Porażka Polski z Niemcami. O finał zagramy z Francją...

    Porażka Polski z Niemcami. O finał zagramy z Francją [ZDJĘCIA]

    Paweł Hochstim, Berlin

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Niemcy zrewanżowali się biało-czerwonym za porażkę w półfinale MŚ 2014 w Spodku.
    1/35
    przejdź do galerii

    Niemcy zrewanżowali się biało-czerwonym za porażkę w półfinale MŚ 2014 w Spodku. ©Sylwia Dąbrowa

    Reprezentacja Polski siatkarzy przegrała w ostatnim meczu grupowym turnieju kwalifikacyjnego do Igrzysk Olimpijskich z Niemcami 2:3. Jutro półfinał z Francją.
    Mecz tylko pozornie był spotkaniem bez stawki, choć przecież już w czwartek było wiadomo, że Polacy i Niemcy awansują do półfinału. Zwycięzca omijał w półfinale Francję, która w tym sezonie na razie jest nieosiągalna dla nikogo w świecie.

    Po jednodniowej przerwie do podstawowego składu biało-czerwonych wrócił Mateusz Mika. W pierwszym secie skrzydłowy Lotosu Trefla Gdańsk skończył wszystkie osiem ataków, choć był najbardziej obciążonym graczem w przyjęciu zagrywki.
    To dzięki niemu Polacy uciekli rywalom między przerwami technicznymi. A stanowiący zdecydowaną większość na trybunach Max Schmeling Halle polscy kibice mieli chwile wielkiej radości, bo Polacy rozpoczęli mecz doskonale.

    Heynen chciał wygrać z Polakami, ale nie za wszelką cenę. W drugiej partii zdjął z boiska Gyorgi Grozera, który do końca meczu nie podniósł się już z ławki rezerwowych. Zawodników wymieniał też Antiga, ale tu przyczyny były raczej inne – biało-czerwoni grali coraz słabiej. Wyraźnie nie szło Bartoszowi Kurkowi, co miało duży wpływ na wysoką porażkę w drugim secie. Wystarczyło, że już tak regularny nie był Mika, a Niemcy nie tylko doprowadzili do remisu, ale na początku trzeciej partii szybko zdobyli czteropunktowe prowadzenie. Wyśmienicie w ich szeregach spisywał się klubowy kolega Miki Sebastian Schwarz. Niepokojące było też, że Polacy po dwóch setach nie mieli na swoim koncie ani jednego punktowego bloku.

    Gracze Antigi rozpoczęli pościg za rywalami po drugiej przerwie technicznej, gdy przegrywali 13:16. Co ciekawe, na boisku była wtedy cała druga szóstka. Biało-czerwoni wyszli nawet na prowadzenie 20:19, ale do końca partii zdobyli już tylko dwa punkty. Dramatycznie szybko spadała skuteczność Polaków w ataku – z 75 procent w pierwszym secie do 38 w trzecim.

    Poszukiwania najlepszego składu przez Antigę sprawiły, że na czwartego seta wyszedł tylko jeden gracz, który zaczynał mecz – Mateusz Bieniek. Zmiennicy, m.in. z obchodzącym 28. urodziny Wojciechem Żalińskim, spisywali się świetnie i dość szybko było jasne, że doprowadzą do tie-breaka.

    Przy zmianie stron polski zespół przegrywał 5:8 i wtedy na boisko wrócił Mika. Niestety, biało-czerwonym nie udało się odrobić strat i w sobotnim półfinale ich rywalem o godz. 19.30 będą Francuzi.

    Grupa A

    Polska – Niemcy 2:3 (25:21, 17:25, 22:25, 25:20, 10:15)

    Polska: Łomacz, Mika, Bieniek, Kurek, Kubiak, Kłos, Zatorski (libero) oraz Wojtaszek (libero), Drzyzga, Konarski, Możdżonek, Buszek, Wrona, Żaliński. Trener: Stephane Antiga.
    Niemcy: Kampa, Kaliberda, Broshog, Grozer, Schwarz, Böhme, Markus Steuerwald (libero) oraz Tille (libero), Patrick Steuerwald, Dünnes, Fromm, Hirsch, Strohbach. Trener: Vital Heynen.

    Serbia – Belgia 3:1 (25:18, 21:25, 25:21, 25:21)

    1. Niemcy 3-0 8 9:2
    2. Polska 2-1 7 8:4
    3. Serbia 1-2 3 4:7
    4. Belgia 0-3 0 1:9
    Grupa B
    Francja – Bułgaria 3:0 (25:19, 25:20, 25:15).

    1. Francja 3-0 9 9:1
    2. Rosja 2-1 6 7:3
    3. Bułgaria 1-2 3 3:7
    4. Finlandia 0-3 0 1:9

    SOBOTA. Półfinały: Niemcy – Rosja (godz. 16.30), Polska – Francja (19.30).

    NIEDZIELA: O 3. miejsce (13.30), finał (16.30).

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama