Ekstraklasa. Górale zostawali punkty w Szczecinie [RELACJA]

    Ekstraklasa. Górale zostawali punkty w Szczecinie [RELACJA]

    Zdjęcie autora materiału

    Leszek Jaźwiecki

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    W pierwszym meczu 20. kolejki piłkarskiej ekstraklasy Pogoń Szczecin pokonała u siebie Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:0 (0:0). Obie bramki dla gospodarzy zdobył Gruzin Wladimer Dwaliszwili, który na boisku pojawił się dopiero po przerwie. W trzech ostatnich spotkaniach Górale zdobyli tylko jeden punkt po remisie u siebie z Ruchem Chorzów.
    Od dłuższego czasu trener Robert Podoliński musi "szyć" skład na każdy mecz. Górali prześladuje plaga kontuzji, do tego dochodzą jeszcze kartki. W Szczecinie sytuacja wyglądał już lepiej, choć do optymalnego ustawienia jeszcze daleko. Po kontuzji wrócił już kapitan Marek Sokołowski, kare za kartki odcierpiał także Adam Deja. Do dyspozycji szkoleniowca był tez Adam Mójta, który na rozgrzewce przed meczem z Ruchem nie czuł się najlepiej i potyczkę z Niebieskimi odpuścił.


    O pierwszej połowi nie wiele można powiedzieć dobrego. Obie drużyny grała z respektem, bardzie myślały o zabezpieczeniu swojej bramki jak o ataku. Górale mogli objąć prowadzenie już na początku, ale piłka po strzale Dariusza Kołodzieja nieznacznie minęła bramkę Pogoni. Gospodarze też mieli swoje szanse, ale ponownie dobrze w bramce Podbeskidzia spisywał się Emiljius Zubas.

    Litwin popisał się też kapitalną obroną zaraz po przerwie po uderzeniu Dwaliszwiliego. Gruzin nie zraził się niepowodzeniem i w 55 min ponowił próbę. Tym razem skutecznie. Po dośrodkowaniu Rafała Murawski Dwaliszwili lekko trącił piłkę głowa i Zubas był bezradny. Górale próbowali odpowiedzieć, ale ani Kołodziej ani Fran Adu Kwame nie zdołali pokonać Jakuba Słowika.

    Losy meczu rozstrzygnęły się w 77 min i ponownie w głównej roli wystąpił Dwaliszwili. Gruzin tym razem wykorzystał podanie Mateusza Lewandowskiego. Gospodarze mogli jeszcze podwyższyć za sprawa Murawskiego, ale strzał piłkarza Pogoni w dobrym stylu obronił Zubas.

    Górale nie wygrali piątego meczu z rzędu i ich sytuacja w tabeli zaczyna być coraz trudniejsza.
    - Brakowało nam siły rażenia w ataku, a do tego popełnialiśmy szkolne błędy, które na tym poziomie nie mogą się przytrafiać - podsumował mecz Dariusz Kołodziej.- Trzeba to jak najszybciej przeanalizować i zreflektować się nad swoją postawą. Mecz ze Śląskiem musimy wygrać, ponieważ sytuacja w tabeli robi się nieciekawa.


    Pogoń Szczecin - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:0 (0:0)
    1:0 Wladimer Dwaliszwili (55), 2:0 Wladimer Dwaliszwili (77)

    Pogoń: Słowik - Rudol, Czerwiński, Fojut, Lewandowski - Listkowski (78. Przybecki), Matras, Murawski, Akahoshi (87. Walski), Małecki (46. Dwaliszwili) - Frączczak.

    Podbeskidzie: Zubas - Sokołowski, Lazarus (54. Demjan), Nowak, Mójta - Kowalski, Kołodziej (61. Adu Kwame), Deja, Możdżeń, Kato - Szczepaniak (82. Jonkisz).

    Żółte kartki: Fojut, Rudol - Mójta, Lazarus, Sokołowski.

    Sędziował: Marcin Borski (Warszawa).
    widzów: 3562.


    *Prezenty pod choinkę 2015 To najciekawsze propozycje
    *Mikołaj lata nad Śląskiem! ZOBACZ WIDEO i ZDJĘCIA To nie jest fotomontaż
    *Roraty 215: Pytania i odpowiedzi z Małego Gościa Niedzielnego
    *Jak zdobyć becikowe  i 1000 zł na dziecko? ZOBACZ KROK PO KROKU
    *Jesteś Ślązakiem, Zagłębiakiem, czy czystym gorolem? ROZWIĄŻ QUIZ

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama