Gdzie nie zapalisz e-papierosa? E-palacze stracą ochronny...

    Gdzie nie zapalisz e-papierosa? E-palacze stracą ochronny parasol. Jest lista zakazów

    Michał Wroński

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Podstawowa zasada działania e-papierosa to podgrzanie e-liquidu (zazwyczaj zawierającego nikotynę) do temperatury, w której przechodzi on w stan lotny
    1/6
    przejdź do galerii

    Podstawowa zasada działania e-papierosa to podgrzanie e-liquidu (zazwyczaj zawierającego nikotynę) do temperatury, w której przechodzi on w stan lotny i może być wdychany ©Paweł Miecznik

    Dotychczas na ograniczenia względem e-palaczy decydowali się tylko nieliczni. Teraz te ograniczenia mają się stać odgórnie nałożoną normą.
    Dziś e-papierosy można palić niemal wszędzie. To się jednak skończy. I to już na wiosnę. Ministerstwo Zdrowia przygotowuje nowelizację ustawy o „ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych”. Tej samej, która wywołała tak wiele kontrowersji jesienią 2010 roku, gdy wprowadziła zakaz palenia papierosów m.in. w pubach, restauracjach, szpitalach, czy obiektach sportowych. Nie objęła ona wtedy jeszcze elektronicznych papierosów, gdyż w owym czasie dopiero zaczynały zdobywać rynek.


    Dla wielu mogły się wówczas wydawać jedynie niszowym gadżetem. Dziś pali je ponad 1/4 Polaków. Także nieletnich, gdyż nie ma zakazu ich sprzedaży osobom poniżej 18 roku życia. Ma go dopiero wprowadzić nowelizacja wspomnianej ustawy. Ma ona też sprawić, że we wszystkich tych miejscach, gdzie dziś obowiązuje zakaz palania tradycyjnych papierosów zabronione stanie się puszczanie e-dymka.

    Od blisko roku w tyskich autobusach i trolejbusach obowiązuje zakaz palenia elektronicznych papierosów. Wprowadzono go, bo - jak mówi Ryszard Rupala z Miejskiego Zarządu Komunikacji - część pasażerów skarżyła się na dmuchających im w twarz parą wodną palaczy.

    - Od tej pory nie mieliśmy już żadnych skarg. Ani na palących, ani na nowe przepisy - mówi Rupala.

    Nad podobnym zakazem zastanawiano się w KZK GOP, ale ostatecznie nie zdecydowano się na jego wprowadzienie w przedziałach pasażerskich pojazdów, uznając, że nie ma ku temu podstaw prawnych (objęto nim natomiast kierowców). Podobnie zachowały się Koleje Śląskie.

    - Palenie e-papierosów nie jest zakazane, czyli jest dozwolone - mówi Michał Wawrza- szek, rzecznik przewoźnika.

    Niebawem jednak dobre czasy dla e-palaczy mogą się skończyć. I to nie tylko w środkach komunikacji. Szlaban planuje im bowiem postawić Ministerstwo Zdrowia. W przygotowanym przez ten resort projekcie nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu ma się znaleźć zakaz sprzedaży e-papierosów osobom poniżej 18. roku życia, transgra- nicznego handlu e-papierosami, a także ograniczenia ich reklamy.

    Z punktu widzenia ich użytkowników najważniejsza wydaje się jednak zmiana punktu 5 ustawy. Dziś mówi on o zakazie palenia papierosów na terenie: obiektów służby zdrowia i w pomieszczeniach „innych obiektów, w których są udzielane świadczenia zdrowotne”, placówek oświaty i pomocy społecznej, uczelni, zakładów pracy, obiektów kultury i wypoczynku, lokali gastronomiczno--rozrywkowych, pojazdów pasażerskiego transportu publicznego i obiektów służących obsłudze podróżnych, przystanków komunikacji publicznej, obiektów sportowych, ogólnodostępnych miejsc przeznaczonych do zabaw dzieci oraz „innych pomieszczeń dostępnych do użytku publicznego” (rada gminy może jeszcze w drodze uchwały dołożyć jakieś inne strefy wolne od dymu tytoniowego).

    Po wejściu w życie proponowanych przez ministerstwo zmian, we wszystkich tych miejscach zabronione stanie się również palenie e-papierosów. Dokument precyzyjnie określa również, co jest elektronicznym papierosem. Ma to ułatwić stosowanie w praktyce zapisów ustawy i uniemożliwić palaczom omijanie ich za sprawą argumentu, że to, co palą, akurat e-papierosem nie jest. Jak można przeczytać w uzasadnieniu do projektu nowelizacji ustawy, wynika ona z konieczności wdrożenia zeszłorocznej dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady dotyczącej „zbliżenia przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych państw członkowskich w sprawie produkcji, prezentowania i sprzedaży wyrobów tytoniowych i powiązanych wyrobów”. Dotychczasowe unijne przepisy tracą moc 20 maja.

    Użytkownicy e-papierosów powinni mieć osobne palarnie



    Propozycje resortu zdrowia komentuje Artur Bieliński, członek zarządu Stowarzyszenia na Rzecz E-Palenia.

    Jak oceniacie propozycje resortu zdrowia zmierzające do tego, aby zakaz palenia w miejscach publicznych tradycyjnych papierosów rozszerzyć także na papierosy elektroniczne?
    Nasze stanowisko od samego początku prac nad tą ustawą jest jasne - nie jesteśmy zwolennikami tego, aby traktować e-papierosy dokładnie tak samo jak papierosy tradycyjne. Owszem, to jest lżejsza forma używki. My tego nie kwestionujemy. Tyle że ze względu chociażby na zawartość substancji smolistych nie można kłaść ich na jednej szali z tradycyjnymi papierosami.

    Raczej nie wygląda jednak na to, by ktoś miał się tymi zastrzeżeniami przejąć.
    Na razie panuje pewien informacyjny bezwład. Nie jesteśmy informowali na bieżąco o tym, czy coś się zmieniło w tej pierwszej, bardzo niekorzystnej dla e-papierosów, propozycji nowelizacji ustawy.

    Pozostaje wam chyba uznać za pewnik, że ustawa wejdzie w życie w proponowanym kształcie.
    Na pewno do samego końca prac będziemy zabiegać o jedną sprawę, bo z nią się wiąże pewien problem. Traktowanie tak samo użytkowników e-papierosów, jak tradycyjnych palaczy, oznacza że skazujemy ich na wspólny pobyt w palarniach. A to oznacza, że e-palacze będą znacznie bardziej narażeni na oddziaływanie szkodliwych substancji niż gdyby palili w samotności.

    Domagacie się zatem osobnych palarni?
    Skoro są palarnie dla osób palących tradycyjne papierosy, to powinny być też dla osób, które korzystają z papierosów elektronicznych.

    E-palacze się teraz będą skarżyć, ale w jakiejś części zapewne sami są sobie winni. Jako pasażer autobusu niekoniecznie muszę aprobować kogoś kto się „inhaluje” we wnętrzu pojazdu.
    To nie jest tak, że negujemy sens wprowadzenia pewnych ograniczeń i że sami palacze nie chcą się im podporządkować. Kultura wymaga, aby w kinie, teatrze, autobusie czy restauracji powstrzymać się od palenia e-papierosa. Sami zresztą o to apelujemy, tworząc kodeks e-palacza. Uważam jednak, że już paląc e-papierosa na przystanku autobusowym, w żaden sposób nie szkodzimy postronnym osobom.

    Czy wejście w życie nowych przepisów uderzy biznesowo w producentów e-papierosów?
    To na pewno będzie cios dla branży e-palenia. Boimy się głównie tego, że uruchomi się szara strefa.


    *Prezenty pod choinkę 2015 To najciekawsze propozycje
    *Mikołaj lata nad Śląskiem! ZOBACZ WIDEO i ZDJĘCIA To nie jest fotomontaż
    *Roraty 215: Pytania i odpowiedzi z Małego Gościa Niedzielnego
    *Jak zdobyć becikowe i 1000 zł na dziecko? ZOBACZ KROK PO KROKU
    *Jesteś Ślązakiem, Zagłębiakiem, czy czystym gorolem? ROZWIĄŻ QUIZ

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama