Ważne
    Uber na wojnie z taksówkami. Teraz zadba o poprawę swego...

    Uber na wojnie z taksówkami. Teraz zadba o poprawę swego wizerunku [REPORTAŻ]

    Alice Thomson, Rachel Sylvester

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Lodówki pełne lodów owocowych, charakterystyczne poduchy wypełnione plastikowymi kuleczkami, stoły do ping-ponga, sterty paczek żelków Haribo. Wszyscy noszą specjalnie dopasowane do stopy adidasy. Nie jesteśmy jednak w siedzibie zwykłego, kolejnego start-upu z Doliny Krzemowej. To Uber - jeden z najbardziej kontrowersyjnych. Siedziba firmy mieści się w San Francisco. Nie zajmuje się przewozami, lecz dostarcza jedynie narzędzi umożliwiających takie usługi.
    Jest twórcą aplikacji mobilnej o takiej samej nazwie. I to wystarczy, by stała się znienawidzonym wrogiem londyńskich taksówkarzy. Obawiają się jej także szefowie firm oferujących usługi taksówkowe na telefon. Ale pojawienie się Ubera z radością powitali wszyscy ci, którzy w deszczową i wilgotną noc chcą dotrzeć do domu.

    Biznesmen Roger McNamee: Za 10 lat Uber będzie wielką firmą. Doskonale wyczuli trend



    Źródło: Bloomberg/x-news


    Jego pojawienie winniśmy zatem wychwalać jako symbol nowej ekonomii dzielenia się. Nic z tego. Uber znalazł się w samym ogniu walki wybuchającej wszędzie tam na świecie, gdzie się tylko pojawi. David Plouffe, były szef kampanii Baracka Obamy, jest zdeterminowany zmienić jej wizerunek. Pełni funkcję głównego doradcy firmy ds. polityki i strategii w randze wiceprezesa. Twierdzi, że Uber to nie tylko obrót na poziomie 50 mld funtów rocznie, ale i sposób przekształcania naszego życia i naszych miast.

    Plouffe może pochwalić się pracą w Białym Domu i tym, że ma „bardzo wyjątkowe stosunki” z prezydentem. Twierdzi, że nigdy nie przyjąłby propozycji firmy, gdyby miał przekonanie, że kantuje ona swoich pracowników i organa administracyjne poszczególnych krajów. - Sam korzystam z tej aplikacji i byłem zafascynowany możliwościami, jakie oferuje. To nowy typ usługi. Przekonałem się, że firma może mieć bardzo ważne znaczenie, gdy chodzi o tworzenie nowych miejsc pracy i możliwości działalności gospodarczej - mówi Plouffe.
    David Plouffe, były szef kampanii Baracka Obamy jest zdeterminowany, by zmienić wizerunek firmy Uber
    Uber oskarża się o wykorzystywanie kierowców - oddają oni 20 proc kwoty uzyskanej zapłaty za przejazd - i promowanie uznawanej na rynku brytyjskim umowy [na] zero godzin. Nie daje ona gwarancji pracy i przyznaje im niewiele praw. Zgodnie z takim kontraktem nie są oni pracownikami. Plouffe twierdzi jednak, że prawda jest dokładnie odwrotna - firma pozwala ludziom sprawować kontrolę nad tym, kiedy pracują i ile zarabiają.

    - Mamy zarejestrowanych niemal milion osób, które dzięki nam zarabiają więcej. W Stanach Zjednoczonych połowa naszych kierowców spędza za kółkiem mniej niż dziesięć godzin tygodniowo. Swój zarobek traktują jako dodatek do dochodów. Nazywają to podwyżką, której nie dostali [w miejscu pracy].

    WARSZAWA | ROŚNIE POPULARNOŚĆ UBER TAXI. LICENCJONOWANI TAKSÓWKARZE PROTESTUJĄ I OSTRZEGAJĄ KLIENTÓW [VIDEO]


    - Dzięki nam łatwo możesz zwiększyć swoje roczne dochody na przykład z 36 tysięcy funtów do 50 tysięcy. Prawda, musisz też pracować, ale sprawujesz kontrolę nad godzinami pracy. To mały cud. W Białym Domu zawsze szukaliśmy tego typu sposobności - mówi David Plouffe.

    Jego zdaniem niektórzy kierowcy finansują w ten sposób swoje studia. Inni zarabiają na wakacje czy na przykład na zabieg dla chorego dziecka. W Ameryce 30 proc. kierowców stanowią kobiety. - Matki odwożą dzieci do szkoły, uruchamiają aplikację i zaczynają pracę - dodaje nasz rozmówca. Jedna czwarta osób jeżdżąca dla firmy we Francji przedtem nie mogła znaleźć żadnego zatrudnienia.
    1 3 »

    Czytaj także

      Komentarze (5)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Marysia

      Marysia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Aktualnie działający kod promocyjny na darmowy przejazd! Kod jaki trzeba wklepać póki się promocja nie skończy to: WRTYWBFRUE.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      darmowy przejazd

      enzo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Kod na darmowy przejazd do 25 zł dla nowych użytkowników UBER:
      TFY3U

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jako klient sam mam prawo decydować

      spokojny

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      Co to znaczy „nielegalny przewoźnik”? Sory, jeżeli wujek Kaziu czy sąsiad, pan Bronek, chcą mnie podwieźć z punktu A do B, bo akurat im pasuje to są „nielegalnymi przewoźnikami”? Wsiadam do bryki i...rozwiń całość

      Co to znaczy „nielegalny przewoźnik”? Sory, jeżeli wujek Kaziu czy sąsiad, pan Bronek, chcą mnie podwieźć z punktu A do B, bo akurat im pasuje to są „nielegalnymi przewoźnikami”? Wsiadam do bryki i mnie wiozą normalnie. Co tu „nielegalnego”?

      Jako klient sam mam prawo decydować kto mnie wiezie a tu ciągle ktoś jakimiś koncesjami straszy. Może jeszcze wydawać koncesje na „dyplomowanego windziarza” i tylko taki będzie miał prawo naciskać guziki w windzie (tak kiedyś było). Albo wrócić do czasów gdzie nie można było sobie benzynki samemu na stacji zatankować, bo wtedy natychmiast z ręki szlaucha wyrywał „legalny benzyniarz” a ja byłem „nielegalny”!?

      zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ...

      Bonzo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      A to ciekawe. Od klechów to się paragonu fiskalnego domagają miaucząc, ze podatków nie płacą, a tu całkiem inna logika.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kod 25zł

      Tomek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 4

      Uber jest super - dawno się na niego przesiadłem ze śmierdzącej i drogiej taksówki.

      Z kodem cch9wue otrzymujesz 25zł do wykorzystania w uber.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama