Dzień Ojca 2013: Ojciec, jak to łatwo powiedzieć...

    Dzień Ojca 2013: Ojciec, jak to łatwo powiedzieć...

    Henryka Wach-Malicka

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Dziecko, któremu ojciec okazuje miłość i poważnie odpowiada na pytania, wyrośnie na wartościowego człowieka
    1/2
    przejdź do galerii

    Dziecko, któremu ojciec okazuje miłość i poważnie odpowiada na pytania, wyrośnie na wartościowego człowieka ©arc.

    Będą całusy, laurki i słodycze. Będzie ciepło, serdecznie, miło. I to jest piękne, ale Dzień Ojca to także dobra okazja do zastanowienia się, jaka jest rola taty we współczesnej, polskiej rzeczywistości, we współczesnej rodzinie. Pisze Henryka Wach-Malicka
    Żeby była jasność - Dnia Ojca nie wymyśliły dzieci, tylko dorośli. Dzień Matki zresztą też. I to była znakomita decyzja, nie ma bowiem lepszej okazji do budowania więzi rodzinnych, jak świąteczna właśnie - a więc specjalna i wyjątkowa - okoliczność.
    Ludzkość znaczenie świąt wszelakich odkryła dawno, praktycznie w początkach istnienia, ale ojcowie doczekali się swojego "dnia" stosunkowo późno, bo dopiero w 1910 roku. W Polsce - jeszcze później; ta akurat tradycja jakoś długo nie mogła się przyjąć. Za to, jak się już przyjęła, celebrowana jest szczerze i serdecznie.

    Tata zmienia schematy i jest mu z tym dobrze

    Socjologowie są zgodni - żyjemy w epoce gwałtownych przemian obyczajowych, najwyraźniej widocznych w modelu funkcjonowania rodziny. Ale ten model wydaje się oparty na zaskakującym paradoksie. O ile bowiem współczesne pary dość gwałtownie odchodzą od instytucji małżeństwa, o tyle wzrasta udział mężczyzn w opiece i wychowaniu dzieci. I to z ich własnego, ojców, wyboru. Dotyczy to zwłaszcza młodego pokolenia mężczyzn, które podział domowych obowiązków uważa za naturalny, a kontakt z pociechami - za oczywisty, bezdyskusyjny i potrzebny obydwu stronom.

    Nie łudźmy się jednak, że obyczajowej rewolucji (bo to jest rewolucja) poddali się bez protestu wszyscy polscy ojcowie. Wśród pięćdziesięciolatków, a nawet mężczyzn nieco młodszych, proces integracji z dziećmi przebiega ze znacznie większymi oporami, choć miłość na pewno jest taka sama.

    Profesor Katarzyna Popiołek ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej tłumaczy to tak: - Wchodząc w dorosłe życie zawsze, nawet podświadomie, powielamy wzorce wyniesione z rodzinnego domu. W naszym kraju, przez bardzo wiele lat, podział ról w rodzinie był dość sztywny i zakładał, że matka opiekuje się domem i wychowuje dzieci, a ojciec zarabia na utrzymanie. Towarzyszył temu także podział ról emocjonalnych. Mama była od wybaczania i przytulania, tata od trzymania surowych zasad, czyli "jak przyjdzie ojciec, to z tobą porozmawia". Media elektroniczne, a przede wszystkim otwarcie się na świat (który znacznie wcześniej od nas zamienił ojcowską surowość na porozumienie z dziećmi), wprowadziły w tę hierarchię sporo zamieszania. Młodzi ojcowie natychmiast odkryli jednak zalety przyzwolenia na okazywanie dzieciom serdeczności i satysfakcję z kształtowania ich charakterów. Ojcom starszym przychodzi to znacznie trudniej. Mam jednak wrażenie, że i oni coraz rzadziej wstydzą się okazywania uczuć dzieciom, choć najczęściej są one już dorosłe.

    Można być kumplem, ale bez przesady

    Zmiana charakteru relacji rodzinnych nie przechodzi jednak całkiem bezboleśnie. Skoro ojciec rezygnuje bowiem z funkcji "strażnika domowej dyscypliny", pojawia się pytanie: kim w takim razie powinien być?!

    Udział w wychowaniu maleństwa nie wymaga wielkiej filozofii, przedszkolakowi też wystarczy, że tata po prostu częściej z nim rozmawia i chce się pobawić. Starsze dzieci obserwują jednak rodziców znacznie uważniej i - nie miejmy wątpliwości - gotowe są wykorzystać każdy moment, żeby ich sobie podporządkować. Taka jest prawidłowość procesu dojrzewania i nie ma co na ten temat dywagować.

    Psychologowie przestrzegają jednak przed kuszącym, ale w konsekwencji niebezpiecznym, przekraczaniem granicy… zażyłości. Krótko mówiąc; warto się z dzieckiem przyjaźnić i zdobyć jego zaufanie, ale nie wolno go traktować jak kumpla. Z prostej przyczyny - nastolatek musi mieć jakiś punkt odniesienia, jakiś wzór, który pozwoli mu złapać wiatr w żagle i - nawet poprzez negację - określić swoje miejsce w rzeczywistości. Tata brat łata na pewno mu tego nie ułatwi. Dziecko musi znać granice, poza które nie ma prawa wykraczać. I (jednak!) potrzebuje autorytetu, który w chwilach wątpliwości, powie mu, którędy, i po co, ma iść. Na jednym z forów internetowych znalazłam znamienny wpis młodego człowieka: - Już mam dość tego, że jak się o coś zapytam, to tata mówi "zrób, jak uważasz". A ja nie wiem co ja uważam!".

    Dziecko też miewa problemy

    Wychowanie dziecka nie jest zadaniem prostym, choć często staje się źródłem wyjątkowej satysfakcji. Matki mają lepiej (przepraszam wszystkich ojców, ale wiem, o czym piszę), bo kierują się w tym procesie przede wszystkim instynktem, tatusiom jest znacznie trudniej.

    Opieka nad maluchem, nawet urlop ojcowski (kto wymyślił tę durną nazwę "tacierzyński"?!) to są stosunkowo proste zadania. Jak spełniać się jednak w roli nowoczesnego ojca potem, gdy dziecko zaczyna wchodzić w dorosłość?

    - Bezcenne są rozmowy z dzieckiem - mówi prof. Katarzyna Popiołek - i nie jest to banał, bo wspomnienie wspólnego czytania książek, wspólnych wakacji, czy dyskusji na temat obejrzanego filmu, naprawdę pozostają w jego pamięci na długo. Bezcenne jest rozwijanie zainteresowań dziecka, w których ojciec mu towarzyszy, stymulując do poszukiwań i wzbogacania wiedzy. Ale najważniejsze jest okazywanie zainteresowania jego życiem, problemami i emocjami. Dziecko, któremu ojciec nie tylko okazuje miłość, ale też poważnie odpowiada na jego pytania, wyrośnie na wartościowego człowieka - konkluduje prof. Popiołek.

    Trudno kogoś pouczać, ale warto o tych prostych zasadach pamiętać nie tylko przy okazji Dnia Ojca. Szczególnie warto, żeby przemyśleli je ojcowie, którzy opuszczając swoje życiowe partnerki, zapominają o synach i córkach. Bo to jest ta ciemniejsza strona obyczajowej rewolucji - w rozpadających się związkach i małżeństwach, kochający tata odchodzi czasem bez słowa wyjaśnienia i bez "ciągu dalszego". A dziecko patrzy, boi się i cierpi.



    *Prezenty na Dzień Ojca 2013. Najlepsze pomysły na dzien taty ZOBACZ
    *SERIAL TVP Nasze matki, nasi ojcowie RECENZJE ODCINKÓW + GORĄCA DYSKUSJA
    *Egzamin zawodowy 2013 PYTANIA + ODPOWIEDZI + OPINIE + KOMENTARZE
    *Urlop macierzyński 2013 NOWE ZASADY, TERMINY
    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama