby Pan tam?
    Tam, raczej nie. Oprócz tego, że się pracuje i zarabia, to warto byłoby jeszcze normalnie żyć. A z tego, co słyszałem, to się nie da.

    Nie wolno pić whisky.
    Wiem, do czego pan pije. Ale nie te czasy. Poza tym to nie jest tak, że ja się nie mogę bez whisky obyć. Jak nie wolno, to nie wolno. Uwielbiam też palić, ale jak wsiadam do samolotu, to nie palę. Jak wprowadzili przepis, że nie wolno kopcić na ławce rezerwowych, to się dostosowałem i nie płakałem. Już się napaliłem w życiu.

    Ze zdrowiem wszystko OK?
    Chodzę systematycznie na badania i sprawdzam, czy nie ma nawrotu choroby. Dzięki Bogu, nie ma. Wszystko OK.

    Kiedyś Pan żartował, że wynalazł lekarstwo na raka...
    Chodzi Panu o picie whisky? To był taki żart. Ale faktem jest, że jakoś tego raka przewalczyłem. To było dawno. Teraz, pijąc whisky, nie myślę o tym, że walczę z chorobą.

    Jakie są różnice między reprezentacją Polski z Pana czasów a tą obecną?
    Jest jedna zasadnicza. Ja drużynę wprowadziłem do finałów mistrzostw świata, a zespół Waldka Fornalika raczej w nich nie zagra.

    Miał Pan jednak fatalną prasę. samymi powołaniami na mundial do Niemiec wywołał Pan ogólnokrajowy skandal.
    Ale przecież później, i to wcale nie po latach, okazało się, że miałem absolutną rację. Czy moi następcy naprawiali te moje rzekome błędy? Jurek Dudek od tamtego czasu zagrał dwa razy u Beenhakkera, raz u Stefana Majewskiego i teraz na pożegnanie z Liechtensteinem u Fornalika. Jedźmy dalej: Tomek Frankowski bramki jeszcze zdobywał, ale tylko w klubie, Tomkowie Rząsa i Kłos szybko zakończyli kariery. Wszyscy wtedy się na mnie rzucili, bo nie wziąłem do Niemiec ludzi ze znanymi nazwiskami. To była wojna z Janasem. Ale jakby Pan popatrzył na ich ówczesną formę po piłkarsku, czysto merytorycznie, na podstawie ich dyspozycji i badań, to po prostu nie miałem prawa ich zabrać na tamten mundial. Najbardziej byłem krytykowany za tego Dudka. Ale przypomnijcie sobie, kogo wtedy powołałem. Artura Boruca, Tomasza Kuszczaka, Łukasza Fabiańskiego. Byli lepsi i do dziś są do kadry w takim składzie powoływani. A już najbardziej znaczącym potwierdzeniem mojej decyzji były wybory mojego następcy, czyli Leo Beenhakkera na Euro 2008. Czy Pan myśli, że nie wzięliby Dudka na mistrzostwa, gdyby choć w jakimś procencie się nadawał? Przecież jego najbliższym współpracownikiem i dyrektorem kadry był menedżer Jurka Jan de Zeeuw.

    Mówi Pan, że Pana kadra była bez porównania lepsza od obecnej, ale w eliminacjach też było różnie...
    Jakie różnie? Przegraliśmy tylko dwa mecze w eliminacjach po 1:2 z Anglią. Minimalnie, po niezłej grze...

    Ale samym udziałem w niemieckich mistrzostwach świata to się już raczej Pan nie może pochwalić.
    Przegraliśmy je tym pierwszym meczem z Ekwadorem w Gelsenkirchen. Później już nie było tak źle. Z Niemcami walczyliśmy do 93 min., ale w końcu wbili nam gola, a z Kostaryką wygraliśmy. To nie była żadna klęska, tylko zwykła porażka. Na pewno nie narobiliśmy wstydu.

    Niestety, obecna drużyna niebezpiecznie balansuje na krawędzi zwykłej porażki i kompromitacji. Dlaczego?
    Jak tak popatrzeć na chłodno, bez emocji, to jest to grupa, która powinna coś jeszcze zrobić. To nie jest tak, że oni są tak słabi, że nie są w stanie zaistnieć na jakiejś poważnej imprezie i wyjść z grupy. My trenerzy popełniamy jednak błędy. Ja, Engel, Beenhakker, Smuda źle zachowywaliśmy się podczas przygotowań do turniejów. Za bardzo chcieliśmy ich dotrenować po ciężkim sezonie. Miałem ostanio okazję rozmawiać z trenerem Hiszpanów Vicente del Bosque, który powiedział mi, co robił ze swoją drużyną tuż przed tym, jak sięgał z nią po mistrzostwo Europy czy świata. Otóż , praktycznie nic specjalnego. Najpierw, jak już wszyscy harowali na zgrupowaniach, dał im tydzień wolnego, a później przygotowywał ich do każdego meczu, tak jakby grali zwykłe mecze ligowe. Żadnych cudów, specjalnych obciążeń.

    Trener Fornalik już raczej z tych rad nie skorzysta. Jest na wylocie, eliminacje praktycznie przegrane. Powinien odejść?
    Od początku mówiłem, że nowe rozdanie powinno nastąpić wtedy, kiedy stracimy szansę na awans. Następny trener dostałby trochę czasu, aby to wszystko poskładać, sprawdzić swoje warianty. Przypomnę, że ja też objąłem drużynę w trakcie eliminacji po Zbigniewie Bońku. Awansować do Euro już się nie udało, ale później było lepiej, mieliśmy gotowy zespół na następne eliminacje.

    Pownien być selekcjoner z Polski czy z zagranicy?
    To już jest problem Zbyszka. Ja bym się skłaniał ku Polakowi, który od razu wie, o co w tym wszystkim chodzi. Jak zresztą popatrzymy na nasze ostatnie awanse do wielkich turniejów, to jednak dwa wywalczyli Polacy. Problem pojawiał się dopiero, jak już mówiłem, w sposobie przygotowania do imprezy. Ale akurat to Leo też sknocił.

    Ile meczów rozegrał Pan w kadrze ze Zbigniewem Bońkiem?
    Mnóstwo, razem przecież debiutowaliśmy. Pamietam jak dziś, to był mecz z Argentyną w 1976 r. Z Widzewa było nas trzech, Zbyszek, ja, Stasiu Burzyński w bramce. Jeszcze chyba też Janusz Kupcewicz debiutował.

    Jesteście dobrymi kolegami?
    Bardzo dobrymi.

    I nie upomniał się Pan o robotę w PZPN? Nowy prezes hołubi i docenia byłych reprezentantów.
    Ale chyba tych młodszych (śmiech). A tak serio, to nie rozmawialiśmy na te tematy, może przy jakiejś okazji się uda.

    Jak spędza czas były selekcjoner na bezrobociu?
    Przed telewizorem. Teraz jest tych meczów tyle, że można przez cały tydzień oglądać. Jestem ze wszystkim na bieżąco.

    Grał Pan w Lidze Mistrzów z Legią, teraz klub z Warszawy znów o nią zawalczy. Ma jakieś szanse?
    Aby się dostać do Ligi Mistrzów to przede wszystkim trzeba mieć dobrą defensywę, ale Legia żegna Jędrzejczyka, Żewłakowa, Choto, Astiza. No i kogoś, kto coś strzeli, a Legia pozbywa się najskuteczniejszego Ljuboi. Trudno będzie.

    Czytaj także

      Komentarze (5)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Musi umić pić wódke

      łuki (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 23 / 17

      Benhałer nie umiał i tak sie skończyło chociaż dobrym trenerem był. A tak na poważnie ze swojej strony proponowałbym Kasperczaka. Tylko nie wiem czy juz za stary nie jest i będzie mu się chciało...rozwiń całość

      Benhałer nie umiał i tak sie skończyło chociaż dobrym trenerem był. A tak na poważnie ze swojej strony proponowałbym Kasperczaka. Tylko nie wiem czy juz za stary nie jest i będzie mu się chciało ale chętnie bym go zobaczył w roli selekcjonera. Ma doświadczenie w pracy z dzikusami to sobie da radę z dzikusami z PZPN-u, jakies sukcesy ma na koncie, no i Polakiem jest jak chce pan Janas więc i wódkę pić umi.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Panie Janas ja bym dał Panu 1000 miesięcznie ( jakbym był preziem PZPN )

      olek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 29 / 36

      a jak nie to wypad. A co do polskich trenerów to chyba nie widzi Pan na oczy. Wszyscy oni łącznie z Panem zatrzymali sie jakieś trzydzieści lat temu i możecie co najwyżej trenować amatorów bo tam...rozwiń całość

      a jak nie to wypad. A co do polskich trenerów to chyba nie widzi Pan na oczy. Wszyscy oni łącznie z Panem zatrzymali sie jakieś trzydzieści lat temu i możecie co najwyżej trenować amatorów bo tam gra sie o pietruchę.
      Wszyscy jesteście tak beznadziejni ,że trudno to wyrazić słowami.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jasne, dajmy kolejnemu we kolejce zrobić

      AdamWro-Klo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 31 / 21

      Ja mam propozycję, że naszych krajowych trenerów klasu lux (Smuda, Piechniczek, Janas itd) ustawić w kolejce i każdemu dawać reprezentację na pół roku za 100% wypłaty tj. gdzieś pewnie ok. 1 mln zł...rozwiń całość

      Ja mam propozycję, że naszych krajowych trenerów klasu lux (Smuda, Piechniczek, Janas itd) ustawić w kolejce i każdemu dawać reprezentację na pół roku za 100% wypłaty tj. gdzieś pewnie ok. 1 mln zł rocznie, a na czas oczekiwania na kolejną "rotację" 50% plus darmowe bilety w LOT. W sumie przecież żaden to problem, było 2-3 miliardy na stadiony, to te paredziesiąt baniek na trenerów się nie znajdzie?

      To oczywiście sarkazm - żadnego krajowego trenera - cały sztab powinien być zagraniczny poczynając od odnowy biologicznej. Całe te kolesiostwo o 30 lat daje tylko złudne nadzieje.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Oto prawda

      tylko PIS (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 34 / 34

      Święta racja. Nie tylko nominalny Polak, ale Polak z krwi i kości z dziada pradziada po badaniach genetycznych na polskość. Powinno to dotyczyć nie tylko trenera głównego ale wszystkich zawodników,...rozwiń całość

      Święta racja. Nie tylko nominalny Polak, ale Polak z krwi i kości z dziada pradziada po badaniach genetycznych na polskość. Powinno to dotyczyć nie tylko trenera głównego ale wszystkich zawodników, mniejszych trenerów, ludzi zaplecza technicznego, masażystów kucharzy itd. Jak również składu całego PZPN-u. Obcy mogą sobie grać po klubach za prywatne pieniądze. Za podatki Prawdziwych Polaków - Reprezentacja tylko dla Polaków.
      zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Amen

      Nowy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 28 / 17

      !!!

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Tabela Ekstraklasy

      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Eliminacje Ligi Mistrzów
      Eliminacje Ligi Europy
      1 Legia Warszawa Live 37 44 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 42 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 42 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 42 20 8 9 57-37
      5 Korona Kielce Live 37 28 14 5 18 47-65
      6 Wisła Kraków Live 37 26 14 6 17 54-57
      7 Pogoń Szczecin Live 37 25 11 13 13 51-54
      8 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 25 13 7 17 35-55
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Spadek do 1. ligi
      1 Zagłębie Lubin Live 37 34 14 11 12 51-45
      2 Piast Gliwice Live 37 31 12 10 15 45-54
      3 Śląsk Wrocław Live 37 29 12 10 15 49-52
      4 Wisła Płock Live 37 28 12 11 14 49-57
      5 Arka Gdynia Live 37 24 10 9 18 44-60
      6 Cracovia Live 37 24 8 15 14 45-52
      7 Górnik Łęczna Live 37 22 9 10 18 47-63
      8 Ruch Chorzów Live 37 19 10 8 19 42-62
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Awans do grupy mistrzowskiej
      Miejsce w grupie spadkowej
      Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
      1 Legia Warszawa Live 37 73 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 71 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 69 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 68 20 8 9 57-37
      5 Zagłębie Lubin Live 37 53 14 11 12 51-45
      6 Wisła Kraków Live 37 48 14 6 17 54-57
      7 Korona Kielce Live 37 47 14 5 18 47-65
      8 Wisła Płock Live 37 47 12 11 14 49-57
      9 Pogoń Szczecin Live 37 46 11 13 13 51-54
      10 Śląsk Wrocław Live 37 46 12 10 15 49-52
      11 Piast Gliwice Live 37 46 12 10 15 45-54
      12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 46 13 7 17 35-55
      13 Cracovia Live 37 39 8 15 14 45-52
      14 Arka Gdynia Live 37 39 10 9 18 44-60
      15 Ruch Chorzów Live 37 38 10 8 19 42-62
      16 Górnik Łęczna Live 37 37 9 10 18 47-63

      Gry On Line - Zagraj Reklama