Menu Region

Historia jest sumą ludzkich przypadków

Historia jest sumą ludzkich przypadków

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Dziennik Zachodni
Prześlij Drukuj
Z prof. Andrzejem Chwalbą, historykiem, rozmawiają Łukasz Grzesiczak i Bartłomiej Kwasek
W szkole uczono nas, że historia nie zajmuje się "gdybaniem", ale faktami i datami. Jest pan jednym ze współautorów książki "Gdyby... Całkiem inna historia Polski". Znani polscy historycy piszą alternatywną albo, jak mówią niektórzy, kontrfaktyczną historię Polski. Jak to zatem jest z tym "gdybaniem"?

Szkolna edukacja ze względu na obciążony program i być może słabe przygotowanie uczniów, zakłada fałszywie, że świat historii jest spełniony, dokonany i zamknięty. To błąd. Historia alternatywna odwołuje się do doświadczeń indywidualnych. Każdy z nas, w różnych etapach życia, stawał przed alternatywami.
Ten sposób uprawiania historii, zresztą bardzo popularny zwłaszcza w krajach anglosaskich i romańskich, służy nade wszystko gimnastyce intelektualnej. Znakomicie rozwija zdolności poznawcze młodych ludzi, którzy szukają nowych odpowiedzi, a nie podążają wytartymi szlakami czy koleinami. Warto zadać sobie pytania o alternatywne rozwiązania, czasem lepsze, czasem tylko inne. Choćby takie, czy zawsze byliśmy skaza-ni na klęskę czy zwycięstwo.

Czy to prawda, że przypadek jest jednym z najbardziej niedocenianych czynników kształtujących wydarzenia historyczne? Czy też rację mają ci, którzy mówią o "konieczności dziejowej"?Nie wolno zakładać, że istnieje proces historyczny kontrolowany przez człowieka

Niedawno ukazała się moja książka poświęcona historii powszechnej XIX wieku, którą rozpoczynam od Rewolucji Francuskiej. Jeden z recenzentów zarzucił mi, że nie ma w niej jasnej rejestracji przyczyn tego zdarzenia. Napisałem, że w życiu, podobnie jak w przyrodzie, pojawiają się burze lub wielkie konflikty, które trudno wytłumaczyć. Tak samo w historii wielkich konfliktów, jakim niewątpliwie była Rewolucja Francuska, zdarzają się rzeczy trudne do wytłumaczenia. Możemy zestawiać fakty i okoliczności, ale nikt nie jest w stanie powiedzieć w sposób niezbity, dlaczego tak się stało. W przypadku Rewolucji Francuskiej pytanie brzmi: dlaczego we Francji i dlaczego w tym momencie? Nie wolno nam zakładać, że istnieje proces historyczny kontrolowany przez człowieka. Może się fałszywie wydawać, że taki proces istnieje, ale historia jest sumą ludzkich przypadków i przypadłości. To być może niekiedy układa się w jakiś proces, zespół przypadków, ale nie ma, w moim przekonaniu, czegoś takiego, jak wewnętrzny przymus historii. To nie jest tak, że wszystko jest zdeterminowane

Przy jakich wydarzeniach historycznych przypadek miał zdecydowane znaczenie?

O tym zapewne można by napisać książkę. Choćby wojna krymska, która nie musiała absolutnie wybuchnąć. Także I wojna światowa. To, że ludzie siedzieli wówczas na wulkanie, wcale nie znaczy, że musiał on wybuchnąć. Przecież takich zabójstw jak śmierć Franciszka Ferdynanda było w tym czasie wiele. Prezydenci i monarchowie ginęli wówczas co kilka tygodni, a wojna nie wybuchała. A tu jeden zamach wywołał tak wielką komplikację.

W książce przekonuje pan również, że rozbiorów można było uniknąć?

Oczywiście. Polska nie była skazana na rozbiory.

A powstanie listopadowe mogło okazać się zwycięskie?

Nie można tego wykluczyć.
1 »
Reklama
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Reklama
Reklama